Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
299
odsłon:
1202833

     Ostatnie posty . . .

     ¤ HELP już drugi rzut grzybków zatrzymuje się w miejscu.
     ¤ 10/12 słoików zakażone. Co poszło nie tak?
     ¤ Problem z wysychaniem ciastka - substratu
     ¤ Jak tworzy się mieszańce Cubensis (?)
     ¤ Zjadłem i nic
     ¤ Problem z kolejnym boksem Golden Teacher. Wilgotność? Jakiego producenta wybierać?
     ¤ Szukam rady
     ¤ NAGRAJMY KAWAŁEK
     ¤ sterylizacja strzykawek
     ¤ Wermikulit opcja czy niezbędnik?
     ¤ Pomoc w identyfikacji

<<<   <<  9 10 11 12 13 14 15  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Wznowiono badania nad psylocybina !!!!!
bozia_da
104481Magus:
2010.07.18
22:39:26
kult grzyba
bozia_da
110466nodrugsnofun
: 2010.04.22
15:32:02
interesujace
jgl
03911jgl:
2010.04.05
06:51:19
Alkohol a cubensis - konsultacje.
denis frywolnie
53038jgl:
2010.04.03
17:25:02
Identyfikacja grzybów halucynogennych (oznaczania substancji halucynogennych z grzybów we krwi)
pitu frywolnie
014168pitu
frywolnie:
2010.03.26
12:39:19
nasza polska lysiczka vs cubensis
psicub frywolnie
148394nikt00:
2014.12.20
14:03:13
Jak to jest z zawieszeniem po grzybach?
Kamilek frywolnie
2013319ON
frywolnie:
2021.12.19
23:00:55
Greensulate, Home Insulation Material made from Mushrooms
jgl
320003nodrugsnofun
: 2009.11.23
10:23:46
Psychoactivity Conference in Amsterdam & other
jgl
02236jgl:
2009.09.27
09:55:41
Ile zjeść mrożonych? Podejrzanie niska moc...
viKING frywolnie
152168emce:
2009.12.04
00:46:42
Psylocybina + iMAO potrzeba informacji
Yestyss
168612Grizzly_cf:
2009.06.10
16:49:54
Grzyb a Horyzonty (Obe, LD i inne)
Yestyss
1811941Albatros
frywolnie:
2012.03.10
03:25:50
oddziaływanie elektromagnetyczne podczas podróży
agent
78075agent:
2009.02.24
18:18:40
kościół psychodeliczny
zylak
7616249Huzar:
2012.12.05
23:11:43
łukasz, bad trip?
lukasz frywolnie
1651998frs:
2009.02.24
18:17:57
mózgu psiloburza pieści nam podwzgórza - rozwijanie zwijanie wymiarów
cjuchu
97248MilkyCow:
2011.11.13
15:06:43
buczenie / terkotanie / dudnienie w glowie podczas podrozy
x frywolnie
185259Grzybek:
2012.03.10
22:16:02
pierwszy raz z lysiczka
hynymyny
810030hynymyny:
2009.01.11
01:04:37
hynymyny
psylorodek

postów: 20

zarejestrowano: 2009.01.08


Temat: pierwszy raz z lysiczka
wysłano: 2009.01.08 12:10:43
witam opisze wam swoj trip pewnie dla was to nic szczegolnego lecz dlamnie to bylo wyjatkowe moze dlatego ze pierwszy raz wiec tak miesiac przed grudniem(czytajcie pierwsze dni listopada) wybralismy sie nad jezioro z koleszka w celu konsumpcji ok 60-70 lysiczek na glowe zabralismy tez jego dziewczyne ktora byla taxi driver tamtego popoludnia i nocy zjedlismy je ok 15 popijajac piwkiem, siedzielismy w samochodzie chociaz byla cieplo i slonecznie jak na ta pore roku gdy po godzinie wyszedlem z auta bylo przyjemnie ale gdy spojrzalem na jezioro w blasku slonca bylo tak piekne ze patrzylem podobno na nie dosyc dlugo i dopadly mnie takie rozkminki dotyczace boga nie wiem czy tylko ja tak mam czy wy tez to bylo piekne wydawalo mi sie ze musi istniec skoro stworzyl cos tak pieknego. kazde drzewko krzaczek i ogolnie wszystoko bylo w takiej harmoni gdy juz sie zrobilo ciemno postanowilismy wrocic w okolice domu podczas trwajacej ok godziny podrozy obserwowalem wszystko z zaszyby chmury (ach.....) i nie wiem czym to bylo wywolane moze tym ze sie przemieszczalismy wiec to sprowokowalo rozmyslanie o przemijaniu wszystkiego i co sie naprawde liczy.... potem blodzilisnmy po okolicy bez celu aby w koncu uznac ze nalezy wracac do domu. ogolnie to byl moj 1 raz i nie zaluje poniewarz wiele zeczy zobaczylem z innej perspektywy i wiele sobie ulozylem trzymajcie sie bless ya
odpowiedzodpowiedz tu
nodrugsnofun
prapsylocyb

postów: 319

zarejestrowano: 2008.09.21


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.08 20:45:32
Najpiękniejsze w naturze jest to, że jest prosta. Zachwyca swoją prostotą wszystkie zmysły, a na grzybach czuje się do niej szczególną więź. Osobiście zazdroszcze Ci takiej przygody i mam nadzieję, że mnie też ktoś kiedyś zawiezie gdy moja osobowość będzie obrastała sinobłękitną pajęczyną, bo czymże jest umysł jeśni nie ukrytą wśród listowi pajęczyną wydarzeń, doświadczeń i perspektyw. Tak naprawdę staje się wolny dopiero przy silnym wietrze i zgubie swego właściciela... No to dobry początek miałeś, gdy będziesz miał kiedyś możliwość zjedzenia to zrób to, odkryjesz coś jeszcze innego, wszystko zależy od set n' settings powodzenia
ť Just fly Ť
hynymyny
psylorodek

postów: 20

zarejestrowano: 2009.01.08


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.09 02:12:41
a sprobuje na pewno lysiczek i bede probowal z cubensisami zobaczymy jak wyjda ciacha
odpowiedzodpowiedz tu
Achtung
starszy psylocyb

postów: 139

zarejestrowano: 2008.03.28


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.09 00:18:08
heh, myślę że to jest odpowiedni temat przedstawię Wam moją pierwszą przygodę z grzybami.

1. wcześniejsze doświadczenia

jako 17-o latek- człowiek głupi to twierdziłem że trzeba próbować wszystkiego. zaczęło się na spaleniu korka za szkołą (kontynuowałem to przez czas bardzo długi, tyle że nie za szkołą), po kilku tygodniach ktoś mi posypał "kreskę" na parapecie przed W-F, do tego nabawiłem się wstrętu natychmiastowo. prócz alkoholu (od 16) to pełna
lista wszystkich używek które próbowałem przed grzybami.

2. set&setting

była późna jesień 2004, zbliżał się jakiś dłuższy niż zwykle weekend. bardzo dobry kolega rzucił w szkole hasło: mam grzyby na osiedlu. pomyślałem: "no głupi, chce żebym z okien skakał". jak się okazało nie był w stanie nawet odrobinę przybliżyć mi działania magicznych czapeczek które po dłuższym przemyśleniu i konsultacji z kumplem z wichury przygarnąłem. powrót z miasta do domu, po drodze przystanek w centrum by przechwycić obficie wypełnione pudełko po lodach "algida" śmiesznie wyglądającymi czapeczkami na cienkich nóżkach z dodatkiem źdźbeł zieloniutkiej trawy. widokiem owych czapeczek nie mogłem się nacieszyć przez całą drogę do domu, i zniecierpliwiony zaraz po powrocie pobiegłem na alkoholową imprezę do moich ludzi. po dotarciu zobaczyłem kilkunastu ludzi, kilku niestety zaniemogło. pachniało ziółkiem i powylewaną wódką hehe. humor miałem wręcz niesamowity, cała sytuacja powodowała ogromnego banana na mojej twarzy. pudło rzuciłem na stół, zawartość rozłożyłem na gazecie i co nie bądź podzieliłem na 2 części. nigdy nie zapomnę uczucia tej "ciapy" w ustach zapijanej piwem. kolega podzielił się swoją magią z drugim. po skonsumowaniu całości, pozostało oczekiwanie które nie różniło się niczym od zwykłego imprezowania prócz tego że nie tykałem alkoholu i nie mogłem się doczekać efektów.

3. trip

po około 40 minutach od spożycia, już delikatnie zdenerwowany myślą że wsunąłem psiaki, zacząłem odczuwać coś w stylu bucha. ciało wydawało się delikatnie cięższe, poza tym nic. nagle cholera wie skąd naszła mnie ochota na śmiech. na początku dawał się opanować, lecz po kilku minutach byłem w transie. nie jestem w stanie sobie przypomnieć co wtedy dokładnie się działo, jedno jest pewne, nieustannie przez 3,5 godziny trzymałem głowę przyklejoną do kolan płacząc ze śmiechu. w międzyczasie próbowałem podnosić głowę, lecz jedyne co mogłem dostrzec to jednolite pomieszczenie koloru mi nie znanego (podejrzewam fioletowy ) w pewnym momencie zauważyłem że śmiać mi się zbytnio już nie chcę, więc rozejrzałem się do o koła. każdy był zajęty sobą, choć ciągle myślałem że każdy się we mnie wpatruje jak w debila. dostałem SMS. telefon wydawał się jak z kosmosu,jego wyświetlacz był tak głęboki że obawiałem się że tam wpadnę. oddałem koledze by mi przeczytał i zablokował klawiaturę. siedząc tak ze zdrętwiałą gębą doszło do mnie że może by tak w końcu pójść na siusiu, tak też zrobiłem. kolega poszedł ze mną. zupełna noc, ciemno jak cholera, brak gwiazd i księżyca, ale tylko dla tych trzeźwiejszych. biaława kula/ obłoczek z niesłychaną prędkością zaczęła przecinać bezkres ciemności, aż z wrażenia wypuściłem ptaka z ręki co skutkowało zalanymi portkami. banan na mojej twarzy zawitał ponownie huknąłem kolegę łokciem i zapytałem czy to widział, nie zdołałem dokończyć pytania usłyszałem odpowiedź twierdzącą. tu się skończyła impreza chawirowa. we 3 wyszliśmy w stronę lasu, zanim się obejrzałem było jasno jak przy bezchmurnym niebie w czasie pełni. pojawiły się kolory, większość była przesunięta w stronę fioletu. ku mojemu zdziwieniu ujrzałem radiowóz. nie panikując za bardzo we trzech przebiegliśmy do lasu (przez rów z wodą który bardzo chcieliśmy ominąć. tam machając rękami przedzieraliśmy się przez chaszcze by dostać się do jakiejś polany. zatrzymałem się gdy usłyszałem szum jakby wielki buldożer przeciskał się przez gąszcz niszcząc wszystko co stoi mu na drodze. to był ziomek, biegnąc przez krzaki zaniepokoił mnie i kolegę 2. baliśmy się że wydłubie sobie oczy, w lesie było już ciemno. zapytany co robi odparł: ja mam noktowizor i pobiegł dalej. po jego powrocie popieprzyliśmy głupoty z godzinę i wyruszyliśmy w stronę domów. droga którą w tamtych czasach pokonywałem przynajmniej raz w tygodniu wydała mi się nieskończenie długa. nie potrafiłem w żadnym momencie określić ile jeszcze zostało. po około godzinie spacerku (3/4 to były postoje) zobaczyłem psa, a raczej stado psów przebiegających przez ulicę gęsiego niczym pociąg towarowy. to już był ostatni banan na mej facjacie tej pamiętnej nocy. kolejny nastąpił po przebudzeniu dnia następnego
http://www.psilosophy.info/galery/?g=38
odpowiedzodpowiedz tu
ReruT
starszy psylocyb

postów: 169

zarejestrowano: 2007.09.14


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.09 13:35:09
oba tripy naprawdę ładne... zarówno sposób przedstawienia jak i treść... nic tylko pogratulować i życzyć dalszych sukcesów w tym klimacie...
wszystko co opisuje/ sugeruje/ relacjonuje/ jest osiągnięciem mojego znajomego z Holandii...
odpowiedzodpowiedz tu
hynymyny
psylorodek

postów: 20

zarejestrowano: 2009.01.08


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.09 23:46:10
reryt czyzbym wyczuwal ironnie??
odpowiedzodpowiedz tu
ReruT
starszy psylocyb

postów: 169

zarejestrowano: 2007.09.14


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.10 10:28:36
no co ty... czytam po raz enty tego posta i nie wiem gdzie ty znalazłeś tam ironie
wszystko co opisuje/ sugeruje/ relacjonuje/ jest osiągnięciem mojego znajomego z Holandii...
odpowiedzodpowiedz tu
nodrugsnofun
prapsylocyb

postów: 319

zarejestrowano: 2008.09.21


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.10 12:25:51
ReruT ma tylko taki sposób składania zdań
ť Just fly Ť
odpowiedzodpowiedz tu
hynymyny
psylorodek

postów: 20

zarejestrowano: 2009.01.08


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2009.01.11 01:04:37
to sory pisalem go pozno jak wrocilem z pracy i tak cos zweszylem ale bez kitu sory za pomylke
odpowiedz
chyba nie na temat
inny
14037dzonnson:
2009.01.04
13:29:21
Drugie dno rzeczywistości a oświecenie
fuzzy
71644nodrugsnofun
: 2008.12.23
09:28:09
<<<   <<  9 10 11 12 13 14 15  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ HELP już drugi rzut grzybków zatrzymuje się w miejscu.
     ¤ 10/12 słoików zakażone. Co poszło nie tak?
     ¤ Problem z wysychaniem ciastka - substratu
     ¤ Jak tworzy się mieszańce Cubensis (?)
     ¤ Zjadłem i nic
     ¤ Problem z kolejnym boksem Golden Teacher. Wilgotność? Jakiego producenta wybierać?
     ¤ Szukam rady
     ¤ NAGRAJMY KAWAŁEK
     ¤ sterylizacja strzykawek
     ¤ Wermikulit opcja czy niezbędnik?
     ¤ Pomoc w identyfikacji

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
299
odsłon:
1202833

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2024