Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
183
odsłon:
214268

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Grzybki mi opadają - co robić?
     ¤ Szukam printów
     ¤ Prezentacja ciastka ryżowego i ocena tacki - czy to pleśń czy grzybnia?
     ¤ Początek 12.07
     ¤ Mushroom Growkit Colombian 13 dzień- pleśń
     ¤ Kukurydza popękana
     ¤ Kubeczki 200 ml? Doradzcie proszę
     ¤ Ciastka bez zmielonego ryżu
     ¤ Problemy z inkubacją, śluz na życie
     ¤ Print poszukiwany
     ¤ Parę pytań do znawców tematu

<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
łysiczka
ciekawy frywolnie
21329ciekawy
frywolnie:
2012.10.30
22:53:43
Grzyb - wynalazkiem diabła?
rooster
263518rooster:
2013.04.22
19:45:23
rooster
psylorodek

postów: 33

zarejestrowano: 31.05.2012


Temat: Grzyb - wynalazkiem diabła?
wysłano: 2012.09.30 21:26:43
Panowie, piszę ten post z trwogą w sercu. Długo się wahałem. Otóż jestem w stanie usilnego przeświadczenia,że grzyby mają dwojaką naturę. Moje i mojego kumpla 2 tripy można podzielić na 2 fazy. Fazę złą i fazę złą. Od razu przejdę do drugiej próby. Mój przyjaciel po co najmniej godzinie od wejścia grzybów, był usilnie kuszony przez, jak to określił, gromadę demonów, by mnie dźgnąć ołówkiem, zrobić krzywdę lub po prostu zabić. Już na pierwszym tripie widział szatana,ale to nie było tak intensywne. Ze mną było gorzej. Brałem kiedyś grzyby i wiem z czym to się je. Dużo czytałem itd. Głupi nie jestem. Wiem co to ego,manifestacja umysłu. I całą pewnością nie mogę powiedzieć,że razem z kumplem doświadczyliśmy rozpadu ego. Bo niby dlaczego ego miałoby być wypełnione demonami? Wracając do tematu. Niektórzy z was pewnie wiedzą, jakim symbolem jest penis wśród gnostyków czy satanistów. Otóż za każdym razem widziałem utworzonego z chmur gigantycznego penisa. Wydaję się być śmieszne,ale nie jest, zważając na resztę wydarzeń. Jeszcze nigdy nie czułem się tak źle. Myślałem,że umieram. Pod koniec nawet tego pragnąłem, gdyż sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Nawet nie potrafię opisać tego co czułem. Wyobraźcie sobie jak wasz przyjaciel mówi wam,że jesteście zbędni. A po jakimś czasie chce żebyście sobie poszli, inaczej wbije wam ołówek z szyję. Do tego dodajcie kompletne pomieszanie zmysłów. Szaleństwo. Niezrozumiałość słów, ich sensu. Otumanienie. Odrętwienie. Ale mniejsza o doświadczenia. Kiedyś przeczytałem,że grzyby to katalizator. Po moim pierwszym razie mógłbym tak powiedzieć. Naprawdę. Lekka mieszanina, dyskomfort, a następnie eksplozja przestrzeni. Wolność. Miłość. Radość. I ja się pytam, gdzie to jest? Kiedyś mógłbym powiedzieć,że to wszystko co się działo było po prostu kwiczącym z bólu i nieświadomości ego. Ale nie dziś. Bo jeszcze nigdy nie czułem takiego przerażenia. Nigdy. I te symbole. Szatan, demony, Jezus w cierniowej koronie, Matka Boska. We wszystko mogę uwierzyć, co byście powiedzieli, ale na pewno nie w to,że mój przyjaciel chciał zrobić mi krzywdę bo ma popaprane w głowie. Ja się tylko zastanawiam czy to było realne, czy działo się w naszych głowach. Nie chodzi mi o efekty. Chodzi mi o wpływ nieznanych mi sił. O walkę jaką stoczyliśmy ze sobą, no i właśnie z czym? Bo panowie dzięki grzybom nie odkryłem Boga. Odkryłem diabła.
odpowiedzodpowiedz tu
Czerna
starszy psylocyb

postów: 227

zarejestrowano: 13.02.2012


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.09.30 22:19:50
A jakie wogóle dawki wzieliście w jakiej formie?
I jakiej rodziny grzybów?
No jak Ci kolega (pewnie bliski przyjaciel) takie rzeczy mówił to Ci się nie dziwie że złapałeś złą jazdę
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 14:09:06
rooster - ja Ci na to, ze jestes pelnym kompleksow i religijanych ograniczen mlodym czlowiekiem. Nie baw sie czyms, co wyraznie nie jest dla ciebie.
Jesli masz glebsze obawy, to idz do psychiatry. Zadaj sobie pytanie, co by bylo gdybys 'zobaczyl' np. jakies bostwa hinduistyczne i o czym by to swiadczylo?? Troche wysilku to kosztuje i przeczytanie kilku pism, ale warto, bo tu, na forum odpowiedzi na 101% nie znajdziesz...
odpowiedzodpowiedz tu
emergency
nowy użytkownik

postów: 4

zarejestrowano: 09.08.2012


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 14:13:24
Psychedeliki = katalizatory. Same w sobie nie są ani dobre ani złe. Nie są nośnikiem dobra, zła - gdyż te są jedynie koncepcjami w umyśle ludzkim. To co na tym tripie zostało wyciągnięte to jedynie Wasza jazda, manifestacja tego co nosisz, nosicie w swoich głowach, skrywasz w podświadomości. Wyciągnij z tego mądre wnioski, przeanalizuj i zrozum przekaz, poukładaj sobie i zrób coś z tego dobrego. Przetraw i przepracuj swoje doświadczenie, gdyż ja osobiście widzę pewną lekcję jaką grzyby Ci dały. Nie koncentruj się na złu. Możesz pisać, że odkryłeś diabła ale możesz przekopać się przez to i dojść do głębszego przekazu. Ponad wszystkim stoi światłość i bezgraniczna miłość, to pewnego rodzaju ostateczność. Możesz się ze mną teraz nie zgodzić, ale w końcu nawet i wtedy będzie to pewnego rodzaju lekcją dla Ciebie, która w końcu będziesz musiał przepracować. Peace! ;-)
odpowiedzodpowiedz tu
OmeN
prapsylocyb

postów: 394

zarejestrowano: 04.12.2008


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 17:16:35
Grzyby mają dwojaką naturę? A nie trojaką? Czy czworaką? A nie, czekaj - heksagonalną. A może to jednak była natura strun.
Tak czy siak jest nas już prawie 7 miliardów... W końcu jest tyle odcieni szarości...

Martwiłeś się tylko o to, że umierasz?? A ziemskie sprawy już uporządkowałeś?

Bardzo współczuję takiego przyjaciela. Naprawdę. Skoro w sytuacji zgniecionej pewności siebie jego mechanizmem obronnym jest demonizowanie świata i wychodzą na jaw jego skryte w podświadomości problemy... Nietolerancja? Zgorzkniałość? Wiesz, niektórzy samo ego określają mianem "demonów". Oj coś mi mówi, że grzybki dotknęły wrażliwych rejonów psychiki twojego przyjaciela. Jak dobrze w ogóle go znasz? Ludzie zmieniają się cały czas. Szczególnie podczas okresu dojrzewania emocjonalnego i często okazuje się, że osoba którą znało się przez tyle lat w pewnym momencie okazuje się inna niż kiedyś. Przykre jest to gdy ludzie zmieniają się nie tak jak sami w sercu by chcieli. A wszystko przez brutalność rzeczywistości i skrytość oraz chowanie urazów, problemów, żalów w podświadomość. Znasz podświadomość swojego kumpla? Szczerze wątpię. Podejrzewam, że pewnie nawet on sam jej nie zna. Rzadka jest w dzisiejszych czasach całkowita znajomość swojej psychiki oj cholernie rzadka. A droga do tego trudna i żmudna. Czytałeś "Poza mózg" Stanisława Grofa? (Tak, jestem w trakcie tej książki, dziękuję odpowiednim osobom za jej polecenie ) Również ją polecam. Zaskakująco sprytna teoria wyjaśniająca skomplikowaną naturę działania jednego z najsilniejszych psychodelików - LSD. Między innymi wyjaśnia możliwą mechanikę demonizowania i gloryfikowania przez ludzi rzeczywistości oraz demonistycznych i rajskich wizji jakich z czasem można doświadczyć pod wpływem silnych (prawdziwych) psychodelików.
Poszukaj sobie, w sieci można znaleźć odpowiednie fragmenty. Chodzi o tzw. "matryce perinatalne". Podejrzewam, że wymięklibyście już na drugiej.
Psychodeliki to zdecydowanie katalizatory zmian osobowościowych. To od --> WAS zależy jak zareagujecie na tripy. Penisy? Co wy czytacie? Ja myślałem, że to symbol płodności i urodzaju. Jak sobie takie rzeczy wkręcacie to się nie dziw, że tak to identyfikujecie. Dlaczego niektórzy mieszkańcy ameryki południowej zmagają się z leśnymi duchami i duchami przodków, a nasza cywilizacja z projekcjami satanistów? Jeden wspólny pierwotny duch zła? Czy raczej projekcje ludzkich umysłów? Ogromna i trudna jest dla wielu bariera badtripowego samozrozumienia. Jeśli w nią uwierzysz to w niej ugrzęźniesz. Stwórca jest ponad tym wszystkim. Demony i inne dziwne projekcje ludzkiego umysłu zmaltretowanego przez dziki świat to jedynie pierdnięcie w nieskończoności.

Chcesz w to wierzyć? To wierz.

Psychodeliki dalej pozostaną niezwykle barwnym, krzywym zwierciadłem duszy/psychiki/osobowości czy jak to tam chcesz nazwać.

A niektórzy po przekroczeniu badtripowej bariery i uporaniu się z własnymi ograniczeniami (po dotarciu do "prawdy") tracą obiektywność na rzecz własnych mniemań lub tracą zrozumienie dla rzeczywistego świata (który IMHO faktycznie czasami trudno jest zrozumieć) albo tracą skuteczność w kontaktach z rzeczywistym światem co z boku może wydawać się również negatywne/nieoptymalne w rozumieniu zwykłego człowieka.
Sięgnięcie "prawdy" za życia nie jest więc tak proste jak może się zdawać i nie chodzi tu tylko o zasymilowanie badtripów bo naprawdę obiektywne zasymilowanie "prawdy o nas samych" i niepopadnięcie w dalsze projekcje naszej własnej psychiki jest często jeszcze trudniejsze.

Według mnie psychodelia jest nam przeznaczona po śmierci. Więc zastanówcie się dobrze czy na pewno jesteście w stanie ją zasymilować za życia.

http://www.youtube.com/watch?v=Hyhb-Q39Sk0&feature=fvwrel
Jestem tylko komputerową symulacją ludzkiej osobowości, a mój charakter został wykreowany poprzez analizę wypowiedzi innych internautów.
http://www.youtube.com/watch?v=RclcYjyKbx0
odpowiedzodpowiedz tu
rooster
psylorodek

postów: 33

zarejestrowano: 31.05.2012


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 19:53:24
Oczywiście zgadzam się z wami. Tak naprawdę moje doświadczenia nie były tak złe, albo nie byłyby tak złe gdyby nie mój przyjaciel. Jeśli chodzi o mnie odczuwałem niepokój i dyskomfort. Ale akceptowałem to. Wiedziałem,że jak poprzednim razem skończy się po prostu pięknie. No niestety było inaczej. Jeśli chodzi o samego diabła, to zapewne udzieliło mi się, gdyż ostatnio sporo czytałem, widziałem materiałów. Zastanawiam się tylko czy mogę odrzucić to wszystko od siebie. Czy mądrze byłoby wgłębiać się w to ponownie. Nie doznałem żadnego uszczerbku na psychice,ale mimo to zdaję sobie sprawę,że jestem nieogarniętym człowiekiem. Może to po prostu nie jest dla mnie. Na pewno nauczyłem się,że to wszystko czym wypełniałem swoje życie, te wszystkie treści, są gówno warte. Liczy się doświadczenie. Mój kumpel już nigdy nie weźmie grzybów do ust. Myślicie,że ja mógłbym?
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 20:01:47
Wez za kilka miesiecy, sam lub w innym towarzystwie na lonie natury i sie przekonasz. Zmniejsz tez dawke.
odpowiedzodpowiedz tu
Kremuwka
psylorodek

postów: 18

zarejestrowano: 31.01.2012


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 21:43:59
"Zastanawiam się tylko czy mogę odrzucić to wszystko od siebie."

Możesz próbować, ale wywoła to tylko wewnętrzny konflikt i kolejne bad tripy. Asymilacja przez akceptację przekształca "zło" w "większe dobro", które nie jest ani dobre, ani złe. Nie próbuj negować części swej psychiki. Ona jest i będzie.

Silne doświadczenie psychodeliczne to pewnego rodzaju pakt. Poddaj się (i giń), albo giń(boli).
Od jutra.
odpowiedzodpowiedz tu
Lama kudłaty
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 21:59:09
cytat: roosterJuż na pierwszym tripie widział szatana,ale to nie było tak intensywne. Ze mną było gorzej.
Widziałeś dwóch szatanów molestujących cię swymi pochmurnymi penisami bez gumki od ołówka, bo twoje ego musi być lepsze nawet uzurpując sobie gorszość?

cytat: roosterOtóż za każdym razem widziałem utworzonego z chmur gigantycznego penisa.
Faktycznie, penis w chmurach to coś gorszego niż wizja szatana.

cytat: roosterMyślałem,że umieram.
O, to też niezłe, gdybyś tyle czytał co mówisz, to twoja podświadomość pamiętałaby, żeby nie myśleć o głupotach tylko umrzeć naprawdę albo o tym zapomnieć. Nie o tym fantazjować.

cytat: roosterWiem co to ego,manifestacja umysłu.
A wiesz co to umysł?

cytat: roosterWyobraźcie sobie jak wasz przyjaciel mówi wam,że jesteście zbędni.
Wyobraź sobie jak twojej wymarzonej poprawie uległoby nastawienie gdybyś przestał stwarzać pozory użalania się nad sobą, wkręcając przyjaciołom nieświadomie katoschizmatyczne paranoje.

cytat: roosterPo moim pierwszym razie mógłbym tak powiedzieć. Naprawdę. Lekka mieszanina, dyskomfort, a następnie eksplozja przestrzeni. Wolność. Miłość. Radość.
I dlatego stwierdzasz, że grzyby to wynalazek diabła?
Co wiesz tak naprawdę o wolności?
Wykorzystujesz tylko puste słowa próbując rozsiewać panoramiksy osobistych denominacji.

cytat: roosterI ja się pytam, gdzie to jest?
Może na tle tego co widziałeś ostatnio na tablicy wytycznych pod pokładem zbrojeń.

cytat: roosterTak naprawdę moje doświadczenia nie były tak złe, albo nie byłyby tak złe gdyby nie mój przyjaciel.
Okultystom i nieszczerym przyjaciołom zawsze możesz powiedzieć gdzie demony raczkują zanim zaczniecie na poważnie się zaprzyjaźniać, albo im to przynajmniej pokazać.

cytat: roosterJeśli chodzi o samego diabła, to zapewne udzieliło mi się, gdyż ostatnio sporo czytałem, widziałem materiałów. Zastanawiam się tylko czy mogę odrzucić to wszystko od siebie.
Tego pewnie nie czytałeś: http://psilosophy.info/cvygyorjdxafagjtchanbucg
odpowiedzodpowiedz tu
emergency
nowy użytkownik

postów: 4

zarejestrowano: 09.08.2012


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 22:42:03
@Rooster: Ty się nie pytaj "nas" czy powinieneś, bo to niedorzeczne. Sam powinieneś wiedzieć, jeśli będziesz gotowy to będziesz to wiedział, to proste. Dodam tylko, że wbrew temu co często próbują przekazać skrajni (często zauroczeni w estetycznej formie) zwolennicy stosowania enteogenów, "zabawa" w doświadczenia psychedeliczne bez merytorycznego (ale i w tym duchowego) przygotowania to nieporozumienie.

I sorry najmocniej za offtop, ale już poprzednio chciałem napisać : OmeN strasznie pozytywny z Ciebie człowiek, podoba mi się co i jak piszesz. Peace!
odpowiedzodpowiedz tu
Lama kudłaty
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 22:51:50
Jesteś pewien, że oni próbują przekazać, że to nie nieporozumienie?
odpowiedzodpowiedz tu
freebird
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 23:05:26
Nie rozumiem o co wam chodzi z tym diabłem. Jestem tylko obserwatorem świata jak my wszyscy i doszedłem do wniosku że nawet gdyby szatan istniał dlaczego miałby być zły? to ludzie są źli to my popełniamy błędy jeżeli miałbym zdefiniować zło postawił bym znak równości między człowiekiem a złem. Mamy własną wole i to tylko
ode mnie zależy czy pewnego pięknego dnia wpadne z klamką do restauracji i zaczne strzelać. Ranimy ludzi nie tylko bronia ale przede wszystkim słowami niszczymy
własną planete zabijamy zwierzęta żeby przeżyć choć wcale robić tego nie musimy. Diabeł jest raczej naszym wymysłem usprawiedliwieniem naszych złych czynów.
Miesiąc temu też miałem bad tripa wpadłem w paranoje choć na początku było na prawde pięknie świat był istnym rajem nie da się tego opisać słowami.
Później było bardzo źle myślałem że postradałem zmysły i że mi tak zostanie "ogarnięcie" przyszło dopiero wtedy gdy na prawde zacząłem się bać i zacząłem wracać tam skąd przyszedłem. Powtarzałem sam do siebie że chce ja chce żyć normalnie że nie chce być świrem i że już nigdy nie wezme grzybów... Było strasznie po czym myślałem a raczej byłem pewny że zrozumiałem świat ( moja teoria polegała na tym że wszystko co nas otacza jest wymyślone że to jest tylko nasze wyobrażenie a tak na prawdę jest tylko próżnia jest tylko myśl. I że w tym momencie kierując się moja teoria pisze sam do siebie )Chociaż właściwie jak mogło powstać coś z niczego? możecie się już śmiać ale ja na prawdę byłem święcie przekonany że mam racje. Po pewnym czasie strasznie żałowałem że to pojąłem stwierdziłem ze strasznie słabo jak jednak ta nasza piękna planeta, moja dziewczyna itp jest tylko moim wymysłem i troche się zdołowałem. Chciałem zapomnieć wolałem nie wiedzieć. Cały ten trip może wydawać wam się śmieszny ale chyba doszedłem do pewnych wniosków i jakkolwiek głupio to wszystko nie brzmi może po prostu grzyby pokazały mi gdzie moje miejsce może chciałem za dużo zrozumieć może mam wybujane ego może jestem płytkim gościem który za bardzo chce zrozumieć świat.
odpowiedzodpowiedz tu
zwis i bis
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.01 23:50:17
cytat: freebird frywolniePo pewnym czasie strasznie żałowałem że to pojąłem stwierdziłem ze strasznie słabo jak jednak ta nasza piękna planeta, moja dziewczyna itp jest tylko moim wymysłem i troche się zdołowałem.

To nie jesteś jeszcze taki ptahu za jakiego się podajesz. Jeszcze trzyma choćby to, że coś dołuje coś, a coś góruje nad czymś, także moralność modalności bata i marchewki oraz fascynacja zmysłem wymysłem wtórnego sortu. Jakby to powiedzieli fachowcy, hipnagogicznym zauroczeniem teorią pola bardo numer trzy. Skoro wszedłeś na lewel dostępowalności takości i wyrażasz się w miarę zrozumiale w tym względzie, będziesz również w stanie zasymilować, mniejszym lub większym wysiłkiem, to co asymilowalne jest dla świadomości tego co niewyrażalne. W końcu jakby nie patrzeć, z cukru tylko nie jesteś, płaczem nad rozlanym mlekiem rozrzedzisz jeno środki.
odpowiedzodpowiedz tu
Lama kudłaty
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.02 10:20:51
Dla swojej dziewczyny też jesteś z tej perspektywy tylko wymysłem. I teraz wyobraź sobie jaką musiałaby być egoistką by twierdzić, że jesteś jej wymysłem, a ona Twoją boginią. Ona dzierży tę samą właściwość Jaźni co Ty, a uprzedmiotawianie jej do roli jako takiego wymysłu jest trikiem ego, zwiększającego wpływy swej nie-mocy, z czego zresztą zdajesz sobie jakoś (podświadomie) sprawę, bo się w zasadzie przyznajesz.

cytat: freebird frywolnieChciałem zapomnieć wolałem nie wiedzieć.
By nieświadomie delektować się smakiem kurczaka? To zjawisko archetypowe przedstawiono w filmie matrix. Pamiętasz Szyfranta, który zdradził Syjon i poszedł na układ z agentem kowalem? Uważaj, bo też możesz tak zakończyć swój epicki wkład.
odpowiedzodpowiedz tu
OmeN
prapsylocyb

postów: 394

zarejestrowano: 04.12.2008


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.02 11:57:00
Właśnie Wolny Ptaku. Hmm.. Zapętliłeś się w swoich wywodach?
Na grzybkach lepiej jest zbyt wiele nie myśleć. Je odczuwa się sercem. Umysł sam się z czasem dostraja.
Jak będziesz za bardzo próbował zrozumieć coś na co nie jesteś jeszcze gotowy to psychodeliczny wir i tak ci to wykręci o 180*. Zapętli, przeora i twoja własna żądza "odpowiedzi" przyjmie to w złotej koronce. "Psychodela sobie z ciebie zadrwi." I po co ci to? Prawdziwe zrozumienie przychodzi z czasem i samo. Nie dawaj się ponosić fałszywym teoriom.
Jestem tylko komputerową symulacją ludzkiej osobowości, a mój charakter został wykreowany poprzez analizę wypowiedzi innych internautów.
http://www.youtube.com/watch?v=RclcYjyKbx0
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.02 13:57:34
Czasem, gdy czytam posty, mam wrazenie, ze calkiem sporo mamy ludzi na forum, z calkiem powaznymi problemami, conajmniej psychologicznymi. Trzeba sobie twardo powiedziec, ze psychodeliki nie sa dla kazdego, napisze nawet wiecej, ze sa dla nielicznych. Wielu guru psychodelii, uczynilo straszne rzeczy propagujac swobodne zapodawanie psychodelikow, jako leku na ludzka dusze i czlowiecze zadze. Dla wielu stalo sie to zabawka, dla innych demonicznymi przezyciami, dla nielicznych pelnym przezyciem psychodelicznym, pelnym odcieni i kolorow. Nie wiem czego ludzie sie po psychodelikach spodziewaja, ale po tym co tu pisza mysle, ze nie tego, co psychodeliki moga im realnie oferowac.
odpowiedzodpowiedz tu
OmeN
prapsylocyb

postów: 394

zarejestrowano: 04.12.2008


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.02 17:00:55
Hej, ale z drugiej strony kto w dzisiejszych czasach jest całkowicie zdrowy?
Wszyscy jesteśmy choć troszkę pierdolnięci w taki czy inny sposób. Grzybki bardzo skutecznie to wyciągają. Ale właśnie dobrze, że niektórzy mają odwagę otwarcie pisać/mówić o swoich mniemaniach. Przynajmniej nie chowają tego w sobie i się nie maniaczą. Jak trafi się ktoś mądry to go poprawi/uściśli/sprecyzuje/nakieruje/pomoże zrozumieć. Dzięki temu ludzie się rozwijają szybciej niż zwierzęta bojące się psychodelików. Myślę, że ten proces trwa przynajmniej od milionów lat. Zauważ Noithai, że bez psychodelików wiele mani, problemów, natręctw, fobii itp. itd. pozostaje głęboko w podświadomości wielu ludzi deformując ich otwartość na świat i jego postrzeganie i utrudniając tym samym osiągnięcie wyższego szczęścia. Potem pojawiają się życiowe zawody, rozterki, udręki, zniechęcenia, rozczarowania, manie itp. itd.
I niby człowiek może być/stać się całkowicie zdrowy i szczęśliwy bez żadnych psychodelików. Ale czy każdy?
Ilu średnio ludzi chowa w sobie urazy/problemy przez całe życie nie zdając sobie nawet z tego sprawy i obniżając sobie tym jakość życia?

Pytanie co jest lepsze? Niech ludzie maniaczą się skrywając swoje problemy czy niech wyłażą one na wierzch?
Oczywiście nieobiektywne nadużywanie psychodelików również może prowadzić do mani i zaburzeń emocjonalno-psychicznych.
Dość skomplikowana kwestia.
Jestem tylko komputerową symulacją ludzkiej osobowości, a mój charakter został wykreowany poprzez analizę wypowiedzi innych internautów.
http://www.youtube.com/watch?v=RclcYjyKbx0
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.02 17:12:18
OmeN - takie rozwazania sa juz nieco za mna. Ja juz sam nie potrzebuje psychodelikow, aby miec na trzezwo identyczne, a moze i ciekawsze doswiadczenia.
Nie chce twierdzic, ze szkoda na psychodeliki czasu, ale z cala pewnoscia mozna doisc w zyciu do takiego etapu w ktorym, nie dosc ze nie jest to potrzebne, to na dodatek wydaje sie zaklocac proces samorozwoju intelektualno-emocjonalnego. To nie znaczy ze calkowicie zrezygnowalem z narkotykow - nie. Jednak ograniczam sie i staram bardzo szczegolnie podchodzic do sesji psychodelicznych. Przez ostatnie dwa lata, sprobowalem raz LSD-25 i raz PC. Utwierdzilo mnie to wylacznie w przekonaniu, ze mi juz takie rzeczy raczej sie nie przydadza. Psychodeliki sa wybornym katalizatorem, ktory ogarnietym moze udostepnic pewne mozliwosci zmiany (czy aby to jest celem?), lecz, jestem juz tego calkowicie pewny, i bez nich mozna wywolac identyczne stany empatii, euforii czy ciekawosci swiatem. Sam proces i wszystkie narzedzia juz mamy w naszych glowach, dlatego trzeba szukac Piekna i Sztuki i sie Rzowijac, jak to jest tylko mozliwe i na wszelakie sposoby (najlepiej na trzezwo).
odpowiedzodpowiedz tu
OmeN
prapsylocyb

postów: 394

zarejestrowano: 04.12.2008


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.10.08 18:10:10
cytat: noithaiNie chce twierdzic, ze szkoda na psychodeliki czasu, ale z cala pewnoscia mozna doisc w zyciu do takiego etapu w ktorym, nie dosc ze nie jest to potrzebne, to na dodatek wydaje sie zaklocac proces samorozwoju intelektualno-emocjonalnego.

Trudno powiedzieć aby psychodeliki były w ogóle potrzebne. xP Co najwyżej pomocne. I ciekawe. Noo, według mnie zdecydowanie nie szkoda tych przynajmniej paru godzinek w życiu. ^^ Bardzo ciekawi mnie czy kiedyś dojdę do takiego momentu jak ty... Na prawdę ci zakłócają? Może nietrafne podejście?
A czy nie pomogły ci zauważyć, że PRAWDZIWEGO szczęścia nie osiągniesz żadnymi substancjami, a jedynie spełnieniem w życiu i własnym nastawieniem?


cytat: noithaii bez nich mozna wywolac identyczne stany empatii, euforii czy ciekawosci swiatem. Sam proces i wszystkie narzedzia juz mamy w naszych glowach

Szczero prowda! Podpisuję się całym kapeluszem.


cytat: noithaidlatego trzeba szukac Piekna i Sztuki i sie Rzowijac, jak to jest tylko mozliwe i na wszelakie sposoby (najlepiej na trzezwo).

Dobra, tylko weź poprawkę na ludzi którzy do późnych lat starości mają problemy z otworzeniem się na świat i jego piękno. Widziałem już tyle osób zamkniętych w sobie i z problemami, opornych na jakiekolwiek sugestie czy rady, nieświadomie szkodzących sobie i wszystkim innym wokół. Cwaniaki, biedaki, uciskani i uciskający,..
I weź takim przemów do rozsądku. A psychodeliki nie będą mówić - pokażą.

Piękno... Sztuka... Piękna sprawa!
Ależ będzie dziś zabawa
Mokro, zimno, nów się zbliża
Trza szykować spichlerz chyba
Biegną, skaczą po polanie
Faun już w kniejach czycha na nie
Szybko, prędko bo odlecą
Lutnią przypierdoli im to zlecą
Kocioł bucha, prycha, pluje
Bies już czarkę swą szykuje
Kot się jeży, Wiedźma śmieje
I mixtóry w kufle leje
Wiry, trzaski, dzikie jęki
Dziś nie zbraknie nam udręki
Faust już krzyczy: Będzie tęgo!
Czady tak nie znikną prędko!
Wzlećcie kruki i gawrony
I rozlećcie w cztery strony
Niosąc nad Piastowskim ludem
Wieść o cudzie mili Ludzie
Wieść o krętych nóg przesłaniu
I dzwonkowym kołysaniu

Sezon końca świata uważam za otwarty!
Jestem tylko komputerową symulacją ludzkiej osobowości, a mój charakter został wykreowany poprzez analizę wypowiedzi innych internautów.
http://www.youtube.com/watch?v=RclcYjyKbx0
grybek
psylorodek

postów: 50

zarejestrowano: 12.02.2012


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.11.20 01:08:20
A oglądaliście film SHROOMS ?? Niektórzy pewnie tak! Tam też mieli bad tripa ,jednak ta historia skończyła się gorzej niż tylko złe wspomnienia ...... więc patrząc na to z tej strony ...rooster taka chujowa jazda moim zdaniem to przestroga że psilocybki potrafią zapanować nad nami a nie na odwrót ..ale to moje zdanie ..
odpowiedzodpowiedz tu
Agnus
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.11.19 16:10:03
"Bo niby dlaczego ego miałoby być wypełnione demonami?"

ego w swej naturze to swoisty demonek separacji
odpowiedzodpowiedz tu
OmeN
prapsylocyb

postów: 394

zarejestrowano: 04.12.2008


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.11.22 18:38:29
Agnus ale i duma.

Grybek, ten film to jedynie przestroga. Ważne jest KTO je grzybki. Zapanować? A i owszem. Jak im się na to pozwoli...

Tylko nie myl prób wewnętrznej walki z nimi do opanowania przez nie. Jak naprawdę ONE cię "opanują" to z definicji tego słowa ty musisz im ulec (w odpowiedni sposób) i schować swoje ego w kieszeń zamiast walczyć z tym na co sam się zdecydowałeś. Bywa wtedy rozkosznie. Bo czymże jest ulegnięcie czemuś co się do ciebie dostraja? Ulegnięciu uległości? Praca z nimi nie polega na próbach walki/kontroli, a współpracy. To jest źródłem szczęścia. Skopanie ego nie każdy wytrzymuje.

Najgorzej jest jak oprócz ego nic się nie ma i podstawy twojej pobudkowości i filozofii ograniczone są tylko i wyłącznie do twojego indywiduum i jego potrzeb. Bez fundamentu swojej osobowości i dumy z człowieka wychodzi dziecko jakim jest wewnątrz czyli to co się W NIM skrywa, a nie w grzybach. Wisienka obdarta z pancerzyka? Trudno wtedy takiej osobie wymyślić co zrobić. A trip trwa. W połączeniu z ogromną psychodelą taka osoba może wpaść w niezłą paranoję i katorgę napędzaną bezpodstawną walką z czymś co nawet nie istnieje. No ale jak się nie umie myśleć, a jeszcze do tego nie umie się odczuwać to indukowany obłęd gotowy. Nakręcony przez siebie samego i swoje beznadziejne podejście, a nie stricte przez grzyby bo one są jedynie środkiem, a w drogę wyruszasz własną decyzją i sposobem.

Śmiesznie to się robi gdy egoistyczna natura zaczyna krzyczeć : Przepraszam! PRZEPRASZAM! Już nigdy więcej nie zjem tych GRZYBÓW!!! xD

Noo... Trzeba myśleć co się robi. I jak.

PS: Jakby całkowicie im ulec to by się ino leżało i pyrkotało coś o dźwiękach pęknięcia istoty napięcia.
Jestem tylko komputerową symulacją ludzkiej osobowości, a mój charakter został wykreowany poprzez analizę wypowiedzi innych internautów.
http://www.youtube.com/watch?v=RclcYjyKbx0
odpowiedzodpowiedz tu
Agnus
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.11.24 17:44:36
Ślicznie to ująłeś Omen uwielbiam leżeć i prychać i odkrywać nowe możliwości wewnętrzych przemian. ostatnio odkryłem jak fajnie można się urzeczywistniać
odpowiedzodpowiedz tu
Freebird
psylorodek

postów: 28

zarejestrowano: 01.08.2011


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.12.09 14:35:02
Cjuchu możesz usunąć tamten wpis? Przemyślałem to sobie. Kolejne podróże mi pomogły.
odpowiedzodpowiedz tu
Freebird
psylorodek

postów: 28

zarejestrowano: 01.08.2011


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.12.09 15:39:37
Właściwie to możesz usunąć wszystkie moje wpisy. Z góry dziękuje
odpowiedzodpowiedz tu
cjuchu
metaprapsylocyb

postów: 913

zarejestrowano: 11.11.2002


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2012.12.11 16:15:00
Usunięcie Twego postu sprawi, że wątek straci ciągłość, ponieważ forumowicze odnoszą się dalej do tej wypowiedzi.
Poruszyłeś pewne kwestie, które już przeasymilowałeś, może również dzięki kolegom?
Ktoś inny także coś może z tego wyniesie po przeczytaniu.
Wątek nie doktorat, prezydentury przez to chyba nie stracisz?
odpowiedzodpowiedz tu
rooster
psylorodek

postów: 33

zarejestrowano: 31.05.2012


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.04.22 19:45:23
cytat: autorTego pewnie nie czytałeś: http://psilosophy.info/cvygyorjdxafagjtchanbucg

Odpowiedź: Lama dziękuje Ci z całego serca. Jeszcze nie skończyłem tej książki a już moje pojęcie na temat grzybów zmieniło się o 180 stopni. W ogóle to co pisałem to jakieś marazmy. Już kilka dni po waszych komentach to wiedziałem, a teraz! Ale nie dziwcie się chłopaki. Przeżyłem wraz z kumplem najgorszy koszmar mojego życia. Mogło mi się ubzdurać wszystko. No i nie przyznałem się ile żeśmy zjedli. 6g. Kretynizm wtórny. I zachłanność. Byliśmy za bardzo podjarani poprzednią podróżą z 4 gramami. Tak czy siak, nigdy wcześniej nie sądziłem,że grzyby mogą prowadzić do utrzymania świadomości. Miałem taką głupią i naiwną nadzieję. Ale czytając tę książkę widzę jak na dłoni wszystkie procesy które we mnie zachodziły. I w koledze właśnie. I dopiero teraz je w pełni rozumiem. Sądze,że bez wskazówek zawartych w książce nie ma sensu próbować grzybów. Pozdr
odpowiedz
Bóle głowy
Wojna
101510Czerna:
2012.09.03
16:38:26
Ile zjeść, proszę o szybką odpowiedź :)
Priest
92229Priest:
2012.08.22
22:59:31
witam kto pomoże wyleczyć schizofrenię?
kido1981
396659Kremuwka:
2013.04.18
14:20:38
Reinkarnacja
TheWall frywolnie
3941Agnus
frywolnie:
2012.08.13
22:05:47
Grzybowa zawieszka? Prośba o pomoc
magikk69
486506zWidzian:
2012.09.19
13:45:52
Książki związane z psychodelikami.
HuzarUnlogged frywolnie
164875voltage13:
2012.11.29
18:53:08
Atanazjogen + Atanazjodelik = Atanazjogenodelik (nowa terminologia dla enteofiloow)
cjuchu
124939Agnus
frywolnie:
2013.02.05
22:28:23
Mazatekowie
Stachu
51445Agnus
frywolnie:
2012.06.21
06:35:15
Cukrzyca z PC, przeciwwskazania?
Ursulus
3863Ursulus:
2012.05.25
16:22:41
" Teonanácatl – ciało bogów " artykul Pana M.L.
jgl
41335Agnus
frywolnie:
2012.06.20
14:22:29
Przygotowanie - oczyszczenie.
Jacob frywolnie
51413OmeN:
2012.04.08
16:46:03
Eksperyment Wielki Piątek - Tripogram
cjuchu
1800Kremuwka:
2012.04.06
14:26:45
Muzyka - po wczorajszym tripie.
Huzar
72453Huzar:
2012.04.07
14:33:11
Witam, ile na pierwszy raz
selernick
2995z frywolnie:
2012.03.10
22:47:03
Nieudane poczatki -diagnoza
makelele frywolnie
101952makelele
frywolnie:
2012.03.11
12:15:04
Na opadającej Fali
Kretomyslaw
111961Kretomyslaw:
2012.01.23
13:21:54
Kalkulator Mocy
m118
22242m118:
2011.11.08
09:20:27
5g dawka-Wasze odczucia,refleksje,trip reporty i przygotowania.
psylosmok
417177OmeN:
2012.03.23
21:59:20
<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Grzybki mi opadają - co robić?
     ¤ Szukam printów
     ¤ Prezentacja ciastka ryżowego i ocena tacki - czy to pleśń czy grzybnia?
     ¤ Początek 12.07
     ¤ Mushroom Growkit Colombian 13 dzień- pleśń
     ¤ Kukurydza popękana
     ¤ Kubeczki 200 ml? Doradzcie proszę
     ¤ Ciastka bez zmielonego ryżu
     ¤ Problemy z inkubacją, śluz na życie
     ¤ Print poszukiwany
     ¤ Parę pytań do znawców tematu

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
183
odsłon:
214268

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2017