Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
183
odsłon:
215772

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Fotorelacja growkit (dzień po dniu)
     ¤ Odkryte terrarium
     ¤ Czy to grzybek halucynek? łysiczka
     ¤ Sklep
     ¤ czy to lysiczka?
     ¤ Czy to łysiczka
     ¤ Grzyby do identyfikacji - FilmArcher
     ¤ Maloprzeswitujace terraeium
     ¤ Zarodniki łysiczki
     ¤ Psilocybe ovoideocystidiata - outdoor
     ¤ Psilocybe Subaeruginosa czyli Australijskie psiaki w Polskich lasach.

<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Czy to jest Łysiczka Lancetowata? A jeśli nie to co "TO" jest???
Roman frywolnie
10642Lusia:
2017.10.11
20:38:43
Parę pytań do znawców tematu
xtomaszx
1161closet:
2017.09.22
10:25:36
Łączy ktoś grzybki i psychotropy?
psychofisz
3278closet:
2017.09.22
10:06:39
print / strzykawka Lions Mana AKA Soplówka Jeżowata
Tomasz frywolnie
8197:
O THC, Psylocybinie, rozwoju świadomości i jeszcze czyms słów kilka...
zagubiony frywolnie
5299postronny
obserwator
frywolnie:
2016.12.16
00:24:43
Czy to łysiczka ?
Afriko
3393Marcus:
2016.10.24
22:39:57
zawilżanie okrywy szczegolowe pytanie.
psylek926 frywolnie
1149Marcus:
2016.10.21
19:33:06
Łysiczka lancetowata 2016
Afriko
171695matkosky88:
2016.10.12
11:37:05
Nowy Cykl
arahat
1407Marcus:
2016.09.26
14:29:28
poszerzanie swiadomosci
kubson
2485Marcus:
2016.09.26
14:28:02
Łysiczka lancetowata a B+/GT
Afriko
3441Marcus:
2016.09.26
14:20:25
Derealizacja, lęki z przeszłości- proszę o pomoc
mason33
252753mason33:
2016.07.02
11:28:05
mason33
nowy użytkownik

postów: 6

zarejestrowano: 28.12.2014


Temat: Derealizacja, lęki z przeszłości- proszę o pomoc
wysłano: 2014.12.28 17:46:02
Witam. Mam niecałe 17 lat, zacząłem interesować się psychodelikami w sumie od niedawna... Pewnego dnia postanowiłem wybrać się z kolegą na poszukiwanie łysiczek w polecane miejsce, uzbieraliśmy 400 sztuk, choć mogło być znacznie więcej xD Pierwszego razu robiłem grzyby samemu w domu.Wziąłem 30,na początku było mega zajebiście, ale potem się przestraszyłem...
Otóż, gdy byłem mały miałem stany derealizacji, przychodziły do mnie pytania typu "a może ja to wszystko sobie wymyśliłem?", "jestem tu sam
nikt mnie nie rozumie, nikt mi nie może pomóc". Więc zaczął się bad trip, zacząłem doświadczać podobnych myśli i emocji, jak wtedy gdy byłem mały (a to było naprawdę trudne, ciągnęło się latami). Brałem w sumie trzy razy i za każdym razem było gorzej, ale bywały momenty, że potrafiłem się uspokoić i było całkiem spoko.
Tyle, że po ostatniej fazie dostałem odrealnienia- ten sam stan, który miałem gdy byłem mały i utrzymywało się to ok 2 tygodnie.
Mam też takie dziwne odczucie, że jakby te tripy nakładają się na siebie i za każdym razem te myśli i lęki zaczynają przychodzić z coraz większą siłą. Dodatkowo
po fazie często mam takie uczucie osamotnienia, niezrozumienia, wyizolowania...
Nie wiem, co robić, boję się, że kiedyś jeszcze wezmę i to wszystko wróci.

Proszę o jakiekolwiek rady z Waszej strony i dziękuję za pomoc.
Stefek
furczyklucha
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 20:58:54
Dobra rada numer 1.
Gdy czyścisz broń służbową trzymaj ją daleko od skroni, bo w niedoświadczonych rękach siedemnastolatka naładowany pistolet sam wypala.
A szkoda żeby chłopacy z agencji tęskniły
odpowiedzodpowiedz tu
Arivald z
wybrzeża
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.28 20:15:55
Jeśli chodzi o derealizacje i stany w których nie potrafisz odróżnić świata rzeczywistego od świata wyimaginowanego bez spożycia leków czy dragów to powinieneś porozmawiać z kimś kto zajmuje się problemami psychicznymi lub psychologicznymi na codzień.

Jeśli chodzi Ci o napływ myśli o tym czy caly świat jest jednak matrixem a Ty jesteś jedyna postacią która ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, musisz chyba uwierzyć mi na słowo i przyjąć do wiadomości ze stety lub niestety wszyscy gramy w multiplayer.

Grzybki mają do siebie to iż osoba która sporzywa danego grzyba, wystawiona jest na odzucie irracjonalnego strachu. Spowodowane jest to niezliczonymi czynnikami, po konsumpcji z łatwością czujemy się podatni na wszystko co dzieje się w naszym otoczeniu ale także na wszystkie inne bodźce, na przykład bez pytania przyjmujemy to jak się czujemy, jeśli nie kwestionujemy naszego stanu emocjonalnego podczas upojenią grzybami tym samym przyjmujemy do świadomości ze dane uczucie jest prawdziwe. Osoba kwestionuje strach którego nie rozumie lecz przez zatrucie nie potrafi wyciągnąć racjonalnych wniosków i prawdopodobnie nakręca się jeszcze bardziej.

Kurcze, właśnie zjadłem grzybki.
Kurcze, właśnie zjadłem grzybki halucynki.
Kurcze, właśnie zjadłem grzybki halucynki które sam zerwalem.

Kurcze, właśnie zjadłem grzybki halucynki które sam zerwalem ale czy to były na pewno te dobre? Co jeśli były zatrute?

Kurcze, właśnie zjadłem grzybki halucynki które mogą być zatrute.

Kurcze, właśnie zjadłem zatrute grzybki.

Osoba na grzybach nie kwestionuje tego co widzi tylko w to wierzy. W czasie w którym ktoś dojdzie do wniosku ze zjadł zatrute grzyby, zgubi początek swojego wątku a w głowie pozostanie myśl zatrutych grzybów. Kilka sekund (miliony myśli) później pozostaje jedynie strach gdyż pierwotnej myśli nie pamiętamy.

Cząsteczką magii grzybów jest wlasnie kwestionowanie rzeczywistosci. Wciąż glowimy sie nad tym czy to co widzimy na prawdę tam jest czy jednak tylko nam się wydaje. Ponieważ sami nie jesteśmy pewni, nie pytamy tylko chłoniemy wszystko w okół.

Jeśli myślisz ze następny trip może przywołać coś z przeszłości co może zaszkodzic Twojemu zdrowiu psychicznemu oczywiście powinieneś zostawić grzybki i zająć sie sobą.

Z własnych głębokich doswiadczen jak i opinii wielu zgrzybowanych ludzi, wnioskiem jest to ze każdy trip jest inny. Jeśli każdy trip wykonany jest tak jak powinien, według mnie najpierw:

(Jedynie moja opinia)
Grzybki robia z nas dziecko.
Następnie pozwalają nam się bawic i odkrywać.
Jako trzecia przychodzi nauka, staramy się zrozumiec nasze przeżycia.
Za czwartym przychodzi pokora która nas uczy oraz przypomina o powadze sytuacji
Przy piątym pozostaje nicość oraz wolna droga.

Trzy razy już próbowałeś oraz wystraszyles się. Pamiętaj ze czwartym razem przyjdzie do Ciebie pokora, jeszcze straszniejsza.

Jeśli jednak chcesz pozostać w tym magicznym i nieodkrytym swiecie sugerowalbym sprobowanie p. Cubensis. Istnieje wiele wariacji i odmian, są one również słabsze od p. semilanceata ponieważ zawieraja mniej psylocybiny, trip może być słabszy przez co latwiejszy do 'ogarniecia'.

P. Semilanceata - zawiera około

Psilocybin - 0.98% (po spożyciu zamienia się w psilocyne)
Psilocyn - 0.02%
Baeocystin - 0.36%

Trip na umownym poziomie 5 otrzymamy po okolo 3.6g suszonych grzybow

P. Cubensis

Psilocybin - 0.63%
Psilocyn - 0.60%
Baeocystin - 0.025

Trip na umownym poziomie 5 otrzymamy po okolo 5g suszonych grzybow.

Masz 17 lat, nikt nie wmowi Ci jak bardzo jesteś lub nie jesteś dorosły czy dojrzaly emocjonalnie, znasz siebie najlepiej więc sam udzielisz sobie najlepszej odpowiedzi.

Moc z Tobą.
Marta
Kudelska
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.31 12:20:56
Marta Kudelska
Hinduizm (Wydawnictwo WAM, Kraków 2006)

str. 99

Uwikłanie się w świat, zainteresowanie się jego grą, to sansara, a wyzwolenie się spod jego uroku to moksza, to wolność od śmierci i wciąż ponawiających się narodzin. Odkąd zdefiniowano świat jako sansarę, jako dziedzinę dziania się i zmienności, zaczęto poszukiwać, już w ramach tego modelu, sposobów na przerwanie łańcucha wcieleń.
odpowiedzodpowiedz tu
malutkaa
nowy użytkownik

postów: 1

zarejestrowano: 28.12.2014


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.28 22:08:54
Witaj, próbowałes może wejść w podświadomość? Jako osobnik z wciąż rozwijającym się mózgiem i poczuciem własnej osobowości możesz na poziomie podswiadomym wytłumaczyć sobie, ze negatywne myśli i wspomnienia powinny zostać oddzielone od wspomnien i myśli bieżących chociAżby z tego wzgledu, ze wymagają zużycia większej ilości energii przez Twój mózg. Ewolucja karala bardzo surowo takie marnotrawstwo eksterminacja cechy. Mhm pokaralo mnie świadomością od lat najmłodszych , co pozwoliło mi na zgromadzenie informacji z wielowielorakich źródeł i na ich podstawie wysnuciuch spostrzeżeń jeżeli chodzi o znaczenie zużycia energii a ewolucji i kierunków jakie odbierała (chociaŻby na przykładzie gadów i ich przodków). Dla mnie i wielu moich znajomych z problemami argument ten był wystarczający aby zmienić ukierunkowanie myśli. Nie jestes skazany na przypadkowe myśli i losowosc powracających wspomnien ponieważ każdego dnia piszeSz instrukcje dla TWOJEGO mozgu i nic nie stoi na przeszkodzie aby wykonywal je tak jak kliknięcie na ikonę aplikacji uruchamiać szereg okolejnych komend do wykonania. Dosłownie zachowaj się jak programista i w głowie napisZ instrukcje postępowania. Ja tłumacze sobie zasadność tego sposobu otaczającym nas światem. Miasta, cuda architektoniczne, zaawansowana elektronika powstała najpierw w umysle. Siłą myśli poruszasz swoim ciałem, skoro to przychodzi z taka łatwością nic nie stoi na przeszkodzie abys ta sama myślą uwolnił się od bałaganu w swojej głowie i uporządkowal schematy myślowe tak, abys miał dostęp do tego co chcesz. Łatwiej byłoby mi wytłumaczyć to na żywo, poparlabym to przykładami. Słowo pisane daje mniejsZe możliwości ale mam nadzieję, ze da impuls do zastanowienia i jest wystarczająca zrozumiałe . Podświadomość jest potężnym narzędziem, niedocenianym. Piszę z telefonu, wybaczcie literowki.
Insanity
Stefek
furczyklucha
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 21:00:18
Dobrze naśladujecie dziewczyny, jak już wejdzie wam to w krew przynajmniej nie będziecie się nudziły na służbie, siostry
odpowiedzodpowiedz tu
Arivald
nowy użytkownik

postów: 2

zarejestrowano: 28.12.2014


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 12:34:20
Nie zalogowalem się przy poprzednim poście wiec nie mogę go edytować. Znalazłem coś takiego, jeśli nie masz problemu z angielskim to posłuchaj sobie tego:

https://www.youtube.com/watch?v=QsPtpKdS-vE

Od około 08:00 zaczyna mówić o strachu ktory nam towarzyszy i jak powinniśmy do tego podejsc.
odpowiedzodpowiedz tu
nn3x
prapsylocyb

postów: 267

zarejestrowano: 15.12.2013




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 12:39:21
Dziwisz sie ze dostales kopa w dupe? Zgadnij kto Ci go dal. Jak dojdziesz do tego kto i z jakiego powodu, bedziesz wiedzial jak rozwiazac swoj problem, a i tak za duzo Ci podpowiedzialem...
Nie wchodz w zadne filozofie, bo to tylko nasra Ci w glowie i odrealni jeszcze bardziej!
odpowiedzodpowiedz tu
mason33
nowy użytkownik

postów: 6

zarejestrowano: 28.12.2014


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 16:46:34
Dzięki za odpowiedzi, przemyślę to wszystko co napisaliście.

Zapomniałem jeszcze napisać, że kiedyś jak byłem mały miałem myśli tego typu, że co będzie jak rodzice mi umrą itd. Kiedy robię grzyby
mam podobne myśli i nawet uczucie, że oni umierają, że cały mój świat umiera. Można powiedzieć, że to tylko ego umiera itd. ale ja się boję, że od tego
zwariuję, lub, że tak mi zostanie.
Bo faktem jest, że po zrobieniu grzybów, emocje które doświadczałem podczas fazy przychodzą jako flashbacki. Kiedy przychodzą te flashbacki(przebłyski lęków i myśli doświadczanych na tripie) zaczynam sobie wkręcać, że już coś ze mną jest nie tak...
Po każdym tripie mam takie odczucie, że coś we mnie zostało zmienione i wkręcam sobie, że coś złego się stało i że tak mi zostanie.- też tak mieliście?

Podczas fazy przychodzą do mnie myśli typu:
Ale chory stan!!! Boję się, że zwariuję! Po co mi to było!? Muszę wywalić te grzyby, boję się, że coś mi się stanie! itp itd ;d


Jeśli chodzi o derealizację/depersonalizację:

http://www.zaburzeni.pl/depersonalizacja-i-derealizacja-objawy-krotko-czym-jest-dd-t7.html

Pozdr.
odpowiedzodpowiedz tu
nn3x
prapsylocyb

postów: 267

zarejestrowano: 15.12.2013




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 17:52:50
Flashbacki potrafia byc ciezkie tak samo jak trip. Mnie sie to przytrafialo wieczorami, gdy szedlem na ostatniego papierosa. Wracalem jako strzep tego czym bylem chwile wczesniej. Minelo prawie pol roku zanim doszedlem do wniosku, ze jedyna rzecza jaka moge zrobic to stanac 'z nim' twarza w twarz i dowiedziec sie o co mu chodzi. Flashbacki ustapily, doswiadczenie z tripa stalo sie klarowne i bez zabarwienia lekowego, zrozumialem przekaz z tripa. W tej chwili nie zaluje, bo jestem bogatszy o doswiadczenie. Pamietaj ze to Ty panujesz nad swoimi emocjami a nie one nad Toba!
odpowiedzodpowiedz tu
arahat
młodszy psylocyb

postów: 115

zarejestrowano: 19.08.2013


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 18:21:37
mason33 jedyne co zadziała OSTATECZNIE to próbować otworzyć się na te niemiłe rzeczy. Podejsc do nich bardziej "z zainteresowaniem" niż odpychaniem i strachem, nie oceniać w kategoriach złych. To jednak nie jest łatwe czy trudne: zalezy od tego czy masz taką tendecje w swoim umysle (czy tak umiesz reagować). jesli nie umiesz to ucz się tego: najlatwiej podczas medytacji gdy siedzisz i starasz się przyjmować wszystko co się pojawia z otwartością. To jedyny sposób aby mieć taki nawyk. Podczas tripa zadziala to automatycznie.

Ja po pierwszym tripie mialem kilka dni gdzie na trzeźwo mialem non stop stany lękowe. Doslownie ktoś otwarł za mną drzwi a moja glowa reagowala spięciem i cale cialo strachem- jednak BARDZO dobrze to znosilem (wrecz z radością w sercu) bo widzialem jak sama swiadomosc i otwartosc na te lęki sprawia, ze one słabną. Trwalo to kilka dni i one zupelnie odpadły. Mimo tego, ze znam dobrze uczucia o ktorych piszesz- też sie zastanawialem okresowo czy od grzybow nie zwariuje to jednak: z czasem jestem duzo bardziej zintegrowany a lęków mam duzo mniej. Świadomość jest kluczowa- choć pamietaj ze stąpasz po cienkiej linii tak czy siak.

Doradzalbym moze mniejsze dawki, aby nie przesadzić i tez nie za często. No i na pewno wszelkie formy dotarcia do siebie poprzez rozne systemy czy to joga, medytacja, praca z energią. To wspiera czlowieka.
No i dobrze wiedzieć dlaczego sie bierze nastepnym razem a nie robić tego z przyzwyczajenia i przypadkowo. Wtedy znow masz większą szanse, ze wiesz dokąd zmierzasz- nawet gdy po drodze jest trudno.
powodzenia
Stefek
furczyklucha
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 21:02:50
cytat: arahatTo wspiera czlowieka.
Dobrze gada, WBS mu na drugie skrzydełko aby papużki nie zawirowało
odpowiedzodpowiedz tu
psychonauta77
7

psylorodek

postów: 25

zarejestrowano: 29.12.2014


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 18:45:42
Witaj.

Chciałbym zasugerować tylko że może najlepszym rozwiązaniem byłoby gdybyś kolejnym razem gdy zechcesz przyjąć grzyby zrobił to z osobą która ma doświadczenie w podróżach grzybowych. Chodzi mi o swego rodzaju przewodnika co poprowadzi Cię przez całą podróż od początku do końca. Problemy jakie masz są do przepracowania i rozwiązania tylko nie próbuj robić tego samemu. Podróże grzybowe mają to do siebie że niedoświadczone osoby mogą poprowadzić w złą stronę, zamiast przepracować swoje blokady mogą je pogłębić, natomiast mając przy sobie dobrego przewodnika na pewno nie zostawi Cie samego sobie.
Pozdrawiam i powodzenia.
Św. Jan od
Krzyża
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.31 12:50:38
Św. Jan od Krzyża - "Dzieła"
Noc ciemna - Księga 2, Rozdział 25

Posługując się metaforą i podobieństwem, wziętym z nocy fizycznej, dusza opiewa w dalszym ciągu błogosławione właściwości tej nocy duchowej. Za jej pośrednictwem bowiem doszła do tego, że wkrótce i całkowicie osiągnęła swój pożądany cel. Z tych właściwości wylicza tutaj trzy.

Pierwsza właściwość tej szczęśliwej nocy kontemplacji jest ta, że Bóg wprowadza duszę w tak samotny i ukryty sposób kontemplacji, i tak daleki i niedostępny dla zmysłów, że żadna rzecz, ani w niej samej będąca, ani ze strony stworzeń, już jej nie dosięga. Nie napotyka tu zatem żadnej przeciwności, stanowiącej przeszkodę na drodze do zjednoczenia miłości.

Druga właściwość tej nocy wypływa z ciemności duchowych, w których wszystkie władze duchowej części duszy zostają przyćmione. Nie zwraca tu dusza uwagi, bo nawet nie mogłaby tego uczynić, na żadną rzecz, i nie zatrzymuje się na niczym, co nie jest Bogiem i co do Niego nie prowadzi. Dlatego też wznosi się ku Bogu uwolniona z przeszkód form i obrazów, z pojmowań naturalnych, które by mogły ją skrępować i przeszkodzić w złączeniu się z wiecznym bytem Boga.

Trzecia właściwość tej nocy jest ta, że chociaż dusza idzie, nie przywiązując się już do jakiegoś wewnętrznego specjalnego światła rozumu ani do jakiegoś przewodnika zewnętrznego, skąd by mogła uzyskać pewne zadowolenie, a tego została pozbawiona przez te ciemne mroki, to jednak sama miłość, która w tym czasie w niej płonie i pobudza jej serce do miłości Umiłowanego, prowadzi ją, porusza i sprawia, że dusza wznosi się do swego Boga drogą samotną, choć sama nie wie, jak się to dzieje.
odpowiedzodpowiedz tu
Piszący
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.29 19:33:49
Poniższy tekst jest oparty na moich doświadczeniach. Ty jesteś inny, ale możesz coś przemyśleć.

Po raz 17 lat, będziesz żałował w wieku 22-25 lat że zacząłeś przygodę z dragami tak wcześnie.
Ja zainteresowałem się rożnego typu enteogenami w podobnym (17 wiosen) wieku pod wpływem wielu tekstów opisujących szeroko rozumiane pojęcie duchowości. Po za tym od małego miałem poczucie inności i nie pasowania do czasu i miejsca. Dlatego poniekąd dzięki substancją które były używane przez szamanów chciałem odnaleźć cel i sens mojego życia (Uwaga spojler o tej pory mi się to nie udało). Moją pierwszą używką było zioło, pierwszego skręta z własnoręcznie uprawianego krzaczka zapaliłem jeszcze przed osiemnastymi urodzinami. I tak obudziłem się 4 lata później... Skończyłem w tym czasie szkołę o kierunku którego nie lubiłem (Technikum profil wojskowy). Ale był to moloch nastawiony na przerabianie masy ludzkiej na masową skalę. Więc mimo totalnego zlania z mojej strony nauki i ciągłego wagarowania skończyłem ją, i nawet jakoś matura się udała. Nie wiele pamiętam z tamtego okresu i do tej pory mam problemy z pamięcią.
Więc radze Ci odstawić używki które zmieniają świadomość aż do co najmniej 21 roku życia. Mniej więcej w tym wieku tempo rozwoju mózgu stabilizuje się a Twoja osobowość zaczyna się klarować. W przeciwnym wypadku, naprawdę zrobisz sobie krzywdę na większość życia.
Poza tym, może zabrzmi to jak bym zjadł wszystkie rozumy ale grzyby to nie zabawka i nie mają na celu dawać rozrywki. Tripy są niekiedy bardzo ciężkie, a grzyby grają na emocjach i uczuciach jak Chopin na swym fortepianie. W wieku dojrzewania nie masz żadnych szans na okiełznanie tak zwanego bedtripa.

Co do umierania rodziców, też miałem podobne myśli. To jest moim zdaniem normalne, ponieważ ja w tym wieku raczej nie zastanawiałem się co będzie za miesiąc czy za rok. Leczy co będzie gdy będę miał 40, 50 czy 60 lat, i kim będę. Przez co mogłem widzieć tylko ogólny zarys życia nie widziałem szczegółów, co powodowało że nie wiedziałem jak do tego dojść. A z tym się wiązał strach przed utratą jedynych osób które w moim mniemaniu wiedziały co robić, bo w końcu mieszkają w własnym domu i mają pieniądze.

Co do obaw o zmiany, hehe kolego to są właśnie grzyby . Coś zostało zmienione, a przez to że nie jesteś gotowy na ich przyjmowanie to nie wiesz co. Odstaw używki do 21 roku życia.

Co do strachu to norma, gdy zdecydowałem się na zażycie dawki która miała w założeniu "rozbić" moje ego też się bałem(niektórzy po prostu boją się nieznanego i wolą stąpać po pewnym gruncie ). Tutaj potrzebny jest spokój i brak jakiegoś pochopnego myślenia (S&S).

Jako że zobaczyłem w Tobie samego siebie w tym wieku. Postanowiłem napisać tych kilka słów. Teraz zrobisz co zechcesz.
odpowiedzodpowiedz tu
mason33
nowy użytkownik

postów: 6

zarejestrowano: 28.12.2014


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2014.12.31 16:26:26
Sam wiem, że muszę przestać to robić, lecz jakiejś części mnie ciągle się to podoba. Zafascynowałem się Mckenną, uwierzyłem, że grzybki to super sprawa. ( teraz wiem, że to zależy od człowieka ale i tak uświadomienie sobie tego faktu nie pozwala mi porzucić fascynacji grzybami ;p

Najlepiej by było jakbym dał sobie z tym spokój, ale nie potrafię... Ciągle mnie do tego ciągnie i myślę, że prędzej, czy pózniej wezmę grzyby. Z drugiej strony rozsądek podpowiada mi, żebym tego nie robił. Wydaje mi się, że ludzie, którzy mają lęki itp. nie powinni się brać za grzyby.
Stwierdzam, że to jeszcze nie mój czas na robienie grzybów i proszę o radę... Co zrobić, żeby porzucić chęć robienia grzybów xD

odpowiedzodpowiedz tu
arahat
młodszy psylocyb

postów: 115

zarejestrowano: 19.08.2013


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.01.03 13:30:05
ton w jaki to piszesz: pokazuje ze jesteś nadmiernie "w coś" wkręcony. wlasnie TO powoduje komplikacje.
pragnienia powodują napięcia a te z kolei: cierpienie.
naucz się rozluźniać. bez zrelaksowanego podejscia do życia codziennego nie jestes w stanie normalnie i skutecznie sobie z nim radzić
nie mowiąc o grzybach.
zatem naucz się rozluźniać i odpuszczać. to jest klucz.
rozluźnianie i odpuszczanie to rownież umiejetnosc przyjmowania tego co jest. klucz masz w sobie i polega on na nieco INNYM NASTAWIENIU. Nie szukaj niczego na zewnątrz bo nic nie znajdziesz.

Pierwszym krokiem do tego bedzie choćby zauważanie swojego napięcia, obserwowanie go i poprzez samą obserwacje: rozluźnianie i odpuszczanie.
Jesli czujesz, ze to ma sens: to rób to, a jeśli nie: trudno
odpowiedzodpowiedz tu
mason33
nowy użytkownik

postów: 6

zarejestrowano: 28.12.2014


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.01.06 16:35:53
Tak zrobię arahat Dam znać za jakiś czas, co u mnie słychać.

Pozdrawiam.
odpowiedzodpowiedz tu
kociołek na
wolno
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.01.08 23:55:31
To odrealnienie budziło kiedyś w Tobie wręcz myśli samobójcze? Myślenie pokroju "Kurwa, ten świat to przecież moja gra - nie jestem stąd, a mogę wszystko."? Sam za dziecka uważałem się za taką osóbkę, nigdzie nie było mi dobrze. Po pewnym tripie jak wytrzeźwiałem to też miałem takie odczucie i wiesz co mi pomogło? Detoks od praktycznie wszystkiego - oprócz fajek. Już tak z trawką nie wariuję etc bo zrozumiałem, że jest to tylko strata siana (już wolę odłożyć sobie pieniążki i dać w palnik podczas dobrej okazji, a nie rutyna dnia codziennego).
Pomogło mi zaprzestanie zażywania, nie zarzucam już z trzy - cztery miesiące i się dobrze z tym czuję. Może na wakacje będzie czas na grzybki, chcę sobie na spokojnie poukładać rzeczy, które miałem w głowie.

Pamiętaj, nie myśl w stylu "ostatni raz zarzucałem miesiąc temu to już mogę". To jest jak najbardziej błędne! Pierw musisz wyzbyć się potrzeby spróbowania podróżowania. Sam kiedyś byłem wręcz uzależniony od poznawania innych stanów (różne środki i dawki), ale oparzyłem się o gorący garnek i mi przeszło (chociaż trochę, teraz to kontroluję)

Pozdrawiam i życzę "wyzdrowienia"
odpowiedzodpowiedz tu
NextStep
nowy użytkownik

postów: 10

zarejestrowano: 28.01.2015




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.01.30 02:39:29
Hej
Chciałbym jeszcze dla Was coś dodać.
Próbujcie się uczyć, gdy jesteście trzeźwi. Oglądajcie dobre filmy, dokumenty, czytajcie fajne książki (np. Anthony de Mello "Przebudzenie", David Mitchell "Atlas Chmur, Stanislav Grof "Poza Mózg", etc.), rozmawiajcie z fajnymi ludźmi i słuchajcie ich, chodźcie na róznego rodzaje warsztaty z sadmodoskonalenia, popełniajcie błędy i cieszczcie się z tego, że możecie się na nich uczyć.
Poza radością, szczęściem, błobim stanem i rozluźnieniem, bycie człowiekiem, istotą żywą żyjącą na Planecie Ziemia, określa też cierpienie, strach, smutek i stres... to wszystko jest w nas i powinno tam być. Cieszmy się z każdej emocji, przyjemnej, czy nie. Przyjmijmy ją i spójrzmy na nią. Nie identyfikujmy się, tylko czujmy.
Jesteśmy Ludźmi. Czujemy emocje, uczymy się i doświadczamy. To my Ty określasz, co zrobisz z daną myślą, emocją, stanem. Okreść to najkorzystniej dla siebie

Pozdrawiam
NextStep
Strzykawki_z_zarodnikami: nozdgoe@safe-mail.net
odpowiedzodpowiedz tu
Agnus
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.03 17:57:35
jakbys zjadl 150 to bys sie juz nie bal. wszystie bad tripy biora sie z tego ze ludzie zwyczajnie biora za malo. gdy zjesz wystarczajaco, to ten tak zwany bad trip nie jest bad tripem gdyz nie ma juz osobowosci ktora moglaby sie czymkolwiek przejmowac, przyjmowac, doswiadczac. nastepnym razem zjedz wiecej, a co odnosnie odrealnienia ? to bzdura. zycie samo w sobie jest kurewsko nierealne I NIEMOZLIWE, takze niczego sie nie boj i do przodu. jak zjesz duzo to skumasz ze jestes tu sam, jestes sam i tylko ty jestes, ALE NIE MA W TYM OSOBY, wszystko dla ciebie sie dzieje, DLA BEZINTERESOWNEGO I BEZOSOBOWEGO istnienia
odpowiedzodpowiedz tu
W frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.05 17:16:21
drogi masonie33 (jesteś numerologiczną 33?) Twoje tripy trochę przypominają moje dawne początki z psychodelikami, tyle że ja nie miałem flashbacków tylko wielomiesięczne depresje. Ogólnie rzecz ujmując otworzyłeś trochę nieświadomie (ale pewnie było to w Twoim karmicznym planie) pewne drzwi, właściwie je trochę wyważyłeś. Ogólnie rzecz biorąc ich już nie zamkniesz bo się już nie da, ale to dobrze. Dużo pracy przed Tobą, młody jeszcze jesteś i pewnie jak każdy kilka razy po dupie jeszcze dostaniesz. Grzybów nie opuszczaj bo to fajny klucz ogólnie jest, ale trzeba też nauczyć się używać kilka innych (medytacje, podświadomości i chrześcijańskie bajery, w końcu pewnie ochrzczony jesteś). Pracuj nad Sobą, się nigdy nie poddawaj i walcz, czasem po to żeby się zorientować że walka nie ma sensu. Nawet jakby było w chuj źle, omijaj psychologów i psychiatrów bo naszpikują się lekami i dopiero będzie chujowo. Ale nie będzie, póki będziesz pracował nad Sobą. Książki dobre Ci polecili, czytanie to jeden z lepszych kluczów, bo pozwala w końcu własny zrobić.
Powodzenia
odpowiedzodpowiedz tu
boza_da
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.22 00:43:44
Otóż, gdy byłem mały miałem stany derealizacji, przychodziły do mnie pytania typu "a może ja to wszystko sobie wymyśliłem?", "jestem tu sam
nikt mnie nie rozumie, nikt mi nie może pomóc


to sa programy twojej duszy, pierwotne i beda cie przesladowac cale zycie, mozesz od nich uciekac w ego, : ) albo, rozbudzic je na maksa i przetrawic : ) zyc z nimi, tak sie uwolnisz, nie boj sie depresji : ) ona cie gdzies zaprowadzi : )
odpowiedzodpowiedz tu
nn3x
prapsylocyb

postów: 267

zarejestrowano: 15.12.2013




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.22 01:11:52
Tak, zaprowadzi Cie na dach wiezowca
odpowiedzodpowiedz tu
. frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.03.18 01:01:34
cytat: boza_da nie boj sie depresji : ) ona cie gdzies zaprowadzi : )

- zmusi do baardzo głębokich przemyśleń. Zmian ciąg dalszy...

Swoją drogą to czy nie zaciąga Wam Tu ździebko klerem szukającym info. o sztuce radzenia (sobie) z praktykami nieznanego (sobie) sakramentu?

Czy mi się zdaje?
Ciekawe jak oni sobie radzą z falą tęczowych odlepieńców(?).

PS: "Robić grzyby" ?? Gdzie to się tak mówi?
odpowiedzodpowiedz tu
mason33
nowy użytkownik

postów: 6

zarejestrowano: 28.12.2014


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2016.07.02 11:28:05
Witam po długiej przerwie Znowu zacząłem się bawić psychodelikami od roku przerwy, no może nie tyle psychodelikami co marihuaną- której małe ilości działają na mnie wystarczająco mocno. Od ponad roku codziennie praktykowałem jogę, medytację i pracę ze świadomością. Dowiedziałem się dużo o sobie i o różnych stanach świawdomości- medytując osiągałem czasem stany w których czułem się jakbym był tu 1 raz xD - bardziej czyste i ekstatyczne niż po specyfikach... Chociaż tutaj tego nie porównuję to i to jest jakimś narzędziem i trzeba tylko umieć z tego korzystać.

Psychodeliki pokazują jakie mogą być skutki naszych myśli- jeśli jesteśmy głęboko negatywnie nastawieni- to grzyby nam pokażą co będzie jeśli dalej będziemy w to brnąć.

Wydaje mi się, że wzorce myślenia które były najbardziej pobudzane, aktywne przed fazą zostają intensyfikowane i stąd wszelkie przestrogi, żeby psychodeliki brać tylko wtedy, gdy masz dobry dzień i czysty umysł.

Kolejną ważną rzeczą wg mnie przy braniu psychodelików jest silny układ nerwowy. Jeśli mamy przykładowo dużo stresu układ współczulny jest nadaktywny- co na grzybach może się odbić reakcją walcz lub uciekaj.

Do wzmocnienia układu nerwowego mogę polecić niektóre medytacje kundalini jogi, które budują i wzmacniają go. Wystarczy poszukać na internetach. - ogólnie chodzi o to, że jeśli czujesz sie niestabilny, jest w tobie dużo napięć- nie jest to czas, żebyś się bawił psychodelikami.

Przed fazą najlepiej jest się dostroić pozytywnymi myślami- albo najlepiej robić codziennie po 5-10 minut medytację ze skupieniem na pozytywnych myślach- nastrajamy wtedy wzorce umysłu na pozytywne- będzie to taka baza dla pozytywnej fazy.


Ogólnie bad tripy też mogą czegoś uczyć, ale i mogą zniechęcić, w tragicznych przypadkach mogą się pozniej odbić na zdrowiu- lęki i te sprawy. Więc dlatego ważna jest świadomość w jakim stanie jest nasz umysł.

Kolejną ważną rzeczą jest to co robi się podczas tripu- jeśli czujesz, że nie ogarniasz fazy, masz bad tripa, zaczynasz schodzić do lęków i negatywnych myśli i wszystko zaczyna się układać w tą jedną straszną rzecz - WIECIE JAK TO JEST xD - to mam na to sposoby które sprawdziłem na sobie:

Oddychanie- to w jaki sposób oddychamy świadczy o tym w jakim stanie jest nasz umysł, manipulując oddechem możemy wpłynąć na nasz umysł i zapanować nad bad tripem. Jedną z technik którą szczególnie polecam jest G-Breath- nastawia umysł na pozytywne fale gamma+ zwiększa produkcję DMT Różnego typu techniki oddechu z kundalini jogi także tutaj się sprawdzą.

Na razie tyle,

Pozdro ;d



odpowiedz
Któż Jak Bóg !
Autor frywolnie
6723Livio
Fanzaga
frywolnie:
2016.05.02
12:53:25
Jakiej muzyki słuchacie na tripowaniu?
psylocybiniusz
7811199ODTO:
2016.04.21
16:25:28
OOBe, psychodeliki i problemy
hundala frywolnie
3988Kurwik:
2016.04.09
15:15:58
kilkudniowy trip
Harcerz
6718Kurwik:
2016.04.09
15:13:50
Jakie sposoby na nerwice
Mind94 frywolnie
7744Mind94
frywolnie:
2015.10.10
19:39:49
Pierwsza podróż, wrażenia, sugestie i pytania...
Atilax
41270murdock:
2015.05.12
22:59:36
Poradnik uśmiechu [youtube wideo]
mętlik82
61869fastnick1oo:
2015.08.20
21:11:39
Moc podróży w zależności od towarzystwa.
murdock
2523murdock:
2015.06.12
22:29:54
<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Fotorelacja growkit (dzień po dniu)
     ¤ Odkryte terrarium
     ¤ Czy to grzybek halucynek? łysiczka
     ¤ Sklep
     ¤ czy to lysiczka?
     ¤ Czy to łysiczka
     ¤ Grzyby do identyfikacji - FilmArcher
     ¤ Maloprzeswitujace terraeium
     ¤ Zarodniki łysiczki
     ¤ Psilocybe ovoideocystidiata - outdoor
     ¤ Psilocybe Subaeruginosa czyli Australijskie psiaki w Polskich lasach.

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
183
odsłon:
215772

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2017