Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
237
odsłon:
519924

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Czy wszystko wporzadku.
     ¤ prosba o ocene grzybni
     ¤ Growkit pytanieee brak dziur
     ¤ Amazonian, warunki, okrywanie, wzrost
     ¤ Gdzie kupię nasiona żyta i wermikulit pytania początkującego.
     ¤ Pleśń Szpikowa - jak dokładnie wygląda?
     ¤ Monotube pytanie
     ¤ kit oszalał
     ¤ Psilocyne Ecuaescens Equadorian
     ¤ Raport oraz pytania początkującego..

<<<   <<  4 5 6 7 8 9 10 11 12  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
" Teonanácatl – ciało bogów " artykul Pana M.L.
jgl
42270Agnus
frywolnie:
2012.06.20
14:22:29
Przygotowanie - oczyszczenie.
Jacob frywolnie
52425OmeN:
2012.04.08
16:46:03
Eksperyment Wielki Piątek - Tripogram
cjuchu
11219Kremuwka:
2012.04.06
14:26:45
Muzyka - po wczorajszym tripie.
Huzar
73873Huzar:
2012.04.07
14:33:11
Jakiej muzyki słuchacie na tripowaniu?
psylocybiniusz
8826893bugadii:
2017.12.14
00:50:56
Witam, ile na pierwszy raz
selernick
21581z frywolnie:
2012.03.10
22:47:03
Nieudane poczatki -diagnoza
makelele frywolnie
103791makelele
frywolnie:
2012.03.11
12:15:04
Na opadającej Fali
Kretomyslaw
113732Kretomyslaw:
2012.01.23
13:21:54
Kalkulator Mocy
m118
23119m118:
2011.11.08
09:20:27
5g dawka-Wasze odczucia,refleksje,trip reporty i przygotowania.
psylosmok
4116077OmeN:
2012.03.23
21:59:20
Siedem nauk dla zmarłych
cjuchu
01116brak
Uczucie umierania 5g
Ursulus
135176rudeboy
frywolnie:
2012.03.10
11:59:16
Ursulus
psylorodek

postów: 35

zarejestrowano: 2010.10.13


Temat: Uczucie umierania 5g
wysłano: 2011.10.25 02:11:39
Czy uczucie umierania po 5g to normalna rzecz? Czy to uczucie towarzyszące rozłamowi EGO Czy coś naprawdę niebezpiecznego? dwukrotne przeżycie czegoś takiego daje do myślenia, bo następuje pewien moment w którym towarzyszy takie odczucie umierania, i w panice się człowiek wycofuje, podchodzi do okna zaczyna oddychać świeżym powietrzem rusza się coś je a potem uświadamia sobie że to przecież nic się nie stało i myśli sobie że to może było coś, co miało być dopiero początkiem do czegoś innego/nowego/ważnego? Czy watro się według was poddać temu odczuciu, przeczekać, pokonać lęk i zaufać grzybom? MIAŁ KTOŚ COŚ PODOBNEGO?
Dodam że poszczę od czasu do czasu raz do roku co najmniej 10 dni. Mięso tylko owoce morza i to bardzo rzadko, pożywienie blisko z naturą związane, bez E 250 Aspartamów itp Stan zdrowia w bardzo dobrym stanie, kondycja super, chory bylem ostatnio 3 lata temu ( przed oczyszczaniem organizmu poprzez posty i przed wkroczeniem na ścieżkę rozwoju duchowego )
Rozwój trwa wiecznie i nigdy się nie kończy.
odpowiedzodpowiedz tu
Toxin
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2011.10.25 20:44:37
Jest to, to pierwsze co wymyśliłeś, czyli - " uczucie towarzyszące rozłamowi EGO " . Po rozłamaniu ego można osiągnąć stan niczym niezmąconego zrozumienia i spokoju. Naprawdę piękny stan...
Przy psylocynie jest to tylko wrażenie umierania. Za to przy DMT jest się niemal pewnym, że się umiera! xD Oczywiście jest to tylko wyrafinowana psychoiluzja jednak nie powinno się tego bagatelizować. Nie jestem w tym temacie obeznany bo nie mam za sobą wielu heroicznych dawek jednak wiem, że obawiać się nie ma czego bo psylocyny nam krzywdy fizycznej nie zrobią i wrażenie dalej pozostanie tylko wrażeniem nie popartym fizjologicznie jednak to jak na nie zareagujemy i jakie będą tego skutki zależy już od nas dla tego istotnym jest wkraczanie w takie stany ze zdecydowaniem i spokojem. Z nadmiaru emocji już nie jednej babci pękło serduszko. Ty jesteś zdrowy więc spokojnie - cała na przód! Jak zawierzysz to zrozumiesz.


Peace&dance
odpowiedzodpowiedz tu
PANKUN
prapsylocyb

postów: 294

zarejestrowano: 2010.03.11


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2011.10.29 15:09:16
Wiele doświadczeń jest bardzo subiektywnie odbieranych przez każdego, wszystko zależy jeszcze w jakim kierunku pójdzie cały trip. Bardziej myślę tu o stwierdzeniu przejścia niż umierania, gdyż wszystkie twoje zmysły przy większym stopniu przełączają się na tamten świat. Jeśli jest dobry kierunek tripu to rzeczywiście jest to piękny stan, zaś jeśli jest to zły kierunek to wchodzi silny i ciężki do opisania lęk i niepokój. Zasadniczo kilka sesji wpłynęło na mój ogląd że czegoś takiego jak śmierć nie ma i grzyby są doskonałym tego przykładem.
odpowiedzodpowiedz tu
Ż frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2011.10.29 21:40:58
Przy większych ilościach kapeluszy następuje śmierć czy też jak kto woli rozpuszczenie ego. Mi taki stan zdarzył się raz nawet przy przeciążeniu "zaledwie" 3,5g.
Ciekawostką jest, że za każdym razem kiedy zażywam większe ilości kosmitów, starma się zachować spokój jednak nie zawsze się to udaje. W takich momentach zdarze mi się zapomnieć, że to tylko trip i moje ciało zaczyna walczyć. Z mojej perspektywy wygląda to tak jakbym naprawdę umierał, łącznie z uczuciem utraty oddechu itp. Prędzej czy później kończy się to jednak poddaniem.
Ale fakt, że czasami trudno zachować spokój.

@Pankun ja dzięki podróżom mam podobne przemyślenia. Podróże pozowliły mi zrozumieć czy też odczuć w sposób bardziej namacalny, że tak na prawdę jesteśmy jedną świadomością, która doświadcza siebie podmiotowo, śmierć tak na prawdę nie istnieje, a my jesteśmy tylko myślą, czy też wyobrażeniem samych siebie.
odpowiedzodpowiedz tu
Ursulus
psylorodek

postów: 35

zarejestrowano: 2010.10.13


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2011.10.30 23:50:39
No właśnie to uczucie zanikania oddechu mnie zawsze łamie bo wolno oddychać zaczynam i wydaje mi się że zaraz przestanę i w tedy zaczyna się panika, podchodzenie do okna itp. Przemyślę wszystko jeszcze. Dzięki za pomocne odpowiedzi. Co do kierunku tripu gdybym nie miał pewności że nie pójdzie w odpowiednim kierunku nie podjął bym się próby wszamania 5g. Poprzez rozwój duchowy i dzięki czystemu sumieniu uważam że każdy może zawsze załapać pozytywnego tripa, bo jeśli sumienie masz czyste i potrafisz sobie szczerze spojrzeć w oczy odpowiadając na pytanie "kim jestem?" to nie masz się czego bać ani wstydzić!
Rozwój trwa wiecznie i nigdy się nie kończy.
odpowiedzodpowiedz tu
psylosmok
młodszy psylocyb

postów: 68

zarejestrowano: 2008.09.25


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2011.10.31 16:36:03
Ciekawie piszecie towarzysze doznań.Osobiście uważam że nie jestem jeszcze gotowy na magiczne "pięć" Terenca.Powód to jeszcze zbyt mało doświadczenia choć nie jedna podróż za mną,to nie chciałbym rzucać się na głęboką wodę.Jedynie prawie jak kolega Ż wyżej przy dawce 3g popiłem to piwkiem i spaleniu dżoja miałem podróż za którą w pewnym momencie przestałem nadążać.Od tego momentu żadnego alkoholu podczas podróży.Zaczęło się fajnie ale z każdym kwadransem było coraz duszniej.Skończyło się na skakaniu po półkach własnej świadomości i takie tam....
Apropo jakie przygotowania prowadziliście przed taką dawką?
Jeszcze jedna rzecz którą chce porównać.Czy dostrzegliście znaczną różnice przy podróżowaniu samemu z drugą osobą,oraz w grupie 3 lub 4 osób.Ponieważ doszliśmy z kumplem do wniosku że przy dawce 2,5 tylko we dwóch czasami było ciężej niż np w grupie cztero-osobowej przy tej samej ilości.
Pozdrawiam.
Gdzie ja jestem?
odpowiedzodpowiedz tu
MilkyCow
nowy użytkownik

postów: 3

zarejestrowano: 2011.11.13


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2011.11.15 01:20:17
Każde doświadczenie jest wartościowe, niemniej jednak aby je zrozumieć najpierw trzeba mu się poddać, przestać się bać, rozszerzyć źrenice i łapać światło I tak na marginesie to na najbardziej epickie neuronalne imprezy wchodzi się tylko z przepustką z hadesu innymi słowy, kto nie umrze ten nie żyje
odpowiedzodpowiedz tu
rudeboy
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2011.11.29 21:50:17
Ciekawy temat podjeliscie takze mialem takie uczucie kilkakrotnie ale bylo to zawsze po lysiczkach gdyz mialem w swoim otoczeniu mozliwosc tylko dostepu do lysic, tak jak koledzy pisali wyzej jest too pewnego rodzaju rozlam ego ktory daje poczucie wielkiej przyjemnosci ( cos podobnego gdy laczy wam sie wszystko w calosc i mowiei "aha" tylko ze kilkadzisiat razy bardziej intensywne) oraz spokoj ducha, hmm wedlug mnie nie ma co sie bac bo wedlug mnie tak intensywne tripy sa najlepsze osobiscie gdy wiem ze ten moment sie zbliza czuje to wewnatrz poddaje sie temu bo wiem ze grzyby mi nic zlego nie zrobia, moga po prostu pokzac cos nowego , chociaz tez zdarzalo mi sie ze zapinalem ze to trip i probwalem z tym walczyc zeby to jakos "ogarnac" i zawsze wychodzilem na tym gorzej niz pierwsza opcja. I kolejny zajebisty temat czy lepiej jest w towarzystwie czy samemu, uwarzam ze kazdy z tych propyzcji jest inna, to tylko moje zdanie ofc. jedzenie w samotnosci jest dobra metoda a zeby zajrzec w glab siebie przypomniec sobie istotne rzeczy, wstapic na wlasciwa sciezke, sporzec na siebie z 3 osoby zadac sobie wazne pytanie, a ze znajomymi jest to bardziej rozrywkowa forma gdzie mozesz sobie na biezaco rozmawiac z znajomymi o tripie wymieniac poglady, smiac sie,itp. A teraz zupelnie z innej beczki ostatnio jestem zmartwiony ze nie mam "takich" tripow jakie mialem kiedys, znaczy to ze kiedys jedzac grzyby wszystko bylo mozliwe naprawde wszystko, mialem kilka tripow w poprzednim sezonie ze moglem swowodnie telepatycznie porozumiewiac sie z znajomymi bez problemow i nawet to testowalismy wielokrotnie, to bylo cos pięknego gdzie np w myslach mowie do kolegi zeby przyniosl mi herbatke z kuchni bo nie chce mi sie strasznie ruszac a on wstaje i przynosi mi herbate, gdzie teraz nie moge do tego typu tripow powrocic, na podstawie zeszlosezonowych tripow wyciagnalem wsniosek ze grzyby pokazuja nam jakie mamy zdolnosci tylko trzeba miec swiadomosc ze je sie ma
odpowiedzodpowiedz tu
Konkormir
młodszy psylocyb

postów: 59

zarejestrowano: 2010.11.15




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.02.10 14:45:49
cytat: rudeboymialem kilka tripow w poprzednim sezonie ze moglem swowodnie telepatycznie porozumiewiac sie z znajomymi bez problemow i nawet to testowalismy wielokrotnie, to bylo cos pięknego gdzie np w myslach mowie do kolegi zeby przyniosl mi herbatke z kuchni bo nie chce mi sie strasznie ruszac a on wstaje i przynosi mi herbate

Ciekawe. W zeszłym roku z dwoma znajomymi spotkało mnie coś podobnego. Nie porozumiewaliśmy sie telepatycznie, ale nawiązywaliśmy bardzo bliską więź. Rozmawialiśmy rozstawieni w trójkącie i czułem jakbyśmy stawali się jedną świadomoscią, co przekładało się też przykładowo na to, że rozmawiając coraz mniej, rozumieliśmy się coraz lepiej. Kilka dni po wspólnym podróżowaniu rozmawiałem o tym z przyjacielem który potwierdził, ze odczuwał tą sytuację w ten sam sposób. Może to tylko iluzja umysłu, a może coś więcej...
odpowiedzodpowiedz tu
hokuspokus
psylorodek

postów: 35

zarejestrowano: 2012.03.07


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.03.10 01:07:11
CZeść chłopaki, przeczytałem kilka postów, kilka pominąłem ale chyba w żadnym nikt nie wspomniał o:

http://integra.xtr.pl/stanislaw-grof-spotkanie-z-narodzinami-i-smiercia-dynamika-matryc-perinatalnych/941

Matryce perinatalne, lsd, grzyby... śmierć i narodziny.
Na tym to polega. Znam jedną osobę która przeżyła BPM I(Basic Perinatal Matrices- Podstawowa matryca perinatalna)

>"Utożsamianie się z doświadczeniem płodu we wnętrzu macicy występuje łącznie z wrażeniami stania się oceanem i wtopienia w różne formy życia wodnego."


Z tą "telepatią" to też ciekawa kwesita
odpowiedzodpowiedz tu
lolo
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.03.10 01:51:08
ciekawe.. jesli to prawda to zmienia to postrzeganie o psychodelikach.. w takim razie warto zastanowic sie nad iloscia spozywanych grzybow
odpowiedzodpowiedz tu
Albatros
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.03.10 03:39:25
Hehe. Mój pierwszy kontakt z szałwią. x15 albo x20. I dobra rada kolegów. Pal z wiadra, ze szkła nie warto. znalazłem się w wielkim kalejdoskopie, i zacząłem walczyć. Jak mnie przemieliło, tak do rana się nie mogłem pozbierać.Powiedzenie "Co Cię nie zabije to Cię wzmocni" jest moim zdaniem w tym temacie wybitnie trafne.
odpowiedzodpowiedz tu
hokuspokus
psylorodek

postów: 35

zarejestrowano: 2012.03.07


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.03.10 10:34:51
Nigdy nie walcz z psychodelikiem. Albo lepiej po prostu ich nie jedz.
Przypomniał mi się mój trip po x30 szałwii - ze szkła właśnie To było też coś w rodzaju śmierci. Wszystkie moje wspomnienia, radości smutki przeleciały mi przed oczami razem z pomieszczeniem w którym się znajdowałem i kolegą obok, wszystko zostało dosłownie zmielone w pył. Widziałem jak kolega rozpada się na poziomie cząsteczkowym, wszystko to było tak prawdziwe i realne że czułem iż to koniec, nie ma czego ratować, jakby to wszystko nigdy tak na prawdę nie istniało. Zawisłem jako czysta świadomość, energia w pustej przestrzeni ale nic więcej nie było mi dane. Jakby szałwia dawała znać że wiele już przeszedłem ale to jeszcze nie czas i pora. Bardzo silnie dawało mi się we znaki uczucie mówiące, że muszę być sam, bez świadków - inaczej nie spotkam ducha szałwii.

Najciekawsze jest to, że tak na prawdę pamiętałem tylko początek tego tripa, moment unoszenia się nad stołem i początkowego wykręcenia rzeczywistości- nic więcej. Dopiero gdy po tygodniu zapaliłem małą ilość x20, jedynie poczułem to uczucie na ciele jakbym zmieniał się w jakąś plazme a przede mną otworzyły się drzwi do archiwum x mojego mózgu i dopiero wtedy przeżyłem jakby ten trip na x30 wyciągając go ze szczegółami z dalekich zakamarków umysłu, o których nie miałem pojęcia. Dochodziłem do siebie po tym dobre kilka godzin mimo, że była to "tylko" retrospekcja całości tripu po x30, tej traumy którą przeżyłem i którą moja podświadomość automatycznie "wykasowała" z pamięci.
odpowiedzodpowiedz tu
rudeboy
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.03.10 11:59:16
Konkormir u mnie podczas początkowych tripow, wlasnie byla telepatria do tego stopnia ze czulem jakbysmy mieli wglad do kazdej osoby w danej chwili, moglem wiedziec co ziomek robi czy puscil baka o czym mysli, a w miare doswiadczenia i zwracania uwagi na spozywana ilosc otoczenia, te rzeczy zanikaly i byly bardzo bardzo podobne do tych ktore Ty opisujesz zdaje mi sie ze trzeba trafic w odpowiednia ilosc, odpowiedni set'n setting, napewno otoczenie ma wply takze na tripa, jedzac grzyby z ludzmi ktorych srednio znasz, ma sie lekkie obawy ktore poglrbiaja sie podczas tripa. A co sadzicie o odzialywaniu ludzi wzajemnie na siebie podczas fazy, bo jakas zaleznosc odnalazlem ze jedzac w wiekszej grupie nie zaleznie ile to wszyscy maja podobnie tylko osoby ktore zjadly wiecej, dluzej troche ich wytroli, ale poziom bedzie u wszystkich bardzo podobny, a jedzac sam zadko, to co innego wg mnie
odpowiedz
Dawka do przemyśleń, analizacji...
kutax
52213odyn87:
2012.04.01
17:08:21
Grzyby, a reinkarnacja
Konkormir
21446virnik:
2011.10.03
13:48:24
Syntetyczne iMAO
Qbkinss
11026doswiadczony
z
moklobemidem
frywolnie:
2011.09.27
22:52:09
Pierwsze kroki w otchłań
Barwny
299136OmeN:
2011.12.12
21:40:55
Kim jest bog
frywolnie frywolnie
164493cjuchu:
2011.09.30
20:27:13
GORY LAKI
SILVER frywolnie
72154robaczek
frywolnie:
2012.03.25
14:05:38
trujący PC? ;o
otruty frywolnie
266353nodrugsnofun
: 2011.08.26
23:02:16
Droga Psychonauty
Fatmorgan
93570siutrab:
2013.07.24
14:05:00
<<<   <<  4 5 6 7 8 9 10 11 12  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Czy wszystko wporzadku.
     ¤ prosba o ocene grzybni
     ¤ Growkit pytanieee brak dziur
     ¤ Amazonian, warunki, okrywanie, wzrost
     ¤ Gdzie kupię nasiona żyta i wermikulit pytania początkującego.
     ¤ Pleśń Szpikowa - jak dokładnie wygląda?
     ¤ Monotube pytanie
     ¤ kit oszalał
     ¤ Psilocyne Ecuaescens Equadorian
     ¤ Raport oraz pytania początkującego..

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
237
odsłon:
519924

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2019