Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
299
odsłon:
1202784

     Ostatnie posty . . .

     ¤ HELP już drugi rzut grzybków zatrzymuje się w miejscu.
     ¤ 10/12 słoików zakażone. Co poszło nie tak?
     ¤ Problem z wysychaniem ciastka - substratu
     ¤ Jak tworzy się mieszańce Cubensis (?)
     ¤ Zjadłem i nic
     ¤ Problem z kolejnym boksem Golden Teacher. Wilgotność? Jakiego producenta wybierać?
     ¤ Szukam rady
     ¤ NAGRAJMY KAWAŁEK
     ¤ sterylizacja strzykawek
     ¤ Wermikulit opcja czy niezbędnik?
     ¤ Pomoc w identyfikacji

<<<   <<  9 10 11 12 13 14 15  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Wznowiono badania nad psylocybina !!!!!
bozia_da
104481Magus:
2010.07.18
22:39:26
kult grzyba
bozia_da
110465nodrugsnofun
: 2010.04.22
15:32:02
interesujace
jgl
03911jgl:
2010.04.05
06:51:19
Alkohol a cubensis - konsultacje.
denis frywolnie
53038jgl:
2010.04.03
17:25:02
Identyfikacja grzybów halucynogennych (oznaczania substancji halucynogennych z grzybów we krwi)
pitu frywolnie
014167pitu
frywolnie:
2010.03.26
12:39:19
nasza polska lysiczka vs cubensis
psicub frywolnie
148393nikt00:
2014.12.20
14:03:13
Jak to jest z zawieszeniem po grzybach?
Kamilek frywolnie
2013318ON
frywolnie:
2021.12.19
23:00:55
Greensulate, Home Insulation Material made from Mushrooms
jgl
320003nodrugsnofun
: 2009.11.23
10:23:46
Psychoactivity Conference in Amsterdam & other
jgl
02235jgl:
2009.09.27
09:55:41
Ile zjeść mrożonych? Podejrzanie niska moc...
viKING frywolnie
152167emce:
2009.12.04
00:46:42
Psylocybina + iMAO potrzeba informacji
Yestyss
168612Grizzly_cf:
2009.06.10
16:49:54
Grzyb a Horyzonty (Obe, LD i inne)
Yestyss
1811941Albatros
frywolnie:
2012.03.10
03:25:50
oddziaływanie elektromagnetyczne podczas podróży
agent
78074agent:
2009.02.24
18:18:40
kościół psychodeliczny
zylak
7616249Huzar:
2012.12.05
23:11:43
łukasz, bad trip?
lukasz frywolnie
1651998frs:
2009.02.24
18:17:57
mózgu psiloburza pieści nam podwzgórza - rozwijanie zwijanie wymiarów
cjuchu
97248MilkyCow:
2011.11.13
15:06:43
buczenie / terkotanie / dudnienie w glowie podczas podrozy
x frywolnie
185259Grzybek:
2012.03.10
22:16:02
pierwszy raz z lysiczka
hynymyny
810030hynymyny:
2009.01.11
01:04:37
chyba nie na temat
inny
14037dzonnson:
2009.01.04
13:29:21
Drugie dno rzeczywistości a oświecenie
fuzzy
71643nodrugsnofun
: 2008.12.23
09:28:09
fuzzy
psylorodek

postów: 36

zarejestrowano: 2008.10.02




Temat: Drugie dno rzeczywistości a oświecenie
wysłano: 2008.11.30 11:52:58
Ja tak do około dwóch tygodni po spożyciu psilocybe mam wrażenie, że rzeczywistość ma 'drugie dno', jakby nie była ostatecznie rzeczywista, jakby było coś bardziej rzeczywistego, ukrytego przed nami (like the Matrix)
Razem z tym wrażeniem zastanawiam się czy jest ono realne; po tych dwóch tygodniach dochodzę do wniosku, że jednak nie.

Dla mnie piekło, raj, astral itp zjawiska dzieją się w umyśle i tylko w nim. Wszystko co dzieje się w nas i wokół nas jest dla nas realne.

Ale może żyjemy w jeszcze prawdziwszym świecie niż ten, który uważamy za prawdziwy? Dlatego nigdy nie poznamy czym jest Bóg, bo nie odróżnimy prawdziwej rzeczywistości od tej najprawdziwszej (może nawet nie mamy do niej dostępu).

Można to porównać do emulacji komputera. Emulowany komputer (prawdziwy świat) jest wykonywany w Emulatorze stworzonym przez Programistę. Świat umysłu tak jak i reszta prawdziwego świata są programami wykonywanymi w emulatorze. Taki program nie ma bezpośredniego dostępu do komputera ale 'myśli' (człowiek, umysł, każdy atom) a wręcz jest niezbicie przekonany, że jest uruchomiony na prawdziwym komputerze (że świat w którym żyje jest tym najprawdziwszym)
odpowiedzodpowiedz tu
cjuchu
metaprapsylocyb

postów: 916

zarejestrowano: 2002.11.11


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2008.12.01 12:22:49
Każdy psychoaktywny zestaw cząstek wywiera specyficzny wpływ na postrzeganie rzeczywistości przez człowieka. Odmienność tego doświadczenia tak przewyższa dotychczasowość doznawawnia (na standardowych psychoaktywnikach, jak serotonina), że konfrontujący jedyne co może zrobić to zaliczyć je w poczet Boga, pod warunkiem, że stymulują jednocześnie ośrodki rozkoszy, (od razu widać jak "wątłą" istotą jest człowiek, przez przypadłość do szybkiego przywykania do danego rodzaju wzbudzenia, naraziliśmy się na ograniczenie w postrzeganiu boskości). Boga widać po każdym dragu, jak i bez, jednak wtedy ponoć wymagane jest dojście do stanu AZP, Absolutnego Zdrowia Psychicznego po osiągnięciu Ostatecznego Oświecenia (OO), co jak wiemy po tylu latach ewolucji jest dość specyficznym wyzwaniem .
Każde kolejne doświadczenie z psychoaktywnikami spiłowuje nieco siłę odmienności doznania na danym z nich, uwzględniając podobne ilości. Co może potwierdzić subreguła tripu pierwszego, jako najlepszego.
Na przykład im bardziej spiłowana została odmienność doświadczenia serotoninowego tym bardziej konfronter "metafizycznie" usposobiony szuka zamiennika, który pozwoli odczuć tę inność doznania. Inność, której doświadcza "naćpany" serotoniną noworodek. Być może dlatego po zastosowaniu zamiennika psychoaktywnego czujemy się jak nowonarodzeni. Po, a nie w trakcie, gdyż nawet po bad tripie można czuć się nowo narodzonym.
Być może, jeśli standardowym neuroprzekaźnimiem człowieka byłaby psilocyna to uprawiałby on grzyby produkujące serotoninę. Również jeśli to grzyby psilocybowe wyewoluowałyby w alternatywnej wersji ewolucji na podobne nam stworzenia konfrontujące, to z racji chęci odmiennośći uprawiałyby ewolucyjnie zdegenerowaną wersję człowieka, z uwagi na chęć wykorzystania jego aktywników neuronowych, gdyż można przypuszczać, że skoro w danych warunkach środowiskowych na podstawie danych sygnałów wytworzył się dany twór (na podstawie sygnału serotoniny w odpowiednich warunkach żywieniowych wytworzyła się synapsa (przy założeniu, że najpierw było jajo, czyli myślokształt serotoniny domagający się spełnienia w synapsie)), to jeśli na potrzeby przekaźnikowe psilocyny w środowisku X wytworzy się synapsa psilocynowa, to będzie modyfikowana przez serotoninę na zasadzie komplementarności. Eksperymentalnie możnaby cały kompleks DNA odpowiedzialny za wytwarzanie synaps wszczepić grzybom by eksperymentowały z gotowym wzorem na przekaźnik biochemiczny i wytworzyły jego psilocynową wersję, chyba żeby się okazało, że instrukcje na synapsę wymagają wcześniejszego utworzenia neuronu. Istniałaby jednak obawa, że grzyb z wszepionymi synapsami miast przerabiać synapsy zacząłby dostosowywać swoje cząsteczki (psilocynę) po zwrotnej odowiedzi synapsy na wytworzenie dla niej bardziej odpowiedniego aktywatora i grzyby zaczęłyby produkować serotoninę. Gdyby jednak udało się grzybom przerobić synapsy na psilocynowe i zaczęłyby skutecznie wykorzystywać psilocynę do ich stymulacji mogłyby z czasem tworzyć z nich całe neurony, (jeśli dałoby się zrobić synapsę bez neuronu, patrz wyżej) w odpowiedzi na generowane przes synapsę próbne impulsy psilocynowej postaci tworząc ostatecznie ściółkową wersję inteligencji o szeroko propagowanej kulturze.

cytat: fuzzyRazem z tym wrażeniem zastanawiam się czy jest ono realne; po tych dwóch tygodniach dochodzę do wniosku, że jednak nie.

Być może spiłowanie serotoninowe nie nasiliło się w Tobie na tyle, by sięgać po inne neuroprzekaźniki i czerpać z nich inspiracje. Chyba rzadko je zmieniasz prawda?
Jeśli doszukiwał się będziesz całego, nowego i komplementarnego świata w doświadczeniu grzybowym to go nie znajdziesz, ponieważ psilocyna przedstawia wersję tego samego świata, który na codzień przedstawia serotonina. Nic się nie zmienia, prócz punktu widzenia. Dostajemy nowy zestaw subiektywnego oglądu, który można konfrontować z zestawem wrodzonym, dzięki czemu możemy utworzyć punkt odniesienia dla zestawu wrodzonego co daje nam platformę, z której prowadzony jest ogląd "normalności". Jeśli ogląd psilocybinowy potraktujemy jako nienormalny względem naszej normalności, wniosek będzie taki, że wykorzystujemy nienormalność do lepszego określenia normalności. Nienormalność tę jednak, po pewnym okiełznaniu można nazwać odmiennością, która będzie stanowić tło dla normalności, a w skrajnych przypadkach, po utracie kontroli, normalnością nie mogącą wkomponować się w serotoninowe postrzeganie monobytników (stworzenia, których psyche zwirtualizowane są w oparciu o wrodzony zestaw neuroprzekaźników).
Również jeśli stwierdzimy, że trip jest złudzeniem, to samo będzie wypadało powiedzieć o rzeczywistości codziennej, gdyż i trip i codzienność tworzone są w oparciu o własności neuroprzekaźnikowe odpowiednich substancji. Z tej perspektywy otrzymamy po prostu dodatkowy zestaw iluzoryczności. Każdy drag dostarcza nowy zestaw, jeśli ktoś nie radzi sobie z zestawową żąglerką, powinien przestać zwiększać zasoby myślowe o kolejne wersje rzeczywistości. Należy o tym pamiętać gdy szuka się Ostatecznego Oświecenia, gdyż w rozszerzaniu pojęciowości o rzeczywistości się go nie znajdzie, można znaleźć inne określniki na dane zjawiska i otrzymać pewien nowy wgląd (częściowe oświecenie, lub wręcz oświecenie pozorne), sprawiając że po wejściu na drogę OO, zakładającą, że wszystko co pochodzi od zmysłów jest iluzją (gdzie myśl to również zmysł), będziemy mieli więcej zasiedlonych iluzorów do wygaszenia.

cytat: fuzzyDla mnie piekło, raj, astral itp zjawiska dzieją się w umyśle i tylko w nim.

Zwłaszcza kiedy zacznie się rozpatrywać sytuację, w której wszystko dzieje się w Umyśle

cytat: fuzzyAle może żyjemy w jeszcze prawdziwszym świecie niż ten, który uważamy za prawdziwy?

Żujemy w świecie najprawdziwszym, a uznajemy go za nieprawdziwy, kiedy doświadczymy czegoś nowego. Tutaj mamy do czynienia oczywiście z całością oglądu stąd takie silne zanegowanie oglądu poprzedniego. Porównanie wyglądałoby jak życie żaby w studni. Żaba po wyjściu ze studni zaczyna ją negować ponieważ siedzi teraz w trawie, jednak jej studnia istnieje cały czas, przekonuje się o tym chwilę potem, gdy wykonuje niefortunny skok przez plecy i znowu ląduje w studni, mniemając jedynie, że poza nią istnieje jakiś "inny" świat. Stanowiło by to fragmentaryczne oświecenie żaby, a że żaby mają krótszą pamięć krótkotrwałą szybko zapominają o trawie i przerzucają się na muchy.

cytat: fuzzyŚwiat umysłu tak jak i reszta prawdziwego świata są programami wykonywanymi w emulatorze.

Znaczy się Umyśle?

cytat: fuzzydostępu do komputera ale 'myśli' (człowiek, umysł, każdy atom)

Atom nie myśli tylko jest myślą (a teraz to już nawet zbitkiem myśli, patrz LHC). Zbiory atomów to myśli zebrane, dlatego potargane włosny to myśli nieuczesane
Ułatwieniem w przyswojeniu może być zjawisko myślokształtu, kiedy to człowiek uzurpuje sobie tworzenie materii ze swej myśli, która jest tylko echem po właściwej myśli stwórczej i nie posiada tej mocy w standardzie. Widzisz? Kolejna próba uzurpacji

cytat: fuzzya wręcz jest niezbicie przekonany, że jest uruchomiony na prawdziwym komputerze (że świat w którym żyje jest tym najprawdziwszym)

Zasiedzenie w domyślnym zestawie neuroprzekaźników tak się właśnie kończy.
Twa wypowiedź sprawdza się w sytuacji gdy ktoś uznaje, że to czym żyje jest wszystkim. Na przykład z życia śmiertelnika wzięte, zakupy, sport, praca, znajomi, itp, (w wymiarze zaspokojenia tych najprostrzych instynktów miast tych bardziej złożonych ) natomiast nie sprawdza się gdy rozpatrzymy jej ukryte zanegowanie, ponieważ świat właśnie jest najprawdziwszy (CAŁY), ale my jako podzespół mamy dostęp jedynie do podzasobów, które traktujemy jako całość i raczej to jest chore, a choroba, która to powoduje to Ejakulacja Głównego Obserwatora (EGO), poprzez strukturalizm naszych zebranych myśli atomowych narzuca granice, które jak każdy pojedyńczy byt wszechświata, domagają się autonomi, chroniąc siebie i swą tożsamość stadnego nadzorcy atomowego zbioru, sprawiając, że to czego doświadczamy w tej chorobie jest ostateczną definitywnością dbającą o uwłasnopostaciowienie. Zniewala nas to co nas określa dając jednocześnie pseudowolność wyboru, gdyż można go dokonać co najmniej z pułapu określania.
I dlatego droga życia dla jednych jest drogą odkrywania i rozbierania upostaciowionych granic, a dla innych drogą zadowalania się tym co te granice określają.
odpowiedzodpowiedz tu
sasquatch
starszy psylocyb

postów: 167

zarejestrowano: 2007.10.15


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2008.12.01 16:05:04
cjuchu, jestem pod wrażeniem posta. Zainteresowałeś mnie tematem - poczytam o tym jak działa mózg i psylocybina sama w sobie.
Jest jakaś kniga, którą byś polecił jako dodatek do zwykłej biologicznej lekturki?
Jestem najbogatszym z ludzi.
Mam błękitne niebo nad głową i zieloną trawę pod stopami.
odpowiedzodpowiedz tu
cjuchu
metaprapsylocyb

postów: 916

zarejestrowano: 2002.11.11


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2008.12.01 17:42:16
Zależy, które zagadnienie Cię interesuje i od której strony.
Najlepiej ogarnąć książki biologiczne, medyczne, filozoficzne, psychologię, religie wschodu zachodu, od strony symbolicznej baśnie legendy i mity, tak na szybko by nie przytłaczać nadmiarem materiału
Czasem jednak wystarczy patrzeć na rzeczy "zwykłe" jak na niezwykłe. Grzyby o tym nie mówią?
Jednak z punktu widzenia dążenia nastawionego na oczyszczenie "zwierciadła percepcji", każda porcja nowych fascynacji może odciągać od natury spokoju, tak książki jak i grzybowe tripy, których przekaz jest zniewalająco fascynującym balastem, skazanym na próbę kompostowania na rzecz kolejnego biegu rzeczy.

cytat: sasquatch poczytam o tym jak działa mózg i psylocybina sama w sobie

To już widziałeś?
grzyby a synapsy.
odpowiedzodpowiedz tu
ISH
młodszy psylocyb

postów: 88

zarejestrowano: 2007.06.10


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2008.12.03 00:34:26
Słusznie mówi cjuchu dodałbym jeszcze, że na tym polega błąd w postrzeganiu rzeczywistości, tudzież światów ogólnie przez chaotów - wszystko co jest, byty astralne, bogowie itd to tylko wytwór umysłu; a ego rośnie i się cieszy. Mawiają, że im wyższą wieże sobie zbudujesz z tym większym hukiem z niej spadniesz fuzzy widać wpadłeś na podobny punkt widzenia co rzeczeni sieciowi chaoci... ale spoko, zdarzyło się to też i takim osobom, które piszą i wydają książki i jeszcze zarabiaja na tym, jak choćby P. Carrol.
odpowiedzodpowiedz tu
fuzzy
psylorodek

postów: 36

zarejestrowano: 2008.10.02




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2008.12.03 14:31:20
cytat: CjuchuZnaczy się Umyśle?

Znaczy się Rzeczywistości (tej którą uważamy za najprawdziwszą)

Albo taki Matrix. Jak moglibyśmy sprawdzić, czy żyjemy w prawdziwym świecie czy w Matriksie, skoro oba są dla nas tak samo realne? I czy Architekt chciałby tego?

cytat: CjuchuŻaba po wyjściu ze studni zaczyna ją negować ponieważ siedzi teraz w trawie, jednak jej studnia istnieje cały czas

Czemu negować? Z powodu swoich własnych ograniczeń przestaje o niej wiedzieć/myśleć. Ciekawy problem.

@ISH, Ludzie uważają swoje poglądy za prawdziwe, mimo iż obiektywnie (o ile istnieje obiektywna prawda) takie mogą nie być. I wtedy można by powiedzieć, że dali się oszukać; nie odróżnili prawdy od iluzji. Dlatego chwała tym, którzy podważają swoje poglądy i przekonania, starając się je albo całkowicie udowodnić albo zanegować.
PL-PK
odpowiedzodpowiedz tu
ISH
młodszy psylocyb

postów: 88

zarejestrowano: 2007.06.10


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2008.12.04 21:08:02
Chwała? Nie, nie, to moim zdaniem złe określenie, nie wpadajmy w emfazę. Z mojej strony szacun dla tych którzy próbują ogarniać duchowość rozumem, dużo wysiłku to na pewno kosztować będzie Oprócz poznania rozumowego istnieje poznanie intuicyjne, prawda serca nie rozumu i to jest właśnie klucz do zagadki.
odpowiedzodpowiedz tu
nodrugsnofun
prapsylocyb

postów: 319

zarejestrowano: 2008.09.21


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2008.12.23 09:28:09
ja po 22 g świeżości pod postacią PC Classic byłem średnio mobilny. Gatunek mogę szczerze polecić zakochanym... Spectrum widzenia barw ze szczególnym naciskiem na purpurę i róż. Dziwnym jest fakt że kolory od jasnej zieleni do czerwieni widziałem z różową poświatą, zaś źródła światła o innych kolorach też były różowe... Poza tym uczucie miłości do wszechświata, niemożliwe do przelania tylko na ukochaną osobę (musielibyście ją zjeść) Wizuale średnie, raczej mocno falujące z małym efektem trójwymiarowości i mechanicznych mrówek Za to kształty fantazyjne, pokój raz był szerokości pnia drzewa, a raz frontu katedry notre dame gdy włączyłem muzykę i zamknałem oczy zobaczyłem inny geometryczny świat. Dużo nie pamiętam z tej wyprawy, ale widziałem taki interesujący kadr: Stoję nad moim terra i zręcznym ruchem wyrywam grzyba. Jest mały jak palec, lśni na żółto - purpurowo. Uważnie go oglądam po czym zamykam oczy. Wyobraźnia pokazuje z bliska moją twarz z zamkniętymi powiekami. Nagle je podnosze, źrenice lśnią jak ranna rosa w świetle wschodzącego słońca. Są olbrzymie. Kadr przeskakuje. widzę jak olbrzymi (10m conajmniej) grzyb stoi tuż obok mnie. Patrze w górę na jego gigantyczne blaszki. Podziwiam go, a on jakby trzyma na mnie swoją niewidzialną dłoń. Moja głowa faluje. Wiem że w tamtym momencie ten widok był dla mnie najprawdziwszy na świecie. Wszędzie pachniało grzybnią. Teraz się zastanawiam nad tym czy nie widziałem go w jakimś filmie. Nie wiem... Ponadto bujnej wyobraźni akompaniamentowała oprawa rzeczywistości (alterrzeczywistości). Widziałem jakiś obraz, po czym otwierałem oczy i widziałem w ruchu cieni, drganiach, obrazach na ścianie dopełnienie wyobrażenia. Wspaniałe! Była jeszcze inna strona fazy. Nazwałem ja fazą marności i bezsensu wszechrzeczy. Zaczęła się po 2,5. Grzyby pokazały mi jak bezsilna jest względem życia, losu oraz towarzyszących jej emocji "prawdziwa" ludzka natura. Człowiek się zmienia, jego punkt widzenia, obserwacje, siła i rodzaj emocji - słowiem panta rei. To co się zmienia pogrążone jest z perspektywy człowieka w chaosie, choć ten może być efektem oddziaływania jakiegoś niezrozumiałego kosmicznego ładu. Próbowałem sie doszukać tej niezmiennej cząstki. Wiecie co zobaczyłem? Robaka. Coś, ciepłego, prostego, dobrego, świecącego, przez prostotę swoją niezmiennego. Coś co siedzi w każdym z nas i gdy wszystko sie rozpadnie na skutek zmian to ten robak zostanie. Może zje tą otoczkę z chaosu, jak robak zjada ludzkie ciało po śmierci. ale po śmieci. Za życia zaś będziemy wodzeni tym chosem, w nim upatrując swojej ludzkości. Wiem jednak, że dało mi to trochę do myślenia i nad dziedziną nauki, której chce się poświęcić. No, ale
Chce podziękować tej stronce i wszystkim, którzy pomogli mi w uprawie dobrą radą Dzięki wam mogłem spożyć plon swojej pracy i obiecuję że zjem i za wasze zdrowie jeszcze nie raz
ť Just fly Ť
odpowiedz
<<<   <<  9 10 11 12 13 14 15  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ HELP już drugi rzut grzybków zatrzymuje się w miejscu.
     ¤ 10/12 słoików zakażone. Co poszło nie tak?
     ¤ Problem z wysychaniem ciastka - substratu
     ¤ Jak tworzy się mieszańce Cubensis (?)
     ¤ Zjadłem i nic
     ¤ Problem z kolejnym boksem Golden Teacher. Wilgotność? Jakiego producenta wybierać?
     ¤ Szukam rady
     ¤ NAGRAJMY KAWAŁEK
     ¤ sterylizacja strzykawek
     ¤ Wermikulit opcja czy niezbędnik?
     ¤ Pomoc w identyfikacji

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
299
odsłon:
1202784

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2024