Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
209
odsłon:
423294

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Jakieś rady? Mexicana
     ¤ Pierwszy GK - chyba coś idzie nie tak?
     ¤ Cubensy jakieś takie nijakie
     ¤ 2 tygodnie brak widocznych efektow , prosze o porady
     ¤ Szybko potrzebuje oceny experta!
     ¤ Outdoor w lecie i nie tylko
     ¤ Panaeolus - ciacho ?
     ¤ Zatrzymanie w rozwoju
     ¤ Sklep
     ¤ Czy to pleśń? Pierwsza hodowla.
     ¤ "zepsuta" strzykawka ???

<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Moc podróży w zależności od towarzystwa.
murdock
21029murdock:
2015.06.12
22:29:54
Psychoterapia za pomocą psylocybiny i psylocyny.
Mind94 frywolnie
41433Mind94
frywolnie:
2015.05.19
19:51:59
Pierwsza podróż, wrażenia, sugestie i pytania...
Atilax
42092murdock:
2015.05.12
22:59:36
Czego słuchają narkomani.
Wizjoner
41469Renojziw
frywolnie:
2015.03.22
16:30:00
Stany z Pogranicza Snu, a Trip - jakie jest Twoje zdanie?
NextStep
112294W frywolnie:
2015.02.11
14:58:39
NextStep
nowy użytkownik

postów: 10

zarejestrowano: 28.01.2015




Temat: Stany z Pogranicza Snu, a Trip - jakie jest Twoje zdanie?
wysłano: 2015.02.04 19:31:14
Cześć Wszystkim

Jakiś czas temu, w pewnej starej książce przeczytałem, że kiedyś, zanim w ogóle psychodeliki miały tak szerokie grono zainteresowanych, ludzie inteligentni, Ci, co mieli głębszy wgląd we własną osobę i myśli, którzy żyli tak, jak chcieli żyć, którzy byli odważni i gotowi na nowe doznania, często wykorzystywali stany z Pogranicza Snu, jako "zbawę wyobraźni". Kilka z opisów jest niemal identyczne, jak głębokie Tripy po sporej garści owocników, które można przeczytać nawet na tym Forum.


Chciałbym się zapytać Was, jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Czy zdażyło się wam kiedyś świadomie utrzymać stan pomiędzy jawą, a snem? I czy można to porównać do Tripu?

Pozdrawiam
NextStep

Strzykawki_z_zarodnikami: nozdgoe@safe-mail.net
odpowiedzodpowiedz tu
HI frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.05 15:08:25
Z tego co tutaj wyczytałem http://www.obemaniak.obemania.pl/, to raczej podroż odbyta dzięki grzybkom ma się nijak do doznań w trakcie świadomego snu lub obecności w "POZA".
Sam na razie miałem tylko jedno udane podejście do tego tematu. A mianowicie ocknąłem się w trakcie gdy moje ciało spało, byłem w pełni świadomy. Ale niestety zanim zacząłem stosować podane w poradnikach techniki na "wy turlanie" lub "wyskok" z własnego ciała to zdążyłem się nadmiernie podekscytować całym doświadczeniem tak że się "obudziłem" hehe . Mimo tego był to dla mnie sukces
odpowiedzodpowiedz tu
W frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.05 16:32:40
jedno i to samo. Doświadczenia holotropowe jak pewien mądry czeski psychiatra to nazwał. Jeśli chodzi o świadome sny czy oobe (jedno i to samo w sumie) to tutaj zależy dużo o Twoich predyspozycji i karmicznego burdelu. Ogólnie proces czasochłonny, opanowanie do perfekcji takich stanów zajmuję od jednej świadomej próby do kilku wcieleń. Ogólnie tym się mniej więcej zajmują różni hindusko-buddyjsko-mahometowo-chrzescijanowo szamani bo w sumie fajna sprawa. No ale jak pisałem, nie każdemu jest dane fruwać po zaśnięciu, mi się od czasu do czasu zdarzy i fajna sprawa, nie da się ukryć. Co do tripów grzybowych to wychodzi mniej więcej na to samo, jeśli nie wpierdolisz grzybów czy kwosa przed wbiciem na psychotransowe disco. Chociaż może tam kiedyś też ktoś osiągnął oświecenie? Ogólnie rzecz biorąc, jak się pójdzie do lasu samemu (lepiej wpierw na trzeźwo się tam przespać!) i pierdolnie tam grzyby, to jest mniej więcej 50/50 szans, że albo Cie pojebie albo będziesz miał fajnego tripa ala oobe/ld który w znaczący sposób wpłynie na Twój światopogląd. Ale ostrożnie, trzeba wiedzieć że to co się ma głowie jest w chuj bardziej straszne niż środek lasu nie wiadomo gdzie, w nocy, z wyjącymi wilkami i lądującymi obok kosmitami.
odpowiedzodpowiedz tu
HI frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.05 19:21:06
Tutaj się muszę nie zgodzić, doświadczenia typu świadomego snu czy doświadczenia z poza są raczej dla każdego zdrowego na umyśle człowieka. Przecież każdy z nas miał kiedyś przynajmniej jeden sen, który pamięta po dziś dzień. Pamięta choć nie w formie pierwotnej ale zawsze. Więc nic innego nie pozostaje jak tylko ujarzmić tą przestrzeń. Choćby była to nawet ułuda i wytwór naszych mózgów, co może być prawdopodobne bo nigdy nie można być pewnym czy to co widzimy, słyszymy i czujemy jest rzeczywiste i tak samo (identycznie) postrzegane przez innych przedstawicieli naszej rasy. Warto zbadać te rejony choćby z czystej i wrodzonej ciekawości człowieka, do odkrywania i poznawania nowych rzeczy.
Zresztą sam piszesz że opanowanie płynnego przechodzenia między światami/wymiarami wymaga nawet wielu odrodzeń, co tym bardziej każdego powinno pchać do ciągłych prób poznania istoty swojego przeznaczenia i tym samym zaprzestania tego ciągłego cyklu śmierci i narodzin.

Grzyby to fajny przyjaciel duszy udręczonej przez ciało. Dzięki nim można zobaczyć się z perspektywy tego "niemego obserwatora", i do tego posiadać realną wiedzę co tak dokładnie (jakie myśli czy uczucia) motywowało dane zachowania lub decyzje. Przez co można choć trochę przygotować się na podobne sytuacje w przyszłości, często ta wiedza przychodzi w całkowicie nieświadomy sposób. Nie będę tutaj ukrywał że w mojej przygodzie z grzybami nie przekraczałem dawki 4 g (średnio 2g na jedną sesję bez dojadania ). Więc może z tego powodu nie doświadczyłem doznania które wyrwało by mnie z kapci swoją "namacalną: rzeczywistością.
Co do strachu, czyż nie po to teraz bierze się różne psychodeliki aby PRZEZWYCIĘŻYĆ strach przed nieznanym (śmiercią) ?

odpowiedzodpowiedz tu
W frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.05 20:01:51
Potrzebowałbym definicji zdrowego umysłu, bo raz raczej takiego nie mam, dwa nie wiem kto taki mógłby mieć. Jak coś to chyba jakieś BuddoChrystusy nie? Co do snów, oj miałem kilkanaście takich co dobrze zapamiętałem, jak jeszcze miały w sobie trochę oobe/ld (ogólnie mojej zwykłej świadomości) to po nie których albo moje ego rodziło się na nowo, albo zaczynał się długotrwały rozpad mego ega zwany depresją. Broń Boże, Absoluto-Pustko, nie gadajmy tu o ujarzmianiu stanów holotropowych bo z takim podejściem tylko sobie można kłopotów narobić. Powiedziałbym bardziej, że to działa w drugą stronę, te stany muszą ujarzmić nasz malutki umysł, aż tak okultystycznie powiem wręcz opętać no ale wiadomo bez żadnych współlokatorów astralnych w naszym ciele
Grzyby to niesamowite, świadome organizmy które według nie których warjatów pomogły ewoluować całej ludzkości, na pewno pomogły mi i wielu innym ludziom bo jakby nie patrzeć są magiczne. Co do realnej, dokładnej wiedzy na jakikolwiek temat, takiej nie mam i cholernie Ci zazdroszczę jeśli takową masz... No ale skoro nigdy nie próbowałeś 5 stanu totalnego zaćpania to raczej owej wiedzy nie masz. Grzyby mnie jeszcze nigdy nie oderwały całkowicie no ale Pani SD to zrobiła kilka razy. Może krócej to trwało, no ale w 5 staniem totalnego zaćpania czasoprzestrzeń nie istnieje więc o czym tu w ogóle gadać. Strachy trzeba przezwyciężać, szczególnie przed śmiercią, no ale całkiem nieźle się też to robi gdy się jest w totalnej depresji i planuje się samobójstwo. A propo snu jeden mi się jednak najbardziej zapisał w świadomości. Taki fajny sen, kilka razy się powtórzył dobre 15 lat temu ostatni raz, zwykle gdy byłem dość ostro chory. Śniło mi się że byłem wielką bombą atomową gotową do wybuchu, wielkości całej planety. Byłem gigantem, co ciekawe głową skierowany ku Ziemi, gigantem gotowym by to wszystko zniszczyć, gotowym stracić życie by zniszczyć wszystko. Fajny sen, mam nadzieje że proroczy
odpowiedzodpowiedz tu
Hi frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.09 14:51:47
Kwestia zdrowego umysłu jest dla mnie sprawą umowną.
Przez to pojęcie rozumiem że, umysł nie jest ograniczony przez żadne schematy myślowe w stylu "Bóg istnieje i ma na imię Bóg, inne Jego imiona to czysta herezja. Nie istnieje Jahwe, Allah, Zeus, Świętowit, itp.".Lub też osobę która używa grzybów czy też innych substancji o podobnym spektrum działania jak i one, tylko i wyłącznie do zabawy. Naprawdę trzeba mieć talent aby po grzybach lub Szałwii pójść na domówkę czy imprezę. Umysł zdrowy to taki który nie został zatruty jakimiś chorobami psychicznymi które w konsekwencji uniemożliwiają lub znacznie utrudniają podstawowe sposoby samorozwoju, jak na przykład medytacja czy powiązana z nią możliwość dłuższego skupiania się.

Nie wiem jeszcze jak jest z tym ego w POZA, od czasu ostatniego postu podjąłem tylko dwie próby wyjścia metodą 4+1. Ale niestety nic nowego nie osiągnąłem, dalej uczucie że moje ciało śpi ale ja nie. Lub po prostu przegrywałem walkę z Morfeuszem . Aktualnie czekam na dostawę ziółek (Synaptolepis kirkii i Ilex guayusa ), może dzięki nim nie odpłynę. Puki co mogę tylko bazować na opisach i przekazach innych, między innymi Pana Darka Sugiera. On właśnie pisał że EGO jest potrzebne w świecie POZA, że właśnie dzięki niemu możemy "być sobą" i nie pozwolić sobie na to aby ktoś lub coś wyprowadziło nas w pole lub w jakiś sposób nam zaszkodziło. Wg. EGO to jest dominujący aspekt nas który jest w "tu i teraz".Plus coś z mojej strony, EGO jest zlepkiem wszystkich naszych cech które właśnie w nim się manifestują. Ogólnie rzecz ujmując EGO to podstawa i jest git. Plus nie może być unicestwione, zawszę będzie się odradzać.

Nie na darmo użyłem słowa "ujarzmianie", w snach a przynajmniej w niskich poziomach tzw. przy cielesnych jesteśmy panami i władcami. Decydujemy o tym kto lub co może do nas przyjść. Nic ani nikt nie może wejść do naszej lokacji bez naszego przyzwolenia. Nie wiem czy można kreować świat, wiem tylko że jest to kopia reala i można czasami się nawet nie zorientować że jest się w śnie. Tak więc śmiało można mówić o ujarzmianiu snów.

Jeżeli posiadł bym wszechwiedzę to co najmniej stał bym się "AC" ("The Last Question") .
Tak na poważnie to dawka 2,5 jest dla mnie optymalna. Nie ma żadnych jakiś fajerwerków wizualnych, co mnie osobiście rozprasza. Bo w głowie co chwilę myśli typu "patrz jakie zajebiste, jaaaa). Mam po takiej dawce rozszerzoną percepcje i poczucie samego siebie (tu i teraz), plus mózg pracuje jakby wydajniej dzięki czemu można przemyśleć wiele kwestii, następnie zapisać i na trzeźwo jeszcze raz przeanalizować.

Co do snów ja miałem kilka takich których nigdy nie zapomnę. Oczywiście obrazy ich już dawno zostały zmodyfikowane lub skasowane, ale uczucia pozostały.
Pewnego razu miałem dość wyraźnie sny trzy dni pod rząd. W pierwszym doświadczyłem nieopisanej radości i spełnienia. Kolejnego dnia przyszedł czas na sen któremu towarzyszyło uczucie niesłychanej miłości (bez pożądania cielesnego) po prostu czułem się jak zakochany, tylko tyle że to uczucie było nieporównywalnie mocniejsze niż te które doświadczyłem w realnym świecie. Ostatni sen był związany z uczuciem rozpaczy i smutku, jeszcze w całym moim życiu nie doświadczyłem tak mocnego i głębokiego uczucia smutku. Nie pamiętam o czym w tedy śniłem ale te sny wywarły duży wpływ na moją świadomość i to jak się czułem gdy wstałem. Najgorszy był ten ostatni sen, gdyż jak wstałem po prostu nie mogłem się powstrzymać od płaczu. I tak do końca nie wiedziałem co mnie tak zasmuciło tam.

Co do takich przyziemnych marzeń sennych, to fajny sen o lataniu. Wychodziłem w nim na górkę koło mojego domu brałem rozbieg i fruuu leciałem. Czułem wiatr na ciele, jakąś siłę otaczająca moje ciało która to właśnie umożliwiała mi ten lot. I pewnie tradycyjnie, jak u pewnie większości w tym wieku w którym ja byłem tj. 13 lat. Dużo erotyków, co tu wiele pisać bardzo dużo erotyków hehe . Najlepsze bylo w tym to że mogłem uzyskać stan LD bez najmniejszego trudu. Wystarczyło że położyłem się w jednej dość specyficznej pozycji. Lewa ręka pod poduszkę na niej kładłem głowę, następnie układałem się na brzuchu i kładłem prawą dłoń na sercu. Prawa noga letko ugięta w kolanie. Wystarczyła chwila i już czułem że spadam, nic nie widziałem ale czułem że spadam. Nie za każdym razem oczywiście miałem w nocy sen który dość dobrze pamiętałem i mogłem podejmować jakieś decyzję, ale i tak doznawałem tego stanu dość często.

Co do Grzyby vs POZA. Dalej podtrzymuje swoje zdanie że POZA rządzi dosłownie i w przenośni . Grzyby jaki i Szałwia, prowadzą po prostu klienta za rękę i pokazują to co mają pokazać.
odpowiedzodpowiedz tu
W frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.09 17:50:30
Ciekawe życiowe doświadczenia. Twoje sny z wielkimi emocjami przypominają jakieś emocjonalne dostrajanie które najwyraźniej potrzebowałeś. Podobne rzeczy doświadczał Monroe, Surgier zresztą też. Jego książka osobiście nie bardzo mi się podobała, gdyż uważam, że zapanowanie nad seksualnością, no dobra nie da się chyba, ale ogólnie próby panowania nad nią jest lepszą drogą niż totalne seksualne wyzwolenie. To niby też jest jakaś droga, ale temat długi, jakieś kamasutry itp, ogólnie w naszym zachodnim świecie całkowicie wszystko poplątane i przerobione na mechanizm przywiązujący. Sam fakt, że ponad połowa internetu to porno, co najmniej mnie przeraża. No ale nie da się ukryć, że nie które filmy są hmm całkiem fajne (;
Z reszta rzeczy w sumie nie mam co dyskutować, ciekawe życiowe podejście ale ja tam ogólnie swojemu ego nie ufam, bo strasznym chujem jest i skurwysynem.
Co do psychodelików vs POZA no to mogę tu znowu Monroe przywołać jak w swojej książce gdy już sporo w OOBE polatał to psychiatra jakiś dał mu spore ilości LSD, potem meskaliny a na Monroe ponoć w ogóle nie podziałało. Wiadomo to co osiągniesz czystą drogą jest hmm bardziej stabilne i ogólnie łagodniejsze. Natomiast Archetyp Pani SD i Archetyp Pana Grzyba czasem lubi zabrać na ostrą jazdę bez trzymanki z wielokrotnym przypierdalaniem głową po drodze. Ale ogólnie rzecz ujmując jak w końcu swe tripy zrozumiesz, wyciągniesz wszystkie gówna z siebie to po prostu już ich więcej nie będziesz miał, zostanie jedynie przyjemny lot w którym główną rolę będzie grał Twój Zdrowy Umysł
odpowiedzodpowiedz tu
Jan Paweł II
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.10 23:21:01
Jan Paweł II, Orędzie na II Światowy Dzień Młodzieży. Listy do młodzieży, Poznań, Wydawnictwo Pallottinum, 1991, str. 71-72

Dobrze wiecie, w głębi waszych serc, że zadowolenie, jakie niesie powierzchowny hedonizm, jest przelotne i pozostawia w duszy tylko pustkę; że zamykanie się w twierdzy własnego egoizmu to wielka iluzja; że obojętność i sceptycyzm sprzeciwiają się wzniosłym dążeniom do bezgranicznej miłości; że pokusy przemocy i ideologie negujące Boga prowadzą tylko w ślepe zaułki.
Pamiętając o tym, że człowiek nie może żyć i nie może być zrozumiany bez miłości, wzywam Was wszystkich, byście wzrastali w człowieczeństwie, byście przyznawali absolutne pierwszeństwo wartościom duchowym, byście przeobrażali się w "nowych ludzi", coraz pełniej uznając i przyjmując w Waszym życiu obecność Boga, który jest Miłością; Ojca, który odwiecznie miłuje każdego z nas, który stworzył nas dla miłości, który tak bardzo nas umiłował, że wydał swego Syna Jednorodzonego na odpuszczenie naszych grzechów, abyśmy mogli się z Nim pojednać, abyśmy żyli zjednoczeni z Nim w miłości, która nie ma końca.
odpowiedzodpowiedz tu
W frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.11 00:16:34
Spoko rozumiem Cie. Chrystus jest OK. Szkoda tylko że jakby dzisiaj żył to by go zamknęli w szpitalu psychiatrycznym. Ale zmartwychwstawałby bo w końcu Chrystus nie, musimy być jak on i umierać i rodzić się na nowo, ponoć dobrze jest umrzeć na 3 dni a potem zmartwychwstać. Nawet wiem jak to można powtórzyć bez Rzymian, ale chyba nie chciałbym tyle narkotyków jeść
odpowiedzodpowiedz tu
W frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.11 00:25:28
Cholera list do młodzieży. Wiesz jakbym chciał być młodzieżą? Weź sobie coś profesora księdza Hellera przeczytaj, ciekawy człowiek w ogóle.
odpowiedzodpowiedz tu
Amorek
sikorek
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.11 11:34:44
Jakby ryby jadły grzyby, to by nam płocie ćwierkały na płocie.
Jeśli ta życiowa "filozofia" jest wynikiem "sztuki śnienia", lub czegokolwiek, to wypadałoby życzyć dalszych sukcesów w praktyce, "staruszku".
odpowiedzodpowiedz tu
W frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2015.02.11 14:58:39
ALE ZAJEBIŚCIE w końcu udało mi się kogoś strollować Dużo roboty mam, bardzo duża ilością ludzi obecnie manipuluje i nawet całkiem dobrze mi to ostatnio wychodzi w tym prawdziwym świecie który nie istnieje (może cały czas jestem pod wpływem grzybów i wszystko mi się wydaję?). Moja filozofia,hmm dobrze ją znasz! Pewnie jesteś adminem tego portalu, mitycznym Cjuhu który trolluje. Albo nie wiem jesteś mną i sam piszę posty bo mi się nudzi i mam dużo do roboty. Ogólnie wszyscy są mną albo Tobą, wszyscy są Wszystkim. Właśnie o to chodzi jakby ryby jadły grzyby to ewolucja ich by tak napierdalała że by już ćwierkały, ciekawe tylko jak dużo czasoprzestrzeni by potrzebowały. Ogólnie już są ryby latające, ale myślę że jakby trochę się pobawić w laboratorium to można by było i płotki ćwierkają zrobić, lubię ptaki, jak spałem kilka razy sam w lesie to pobudka przed świtem z ich powodu była najpiękniejszą pobudką w moim życiu. I to na trzeźwo! Ćwierkanie jest super. Ale moja filozofia chyba trochę bardziej skomplikowana jest no ale też nie do końca. Myślę że ogólnie podobne mamy. Właściwie to mógłbym zakładać nową religię ale nie lubię tego słowa i w sumie chujowa opcja być jakimś liderem religijnym. Wole takie sekciarskie chyba nazwy, co myślisz o Systemie psychodelicznych przekonań duchowych ? Może z dużej litery? Grzybów w nazwie chyba nie chce, może jakaś tryptamine można gdzieś wepchnąć do nazwy, ale nazwy są chujowe. Ciekawe kim jesteś, głęboko wierzącym w Chrześcijaństwo człowiekiem który ma misje nawracać zagubione duszę? Jeśli tak to super, fajną misję se znalazłeś. Tylko trochę system przekonań prze datowany, w 2012 skończyła się era ryb, teraz się nowa zaczęła. Niby się jeszcze tak nie mówi jaka i w ogóle, no ale razem z Panem Franciszkiem kościół albo się mocno zmieni, ale myślę ze raczej przepadnie. Powiem Ci że zbliża się tak zwany efekt wąskiego gardła, trochę smutna sprawa, może nie przyjdzie albo jakoś inaczej się potoczy. Ale ogólnie gwarantuje Ci się wkrótce się zesrasz. Każdy to w końcu robi, ludźmi wszyscy jesteśmy i blondzimy. Ale o to kurwa chodzi
ps. jak ktoś odkryje jaki jest mój nick to przedstawię mój system przekonań! nazwę też jakaś fajną wymyślę bo mało kreatywny jestem
odpowiedz
Derealizacja, lęki z przeszłości- proszę o pomoc
mason33
255613mason33:
2016.07.02
11:28:05
Przestroga dla "zielonych"
ostroznie i z rozsadkiem frywolnie
274818JK
frywolnie:
2018.03.28
20:43:57
Nieporządane długotrwałe skutki przyjmowania grzyba
gargi frywolnie
203660pracoholik
frywolnie:
2014.12.13
16:47:48
Brak podziału
hundala frywolnie
202107arahat:
2014.11.08
09:53:17
OOBe, psychodeliki i problemy
hundala frywolnie
31414Kurwik:
2016.04.09
15:15:58
ktoś próbował połączyć z mdma?
uczymy sie cale zycie frywolnie
1764oui
frywolnie:
2014.11.05
14:19:08
Wspólne filozofowywanie - działamy?
ogół frywolnie
535924sempervivum:
2014.10.23
07:06:54
Psilocybe cubensis vs Ostropest plamisty
artpitchblack
21609PoskramiaczO
wiec
frywolnie:
2015.03.04
22:34:48
Demony. Skąd są i co chcą
to ja frywolnie
92098Psilonauta:
2018.10.02
19:04:09
dlaczego to są negatywne emocje?
part of you frywolnie
2700arahat:
2014.09.29
07:35:50
Enteogenowy kwas, a flashback
psi frywolnie
72173Echinokaktus
: 2014.09.28
21:26:31
Czy każdy gatunek grzyba działa tak samo?
rainbowbridge
11048Atomic_Piece
: 2014.09.19
09:02:03
Porównanie grzybów do 4-aco-dmt oraz 4-ho-met
tiruriru
195012tiruriru:
2014.09.26
00:51:23
zjadłem 3,5 + skret
lukasz5g
0818brak
Psylocybina + iDoser ?
narcoser
121427nn3x:
2014.09.13
20:18:45
<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Jakieś rady? Mexicana
     ¤ Pierwszy GK - chyba coś idzie nie tak?
     ¤ Cubensy jakieś takie nijakie
     ¤ 2 tygodnie brak widocznych efektow , prosze o porady
     ¤ Szybko potrzebuje oceny experta!
     ¤ Outdoor w lecie i nie tylko
     ¤ Panaeolus - ciacho ?
     ¤ Zatrzymanie w rozwoju
     ¤ Sklep
     ¤ Czy to pleśń? Pierwsza hodowla.
     ¤ "zepsuta" strzykawka ???

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
209
odsłon:
423294

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2019