Nie wiem co to jest, nie wiem jak z tego korzystać... więc podam Ci prostą i sprawdzoną metodę. Niezawodność 99%

Robisz/masz strzykawki, tak? Weź zainwestuj w spirytus salicylowy (~3,50zł w aptece). Przetrzyj powierzchnie kilkoma wacikami nasączonymi owym spirytusem (za każdym razem zmieniając wacik). Jeżeli masz zamykany box (w sensie, że jedyne otwory to te na ręce), to styka takie coś. Jeżeli nie masz zamykanego, to po prostu bez potrzeby nie wzbudzaj powietrza (nie dysz, nie kichaj, nie gadaj, nie stój w przeciągu, nie wachluj...).
Do dezynfekcji przyrządów (skalpel, igła w strzykawce) użyj zapalniczki. Potraktuj metal ogniem (igła do czerwoności), poczekaj chwilę aż ostygnie i już. Igłę opalasz przed każdym zaszczepieniem (pojemnikiem).
Najistotniejsza jest sterylizacja substratu.
Pamiętaj też o tym, aby zadbać o czystość otoczenia, w którym będziesz to robić. Kurz i inne brudy to Twoi najwięksi wrogowie.
Wszystko rób szybko, ale nie na wariata. Cały proces ma przebiegać sprawnie.
Przed wszystkim dokładnie umyj ręce i podwiń rękawy. Gumowe rękawiczki wskazane, lecz bez nich też będzie świetnie.