Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
216
odsłon:
466519

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Growkit B+ - Zaczynamy zabawę!
     ¤ Zakażenie growkit Makenaii? białe piny - normalne grzyby. FOTO!
     ¤ Brak pinow Golden Teacher
     ¤ Enteogeny a agresja
     ¤ Pierwszy growkit B+ dziwny kolor kapeluszy
     ¤ Wymienie Ecuador na coś inne
     ¤ Grzybobranie
     ¤ Czy robię to dobrze?
     ¤ Oddam/zamienie odciski Mazapatec i McKennai
     ¤ Growkit B+
     ¤ Jak z bajki królewicz i żebrak.

<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Jak to jest
Od kija frywolnie
273969Lingzhi:
2013.11.17
20:57:40
Śmierć EGO świadomie czy poza świadomością?
arahat
134184Mistrz
Eckhart
frywolnie:
2013.12.19
12:00:25
Oszustwo
Sza-man frywolnie
283635amoralny
ochłaniacz
frywolnie:
2013.11.04
09:10:52
Sza-man
frywolnie




nienotowany


Temat: Oszustwo
wysłano: 2013.10.27 21:29:39
Witam was podróżnicy,
Nie chcę się przedstawiać ani pisać nic o sobie. Mam do Was pytanie.
"Czy istnieje możliwość że Nasze odmienne stany świadomości wywołane między innymi przez psylocybine mogą być sztuczne? "
Załóżmy że wszystko co przeżywamy i co nam pokazuje doświadczenie może być sztuczne wykreowane przez wyższą inteligencję? Badamy matrycę która została także wymyślona i stworzona aby wprowadzić podróżników w błąd.
Bezgranicznie wierzymy w to co nam pokazuje doświadczenie, niejeden powie że doświadczenia są bardziej prawdziwe niż życie tutaj na ziemi, że to nie może być oszustwo.

Teraz żyjąc tutaj na ziemi, też ludziom starają się narzucić fałszywe wartości takie jak: pieniądze, władza itd. Ludzie to chłoną aż do szpiku. Te fałszywe wartości też musiały być stworzone przez kogoś i to celowo.
Psylocybina otwiera Naszą świadomość ale to może być kolejna fałszywa pułapka.

Co sądzicie o takiej możliwości.
odpowiedzodpowiedz tu
sempervivum
prapsylocyb

postów: 461

zarejestrowano:


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.27 22:16:57
Pochwalony Panie Sza-man,

podążając logiką kosmitów... wszystko co zdołasz sobie wyobrazić musi być realne Może nie "tu", może nie "teraz" a może teraz? ale na pewno hmm może jest realne
“Whatever the mind can conceive and believe, it can achieve.” itp
Moim zdaniem ważniejsze jest pytanie co w związku z tym? Jednego to pewnie jebie, innego trochę mniej inny sra w gacie na sama myśl o realności takiego prawdopodobieństwa....
Można spojrzeć np tak http://www.youtube.com/watch?v=iMUiwTubYu0 It's Just A Ride...

Więc Panie Szaman, jak się Pan teraz czuje ?
"The mind, once expanded to the dimensions of new ideas....never returns to it's original size" O.W.Holmes
odpowiedzodpowiedz tu
Echinokaktus
prapsylocyb

postów: 350

zarejestrowano:




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.28 10:52:54
Sza-man, przyznaj się - oglądałeś Matrixa na kwasie

Zanim zaczniesz się zastanawiać co jest prawdziwe a co nie, najpierw znajdź dobrą definicję rzeczywistości
"Czy ogród sam w sobie nie jest wystarczająco piękny, byśmy musieli w nim jeszcze umieszczać wróżki?" - Douglas Adams
odpowiedzodpowiedz tu
Sza-man
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.28 14:25:21
Witajcie.

"Moim zdaniem ważniejsze jest pytanie co w związku z tym?" Wydaje mi się że nikt nie lubi byś oszukiwanym, lub aby prawda była przed nim zatajona
W filmiku facet mówi o przejażdżce.. odnosi się to do tego jako życie na ziemi to też doświadczenie.

Ja nie wiem czy wybierałem życie tutaj..znalazłem się tutaj i koniec. Powiem Wam że życie jest tu pięknie ale mogło być dużo lepiej bo potrafię sobie to wyobrazić.
Jakbym miał wybierać to wybrałbym rzeczywistość wypełnioną miłością i spokojem.

Życie na ziemi może też jest w pewnym sensie pułapką?

Dla nie których życie na ziemi jest horrorem a dla nie których rajem. Ja bym nie wybierał rzeczywistości oraz doświadczenia które miał by mi przynieść bagaż zbędnego strach, gniewu, bólu.

Wracając do tego że doświadczenia mogło być sztucznie stworzone.. więc jest możliwe że pchamy się w pułapkę następnego wcielenia? Znowu będzie czekać nas radość i gniew? Wojny i pokoje? Aborcja i pycha?

Ludzie którzy niszczą ten świat.. gdzie jest ich dusza? sumienie? spojrzenie na wszechświat? Współczucie? Po co im władza, pieniądze, kontrola? nie wystarczy spokój i miłość?

Każdy z Nas pragnie spokoju, miłości ale chyba nie wszyscy?



od2
Co do dobrej definicji rzeczywistości... zna ktoś takową? Czy jest definicja rzeczywistości?
odpowiedzodpowiedz tu
Echinokaktus
prapsylocyb

postów: 350

zarejestrowano:




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.28 17:51:49
To że życie na Ziemi wygląda jak wygląda, nie jest skutkiem żadnych niezrozumiałych sił. Wręcz przeciwnie - da się łatwo wskazać tego przyczyny. Główną jest to, że ludzkość reprezentowana przez przywódców kurczowo trzyma się pewnego rozwiązania cywilizacyjnego, które od ponad stu lat jest przestarzałe. Mowa o pieniądzu.
System wolnorynkowy oparty na gospodarce monetarnej jest sam w sobie źle skonstruowany, i prowadzi nas w stronę ekologicznego, i społecznego kolapsu. I owszem - świat jest przepiękny, to tylko wina ludzi co z nim zrobili.

Co do ogólnych rozważań nad naturą rzeczywistości, wszystkie one muszą z założenia spełznąć na niczym. Głównie dlatego, że człowiek jako taki nie ma dostępu do rzeczywistości. Akt naszego świadomego bycia, połączony z aktem obserwacji bodźców to tylko wytwór naszego mózgu, kierowanego przez geny które chcą się reprodukować. Ma nam to wystarczyć na tyle żeby nie zginąć, i dalej przekazać gen. I tyle. To że mamy Świadomość, to tylko kolejny eksperyment ewolucji. I właściwie to ją powinniśmy postrzegać jako siłę wyższą mającą bezpośredni wpływ na nasze życie.

Najzabawniejsze że jesteśmy samotni w naszych umysłach, ponieważ nie istnieje możliwość sprawdzenia czy to co nam się wydaje, istnieje poza naszą jaźnią. Nie umiemy wyjść poza to co przetwarza nasz mózg. Substancje psychoaktywne świetnie pokazują jak kruche jest nasze poczucie bycia oraz postrzegania. Jeden niewinny związek chemiczny potrafi przewrócić na lewą stronę cały nasz postrzegany Wszechświat.
"Czy ogród sam w sobie nie jest wystarczająco piękny, byśmy musieli w nim jeszcze umieszczać wróżki?" - Douglas Adams
odpowiedzodpowiedz tu
element
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.28 21:50:31
Przeprowadzono nie jedno badanie.. stany wywołane np psylocybiną są analogiczne do doświadczeń duchowych spowodowanych przez np tlen, głód, skrajne wyczerpanie, ból, stany bliskie śmierci.. rysunki, przesłanie itp są analogiczne.. Chcesz powiedzieć, że tlen też wprowadza nas w sztuczny świat? a może my sami jesteśmy sztuczni? Chyba jakiś błąd w rozumowaniu i kakofonia słowna..
odpowiedzodpowiedz tu
siutrab
starszy psylocyb

postów: 179

zarejestrowano:


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.28 21:52:24
No cóż, odnośnie sztuczności doświadczenia, to rozumiem, że masz na myśli to, że świat wcale nie musi być na prawdę tak zharmonizowany i połączony jak doświadczenie psychodeliczne? Możliwe. Warto jednak zauważyć, że nauka coraz częściej zaczyna nam dostarczać dowodów na to, że wszystko jest ze sobą połączone. Oczywiście nie w taki sposób, w jaki przedstawiają to grzyby. Sądzę że ten "psychodeliczny świat" jest prawdziwy, ale psychodeliki ujawniają tylko część tego świata, nota bene niewielką. Myślę, że właśnie taka była rola układu serotoninowego.
Prawdę mówiąc wątpię, byśmy byli tylko wytworem jakiegoś programu kosmitów. Masz uczucia, świadomość samego siebie itp. Komputer może tylko naśladować efekty tych odczuć, ale nigdy nie będzie w pełni samoświadomym bytem, z duszą itp.
Wątpię by ktoś faktycznie celowo wprowadzał fałszywe wartości wśród ludzi. Sądzę że to raczej oni sami sobie je narzucili, a "przywódcy" tylko z nich korzystają, w celu kontroli. No cóż, winą pasożyta nie jest to że żyje, a oni są takimi pasożytami właśnie. Trzeba uzdrowić najpierw organizm (ludzkość) żeby pasożyty się nie rozwijały. Teorie spiskowe są ciekawe (tzn nie jacyś reptilianie itd) ale trzeba do tego podchodzić z dozą rozsądku. Nie można przecież uznać, że cały świat działa tylko przez kilka rządnych władzy osób i gdyby nie oni, to żylibyśmy w błogiej utopii.
odpowiedzodpowiedz tu
Echinokaktus
prapsylocyb

postów: 350

zarejestrowano:




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.28 22:09:46
Swoją drogą, dobrą ścieżkę rozumowania objął sempervivum: I co dalej, gdyby okazało się że rzeczywistość to iluzja?

Nawet jeśli ta iluzja jest jedynym co mamy, to przynajmniej wyciśnijmy z tego ile możemy.
Bez względu na wszystkie okoliczności, tkwi w nas potencjał ku temu by się rozwijać, oraz obowiązek aby żyć w harmonii z bliźnimi, oraz z prawami Wszechświata.
Nasze dążenia mają cel, a podjęte decyzje - skutek, dzięki czemu możemy rozwijać naszą wiedzę o Wszechrzeczy.
I jeśli cokolwiek ma ułatwić nam odpowiedzenie na nurtującą nas kwestię, to właśnie wysokorozwinięta, zdrowa cywilizacja.
"Czy ogród sam w sobie nie jest wystarczająco piękny, byśmy musieli w nim jeszcze umieszczać wróżki?" - Douglas Adams
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.29 10:01:22
Echinokaktus napisał: 'obowiązek aby żyć w harmonii z bliźnimi, oraz z prawami Wszechświata'

A możesz podac definicje tych praw ??

Substancje psychoaktywne nie wywoluja ZADNYCH innych stanow, nizli te, które bez zadnych problemów, można rowniez uzyskac na trzeźwo!
Jak się tego nie rozumie to ma się spory problem!
Po zjedzneiu grzybow nie stajemy się nikim innym, nizli tym, co posiedliśmy do tej pory w 'lepetynach' (wiedza, doświadczenie, przezycia, odczucia, etc.).
Szkoda mi niektórych - naprawdę... To jest podobnie jak z bogiem czy rzadzacymi - wystepuje tu mechanizm braku odpowiedzialności i przeniesienia (sporo ludzi, jesli nie większość musi mieć jakiegoś guru, autorytet, aby usprawiedliwić blednosc swoich poczynan lub, co gorsza, ich braku).
Uczyc się, to swiat stanie się bardziej znośny! Brac odpowiedzialność za własne postepowanie! Nie być tchórzem! I przestać belkotac o 'obcych', równowadze (bo dzięki jego brakowi rozwinal się mozg u naczelnych) i innych utopijnych prawach. Każdy z nas jest ufoludkiem, i to innym, każdy innym, przecież.
odpowiedzodpowiedz tu
Synel
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.29 11:08:14
Nie trzeba wierzyć w tlen żeby nim oddychać.
Ryby też tak mają.
odpowiedzodpowiedz tu
element
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.29 11:23:43
Dajcie spokój ludzie relaksujmy się i cieszmy się życiem nawet jeśli jesteśmy ufoludkami a wszystko naokoło to iluzja.. chyba, że macie lepsze rozwiązanie?
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.29 12:03:20
Ja mam, poczytać dobra ksiazke! Tym się rozni tlen od boga, ze można udowodnić jego występowanie w atmosferze...
odpowiedzodpowiedz tu
Synel
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.29 12:24:13
Żeby coś udowodnić trzeba dopuścić do istnienia tego.
Zresztą dowody potrzebne są ego.
odpowiedzodpowiedz tu
sempervivum
prapsylocyb

postów: 461

zarejestrowano:


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.29 20:34:08
Pochwalony o czcigodni,

cytat: Echinokaktus

Bez względu na wszystkie okoliczności, tkwi w nas potencjał ku temu by się rozwijać, oraz obowiązek aby żyć w harmonii z bliźnimi, oraz z prawami Wszechświata.


Potencjał owszem, lecz obowiązek it's buuuuuuuu Może to tylko taka forma składni, lecz przymus do czegokolwiek przez kogokolwiek nie jest zbyt ciekawą postawą.


cytat: noithai

Substancje psychoaktywne nie wywoluja ZADNYCH innych stanow, nizli te, które bez zadnych problemów, można rowniez uzyskac na trzeźwo!


Kosmici twierdzą, że takie substancje (występujące naturalnie) służą jako przewodnicy w zależności jak zostaną użyte, przez co pokazują/dają możliwość doświadczenia stanu
który później można dzięki wyobraźni odtworzyć, co wg nich jest wyższą formą....
Lecz nie każdy jest taki sam. Ty Panie noithai z tego twierdzisz masz te "stany" na trzeźwo, lecz umyka twej uwadze, że nie każdy jest Tobą


cytat: noithai
Po zjedzneiu grzybow nie stajemy się nikim innym, nizli tym, co posiedliśmy do tej pory w 'lepetynach' (wiedza, doświadczenie, przezycia, odczucia, etc.).


Sama substancja owszem nikogo nie zmieni, lecz da sposobność do spojrzenia na siebie w inny sposób, pod innym kątem, przez co dołącza do wachlarza prawdopodobieństwa pule niepomyślanych wcześniej prawdopodobieństw
przez co człek nie raz z rogalem na mordzie myśli se "ło kurwa"


btw odnoszę wrażenie, że autor tego wątku doszedł do wniosku, że to co chciał wiedzieć wiedział już od początku
"The mind, once expanded to the dimensions of new ideas....never returns to it's original size" O.W.Holmes
odpowiedzodpowiedz tu
Echinokaktus
prapsylocyb

postów: 350

zarejestrowano:




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.29 22:37:42
noithai - prawa Wszechświata definiowane są powoli przez rozmaite dyscypliny naukowe, zarówno ścisłe jak i nieścisłe.

sempervivum - fakt, to nie jest obowiązek, lecz jedynie kwestia wyboru. Możemy zdecydować że postawimy się Wszechświatowi, i uznamy że nie obchodzą nas takie małostki jak grawitacja, albo konieczność zaspokajania potrzeb fizjologicznych. Tyle że Natura jest bezwzględnym dyktatorem, któremu musimy się podporządkować, albo zginąć. Dlatego odruchowo napisałem o obowiązku, jeśli chcemy dążyć w jakąś ciekawszą niż dotychczas stronę.
Stąd też moim zdaniem mamy obowiązek przybrać bardziej pokorną postawę, i zacząć dostosowywać się do tego jak faktycznie jest, a nie starać się zbudować Wszechświat jaki chcielibyśmy mieć.
"Czy ogród sam w sobie nie jest wystarczająco piękny, byśmy musieli w nim jeszcze umieszczać wróżki?" - Douglas Adams
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 02:03:57
Adaptacja to slaby rozwój, znamy przecież liczne przykłady z historii naszej planety, ze adaptacja nieuchronnie przyblizala i przybliza do samozaglady. Vide, wirusy, one adaptują się niesłychanie szybko, ale dzięki nim dokonuje się selekcja naturalna innych organizmow gospodarzy. I poprzez to, wirusy zanikają w danych populacjach, lub wystepuja w ograniczonych skupiskach o charakterze pandemicznych. Wiec jeśli uznac ze adaptacja to stanie w miejscu, to tak naprawdę oznacza cofanie się i ostateczna kleske. Zycie to ciagla walka, szczególnie na poziomie niezauważalnym, dla przykładu układ immunologiczny. Uniwersalizm, ciekawość oraz chec odkrywania doprowadzila H. sapiens tak wysoko w rozwoju i zmianach (ktoz by mogl przypuszczać, ze zaczniemy się interesować fizyka czasteczkowa i zbudujemy cos tak doniosłego jak zderzacz Hadronow?) - to jest prawdziwy BOG.
odpowiedzodpowiedz tu
Agnus
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 10:47:34
oczywiście to BOG w akcji, taki sam jak świecące Słońce - to przecież nie mniej prawdziwe. to się rusza na dodatek w kwestii iluzji spotkałem się z koncepcją że wszystko jest ową iluzją, natomiast doświadczenie iluzji jest prawdziwe. uważam że ruch, przejaw wszelkiej żywotności - nawet tej zawartej w skałach i kryształach jest prawdziwym Bogiem w akcji, dziejącym się w zróżnicowany sposób, trwającym poza iluzją czasu i wszelkich słownych pojęć równocześnie zawierając się w nich jako cząstka swego własnego potencjału do eksploracji i stwarzania rumoru ( na każdym poziomie i poza ) i tak wydaje się że nigdy nie znajdziesz prawdy innej niż tą w którą wierzysz, wszystko to subiektywne zrozumienie

" Coś tam, robi coś, o czym nic nie wiemy. " - W ten sposób Sir Arthur Eddington skomentował zasadę nieoznaczoności

Zasada nieoznaczoności (zasada nieoznaczoności Heisenberga lub zasada nieokreśloności) − reguła, która mówi, że istnieją takie pary wielkości, których nie da się jednocześnie zmierzyć z dowolną dokładnością. Akt pomiaru jednej wielkości wpływa na układ tak, że część informacji o drugiej wielkości jest tracona. Zasada nieoznaczoności nie wynika z niedoskonałości metod ani instrumentów pomiaru, lecz z samej natury rzeczywistości.

nauka dzielnie się spisuje, ale sami przyznają że wymiękają w pewnym momencie, wszystko wymięka każde ego człowieczka próbujące ogarnąć Ocean zwyczajnie się topi, a najgorzej jeszcze jak w swojej małości chce ocean ujarzmić... choćby słowami, oj daremne daremne próby z łaski bożej
odpowiedzodpowiedz tu
arahat
młodszy psylocyb

postów: 115

zarejestrowano:


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 12:15:42
Przepraszam, ale odnoszę wrażenie ze duza część rozważań w tym wątku to kręcenie się w kółko. Oczywiscie mozna w nieskonczonosc przerzucac się teoriami, ale do czego to zmierza?
Jak chcecie za pomocą umysłu zrozumieć umysł? Nie da się. Czy nauka może coś wyjasnić skoro naukę stworzył Umysl czyli wszystko rozgrywa się w "małym pudełeczku". To samo z filozofią i każdą myślą.

Z zagadnieniem prawdy i fałszu mamy to samo. TO tylko pojęcia stworzone przez myślenie tak samo jak np. czas i przestrzeń. Jeśli chcecie to zrozumieć: musiecie wyjsc poza te koncepcje i zobaczyć TO. ZObaczyć Prawdę. Prawdę macie zawsze przed oczami. Wystarczy to rozpoznać. Tu i Teraz, nie ma nic innego.





odpowiedzodpowiedz tu
Mistrz
Eckhart
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 12:42:46
Dzieła wszystkie - Tom I - Mistrz Eckhart
Kazanie 9 (fragment)
Bóg jest tym, który się udziela w najwyższym stopniu. Żadna rzecz nie udziela ze swego własnego, ponieważ stworzenia nie istnieją same z siebie. To, czego udzielają, mają od kogoś innego. Nie dają też siebie samych. Słońce daje swe światło, a mimo to pozostaje na swoim miejscu, ogień daje ciepło, a mimo to pozostaje ogniem. Bóg natomiast udziela ze swego, ponieważ tym, czym jest, jest z siebie samego, a we wszystkich swoich darach zawsze daje przede wszystkim siebie samego. We wszystkich swoich darach daje On siebie jako Boga i takim jaki jest, według możliwości tego, kto chciałby Go otrzymać. Święty Jakub mówi: "Wszystkie dobre dary przychodzą z góry, od Ojca światłości" (Jk 1,17).

Kazanie 10 (fragment)
Dzień Boga nastaje, wtedy gdy dusza znajduje się w dniu wieczności, w istotowym "teraz". Tam Ojciec rodzi swego Jednorodzonego Syna w obecnym "teraz", dusza zaś rodzi się na nowo w Bogu. Ile razy dokonuje się to narodzenie, tyle razy rodzi ona Jednorodzonego Syna. Dlatego dużo więcej jest synów zrodzonych przez dziewice, niż tych których rodzą niewiasty, dziewice rodzą bowiem ponad czasem, w wieczności (por. Iz 54,1). Jakakolwiek by zresztą była liczba synów, których dusza rodzi w wieczności, jest tylko jeden Syn, dokonuje się to bowiem poza czasem, w dniu wieczności.
Człowiek jest wtedy taki, jaki być powinien, kiedy żyje w cnotach, bo jak powiedziałem tydzień temu, cnoty są w sercu Boga. Kto w cnocie żyje i w niej postępuje, jest taki, jaki powinien być. Kto nigdzie nie szuka swego, ani w Bogu, ani w stworzeniach, ten mieszka w Bogu, a On w nim. Człowiekowi takiemu sprawia radość wyrzeczenie się wszystkich rzeczy i wzgardzenie nimi, radością napawa go też doprowadzenie ich wszystkich do najwyższej doskonałości.

Kazanie 11 (fragment)
Gdy nastała pełnia czasu, narodziła się "łaska". Kiedy jest "pełnia czasu"? Wtedy, kiedy czas już przestał istnieć. Gdy człowiek jeszcze w czasie przeniesie swoje serce do wieczności, gdy umrą w nim wszystkie rzeczy doczesne, wtedy nastaje pełnia czasu.
Powiedziałem kiedyś: nie raduje się nigdy, kto się raduje w czasie. Święty Paweł mówi: "Radujcie się zawsze w Bogu" (Flp 4,4). Ten cieszy się cały czas, kto się cieszy ponad i poza czasem. Pewien tekst mówi, że trzy są przeszkody, z powodu których człowiek w żaden sposób nie może poznać Boga. Pierwszą jest czas, drugą - cielesność, trzecią - wielość. Jak długo są we mnie te trzy rzeczy, nie ma Boga i nie działa On we mnie na właściwy Mu sposób. Święty Augustyn mówi: dusza jest tak zachłanna, że wiele rzeczy chce zdobyć i posiadać, sięga więc po czas, cielesność i wielość, tracąc przy tym, to co właśnie posiada. Dopóki bowiem odzywa się w tobie to "więcej i więcej!", Bóg nie może w tobie ani mieszkać, ani działać. Jeżeli On ma wchodzić, rzeczy te muszą stale wychodzić - chyba że posiadłbyś je na wyższy i lepszy sposób, tak że wielość stałaby się w tobie jednością. Wtedy im więcej było w tobie wielości, tym więcej będzie jedności, ponieważ jedno przemieniło się w drugie.
odpowiedzodpowiedz tu
Mistrz
Eckhart
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 13:13:42
Kazanie 19 (fragment)

"Panie, domowi Twojemu, w którym oddają Ci chwałę, przystoi świętość", ma on być domem modlitwy, "jak długie są dni" (Ps 92,5). Nie mam tu na myśli dni ziemskich. Prawdziwą długością jest według mnie "długość bez długości", prawdziwą zaś szerokością - "szerokość bez szerokości". Gdy mówię: "wszystkie czasy", rozumiem przez to: "ponad czasem" - więcej nawet, jak to wyżej powiedziałem: całkowicie ponad "tutaj", tam gdzie nie istnieje ani "tutaj", ani "teraz".
odpowiedzodpowiedz tu
Mistrz
Eckhart
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 13:26:49
Kazanie 19 (fragment)

Pewna kobieta zapytała Pana, gdzie należy się modlić. On wtedy powiedział: "Nadejdzie czas, już nadszedł, kiedy prawdziwi czciciele będą się modlić w duchu i w prawdzie" (J 4,23). Nie jesteśmy tym, czym jest sama Prawda; jesteśmy niewątpliwie prawdziwi, ale jest w nas też część, która jest nieprawdą. W Bogu natomiast tak nie jest.
odpowiedzodpowiedz tu
Element
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 13:59:17
Zacznijmy od tego, co wy chcecie sobie wytłumaczyć? po 2. Czy da się do wytłumaczyć? po 3. Czy to coś zmienia? po 4. I tak jest pięknie, czyż nie cudne jest, że możemy rozmawiać? A co do tych, którzy snują nauką po kątach wszech i wobec - jaki ma sens przytaczania takich argumentów? to wygląda zaledwie jak rzucanie w siebie błotem z różnego korytka... A do Pana noithai - nie ma sensu uszczuplać sobie horyzontów polecam przeczytać w takim razie książkę: S.Grof Poza mózg. Co do takich a nie innych odczuwalnych stanów ma niezłe odniesienie do nauki.
Mistrzu Eckhart - piękne słowa
odpowiedzodpowiedz tu
arahat
młodszy psylocyb

postów: 115

zarejestrowano:


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.30 14:14:29
a ja jeszcze uzupelniając swoją poprzednią myśl napiszę do autora wątku:
- czy smok jakiego oglądasz w kreskówce jest prawdziwy czy sztuczny??

To masz ten sam problem
Wszystko co widzisz jest prawdziwe, tylko musisz faktycznie WIDZIEĆ, a nie być uwiklany
w pojęciowe myślenie.
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.31 13:56:57
Prawdza i falsz da się opisac uniwersalnym jezykiem - matematyka, jesli tego nie rozumiesz - Twoja sprawa. Gros?? Już kiedyś pisałem, ze to bliżej sf nizli naukowego wywodu - to taka brzytwa, której chwytają się tonacy. Co do książek, ktore zostały napisane przez niewiadomo kogo i ktos w treści tam zawarte wierzy - nie będę się rozpisywał, aby nikogo już nadmiernie nie urazic. Ja także bym chciał, aby prawdziwe były historie zawarte w roznych książkach, szczególnie tych, o zabarwieniu religijnym. Pozwoliło by mi to znieść odpowiedzialność z moich barkow za dokonywane wybory i popełniane bledy. Sama biblia nie jest spojna i została tak dopasowana do potrzeb kościoła, ze cytowanie jej, nie w oryginalnym tekście, jest już profanacja sama w sobie, jeśli ktoś w to wierzy.
odpowiedzodpowiedz tu
Echinokaktus
prapsylocyb

postów: 350

zarejestrowano:




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.31 14:39:15
Nie zapominajmy również o dość wyraźnych granicach naszego poznania. Z jednej strony, nigdy nie możemy założyć że znamy wszystkie czynniki wpływające na naszą rzeczywistość, a z drugiej zaś, nie mamy fizycznej możliwości na ich poznanie. Wystarczy że zjawiska w naszym Wszechświecie są związane z czymkolwiek spoza niego, i tutaj kończą się nasze możliwości. Musielibyśmy wejść we wszechświat innej fizyki, co jest dla nas niemożliwe. Już dzisiaj mamy podstawy żeby przypuszczać że istnieje jakaś inna płaszczyzna powiązana z naszą, czego przykładem może być splątanie kwantowe. Może, ale nie musi, może po prostu musimy poszerzyć nasze postrzeganie granic rzeczywistości. Tak czy inaczej, jestem absolutnie pewien że z "każdej strony" jesteśmy otoczeni granicami poznania. Z jednej strony nie możemy iść nieskończenie daleko w fizykę elementarną, jak i nie możemy wyjść poza nasz Wszechświat. I samo to sprawia, że jesteśmy skazani na niewiedzę.

Na dodatek, dzieło nigdy nie będzie doskonalsze od stwórcy, mówiąc metaforycznie. Nie jesteśmy w stanie pojąć praw które nas stworzyły, bo jako dzieło, jesteśmy automatycznie kolejnym poziomem marnowania energii, czyli musimy być mniej doskonali. Aby łatwiej było mi wytłumaczyć co mam na myśli, posłużę się przykładem.
Proponuję zapoznanie się z tym artykułem (Głównie chodzi mi o opis reguł gry):

http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_w_Ĺźycie

A później z tym filmikiem (wyłączcie utwór w filmiku, i lepiej odpalcie ten - zaufajcie mi... http://youtu.be/ZDbvzyvfRNY)

http://www.youtube.com/watch?v=C2vgICfQawE&feature=youtu.be&t=1m9s

Jak widać, dwie zasady są w stanie doprowadzić do powstania czegoś takiego co pokazane było na filmiku. Iluzji specyficznego rodzaju struktur quasi-ożywionych. A przynajmniej stwarzających dla nas taką iluzję.
W naszym Wszechświecie mamy setki, a pewnie i setki setek zasad które rządzą naszym układem fizycznym. Powstanie w takich warunkach życia i świadomości było kwestią czasu, i stać się musiało.

Lecz rodzi się pytanie - czy struktury powstałe w grze w życie są zdolne uzyskać taki poziom skomplikowania, aby zrozumieć że są dziełem komputera, który jest dziełem człowieka, który jest dziełem wszechświata w którym żyje? Myślę że czujecie wewnętrzną sprzeczność jaka w tym tkwi.
Nawet hipotetycznie zakładając że jednak mogłoby się to stać, owe struktury automatycznie miałyby te same problemy poznawcze co my - też nie wiedziałyby co jest dalej w ciągu kolejnych rzeczywistości - tak jak my.
"Czy ogród sam w sobie nie jest wystarczająco piękny, byśmy musieli w nim jeszcze umieszczać wróżki?" - Douglas Adams
odpowiedzodpowiedz tu
frywolnie
zarejestrowan
y frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.31 15:07:31
Dużo wysiłku intelektualnego wkładacie by nie dopuścić do myśli, że dysponujecie metodą, przy pomocy której nie da się udowodnić istnienia lub nie istnienia CZEGOŚ.
odpowiedzodpowiedz tu
noithai
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.31 17:11:41
Prawda - wiara, nie wymaga zadnych wysilkow intelektualnych, wystarczy 'byc'.
odpowiedzodpowiedz tu
frywolnie
zarejestrowan
y frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.10.31 17:35:08
Ktoś wcześniej zasugerował Panu, że ogranicza Pan siebie wymyślaniem, co wystarczy wierzącemu?

Ta współczesna metodo logia...
odpowiedzodpowiedz tu
amoralny
ochłaniacz
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2013.11.04 09:10:52
Gdy nie potrafisz pomóc tonącemu, przynajmniej nie odbieraj mu brzytwy.
odpowiedz
Pogorszenie jakości życia- PO tripie
arahat
51897arahat:
2013.10.17
10:36:56
Pomoże ktoś ocenić sprawe? :)
artpitchblack
51905artpitchblac
k:
2013.10.02
18:52:28
Podróż
Freebird
61584artpitchblac
k:
2013.10.03
18:18:34
Ile suszu łysiczki na pierwszy raz?
arahat
137569arahat:
2013.11.03
10:33:31
ciekawa teoria
grzybek_siekiera
3942Agnus
frywolnie:
2013.08.03
11:35:08
teoria, Teoria, i jeszcze raz TEORIA
siutrab
91801Stanislav
Grof
frywolnie:
2013.08.01
07:18:28
Serce nie sługa
patryk frywolnie
91739siutrab:
2013.08.04
21:52:52
Coś słabego
halsing
1853noithai
frywolnie:
2013.06.29
20:23:26
The End Complete :)
artpitchblack
72924artpitchblac
k:
2013.10.01
20:25:59
Kinetyczne rzeźby Anthonego Howe
Huzar
3890revirt:
2013.06.21
15:18:02
Tolerancja/odporność
Huzar
31708halsing:
2013.06.17
21:50:28
Mix
Szaman2000
2827Adek:
2013.05.06
21:10:02
duza moc !
seba915
102625Bplus:
2013.05.27
01:33:28
Pierwsza podroz - pierwszy bad trip.
W frywolnie
33756Bplus:
2013.05.27
13:22:01
Pam Sakuda - Psylocybina w leczeniu nowotworów.
Huzar
0937brak
Noopept - Inhibitor Zwrotny Dopaminy
Huzar
22574siutrab:
2013.08.04
21:50:34
The Substance - Hofmann's Potion - Albert Hofmann LSD
Huzar
61886Huzar:
2013.01.10
21:48:29
<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Growkit B+ - Zaczynamy zabawę!
     ¤ Zakażenie growkit Makenaii? białe piny - normalne grzyby. FOTO!
     ¤ Brak pinow Golden Teacher
     ¤ Enteogeny a agresja
     ¤ Pierwszy growkit B+ dziwny kolor kapeluszy
     ¤ Wymienie Ecuador na coś inne
     ¤ Grzybobranie
     ¤ Czy robię to dobrze?
     ¤ Oddam/zamienie odciski Mazapatec i McKennai
     ¤ Growkit B+
     ¤ Jak z bajki królewicz i żebrak.

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
216
odsłon:
466519

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2019