Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  ‹Psychonautyka / TripRaport›  »TipsAndTricks« ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
28
odsłon:
17880

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Kasztany jako substrat?
     ¤ Słoma/Rez/Monotube
     ¤ Changa + grzyby
     ¤ Wywar trwałość / dawka
     ¤ Łysiczka lancetowata sezon 2020
     ¤ Dawkowanie nie w gramach
     ¤ produkcja kitów
     ¤ Jak to jest z tym światłem i wodą
     ¤ Wymiana - parę opcji do wyboru
     ¤ Pierwszy growkit, co dalej?
     ¤ Informacje dla kompletnie początkujących - spis pytań (grow kit)

<<<   <<  1 2  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Gotowe sterylne substraty na sklepowych półkach
lanca frywolnie
3104lnctwt
frywolnie:
2020.08.21
17:28:55
Nieskolonizowany spód ciastek dno
cjuchu
2996Kanon:
2020.01.07
10:41:02
Ekspresowa kolonizacja
Tomash
51755Velma
frywolnie:
2019.12.28
00:21:00
Spray dezynfekujący
cjuchu
11036Psilonauta:
2018.10.03
11:25:25
Uwagi do namaczania przed sterylizacją
Xaxas frywolnie
21409Psilonauta:
2018.10.02
19:41:58
Tips & tricks na bodyload
agarek frywolnie
154246G frywolnie:
2018.05.06
14:58:11
agarek
frywolnie




nienotowany


Temat: Tips & tricks na bodyload
wysłano: 2017.12.30 21:56:49
Mam umiarkowane doświadczenie z grzybami. Kilka upraw za sobą, około 10-15 podróży.
Za każdym razem, gdy je spożywam, doświadczam tzw. bodyload.

Następuje to z podobną intensywnością niezależnie od dawki - nawet przy 0.5g (przy dozowaniu co kilka dni).
Odczuwam jakby mrowienie i ciężkość (głównie) rąk i nóg, ochotę na ziewanie (ale nie senność), bardzo delikatne zawroty głowy, dreszcze i lekki niepokój.
To jest ten stan, mniej więcej od 20 do 60 minut od spożycia, w którym zaczynam zauważać subtelną grę światła i cienia, dostrzegam wyraźniej refleksy w szybach etc., ale też jeśli zjadłem większą porcję - zaczynam zastanawiać się i nawet lekko obawiać gdzie mnie zabierze Mam nadzieję wiecie o co chodzi.

Nie jest to bardzo uciążliwe i zawsze mija zanim wszystko się załaduje, ale występuje _zawsze_. Dodam też, że zawsze poszczę w dniu podróży.

Próbowałem brać krople walerianowe przed. Posiłkowałem się herbatami ziołowymi itp., ale nigdy nie udało mi się wyeliminować w całości tego uczucia.
Najmniejszy bodyload czuję, jak sądzę przy spożywaniu naparu, choć i tutaj nie ma jasnej reguły. Najlepiej ten czas wykorzystać na ćwiczenia oddechowe. Moje pytanie jak te nieprzyjemne efekty zniwelować jeszcze bardziej.

Czytałem o ekstraktach, ale te trzeba zdaje się robić możliwie na bieżąco.

Może ktoś podzieli się swoimi sztuczkami?

odpowiedzodpowiedz tu
bugadii
młodszy psylocyb

postów: 74

zarejestrowano: 2011.05.30


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2017.12.30 23:36:07
Ja przepijam piwem i nie mam problemów
UFO
odpowiedzodpowiedz tu
Psnnm
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2017.12.31 08:44:44
To zależy też od gatunku. Jeśli mozesz to urośnie sobie coś innego niż cubensis. Ja właśnie dlatego cubensis nie jadam, jadłem GT z dwa razy i zawsze miałem masakre. A po lancetowatych i innych gatunkach nigdy. Najmniejszy jest po P. serbica.
odpowiedzodpowiedz tu
brasilofan
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.01 14:09:37
Przy jedzeniu grzybów to chyba część doświadczenia. Pomaga zarówno zmiana obiektu skupienia, np. koncentracja na oddechu lub zapytanie siebie co dane uczucie może oznaczać - może to jest jakiś sygnał od organizmu?

Sporo jest też informacji o tym, co pisał Psnnm - lancetowate, panki dają rzekomo mniejsze odczucie bodyloadu. Spróbuj.

Możesz też spróbować ekstrakcji, ale nie wiem przez ile można przechowywać płyn. Psylocyna się raczej szybko rozłoży, więc do ekstrakcji z zamiarem przechowywania nie warto stosować kwasu octowego, ładnie wszystko wypłucze z tkanek, ale zamieni psylocybinę w psylocynę, która z natury jest niestabilna w roztworach.


Willy Myco stosuje dwukrotnie spirytus i odparowuje go później dla łatwego dawkowania (żeby np. 1ml odpowiadał 1g grzybów). Trochę to przeczy temu, co piszą np na https://wiki.dmt-nexus.me, bo według informacji tam podanych zarówno psylocyna, jak i psylocybina raczej trudno rozpuszczają się w czystym etanolu, ale podobno działa. Inne metody są raczej a'la laboratoryjne, bo najskuteczniejszy w przypadku psylocybiny jest metanol + azotan potasu lub woda, a w przypadku psylocyny 70% etanol.

[psylocybina]
Soluble in water. Soluble in 20 parts boiling water (= 0.79g/ml in boiling water), 120 parts boiling methanol (= 0.0932g/ml in boiling methanol); very soluble in 70% methanol saturated with KNO3, soluble in dry methanol, difficultly soluble in ethanol, increasingly less soluble in methanol less than 80%. Practically insoluble in chloroform, benzene

[psylocyna]
Soluble in 70% ethanol. Poorly soluble in dry ethanol, and poorly soluble in ethanol less than 60%. Very slightly soluble in water (sources: Merck Index , scientific publications) - Unstable in solution, especially alkaline solution (Merck Index).


Dodatkowo, oprócz przeprowadzania ekstrakcji psylocyny i psylocybiny można posiłkować się wstępnym oczyszczaniem suszonych grzybów metodą z laboratorium Sandoz Z racji na to, że żadna z interesujących nas substancji nie rozpuszcza się w chloroformie - stosuje się następującą metodę (trzeba ułożyć tylko proporcję):

[za forum Hyperreal]
306 g wysuszonego materiału grzybowego poddaje się dokładnemu sproszkowaniu i wytrząsa trzykrotnie z chloroformem w ilości po 500 ml a następnie trzykrotnie z chloroformem zawierającym 10% etanolu w ilości po 500 ml. Nieaktywne substancje towarzyszące przechodzą przy tym do roztworu w ilości 2,8 g.
Wstępnie wyekstrahowany materiał grzybowy ługuje się wyczerpująco jeden raz 3 litrami i trzykrotnie po 1,5 litra metanolu.


U mnie najlepiej działa napar + zapicie wodą z cytryną
odpowiedzodpowiedz tu
agarek
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.01 16:22:59
Czyli, zakładając wiarygodność źródła - w warunkach domowych najlepiej najpierw wypłukać psylocybinę wrzącą wodą, odsączyć i potem potraktować grzyby 70% etanolem, żeby wypłukać psylocynę?

O co może chodzić ze stwierdzeniem "Soluble in 20 parts boiling water (= 0.79g/ml in boiling water)"? Przed nawiasem - 20 części wody na 1 część grzybów, a w nawiasie 0.79g/ml wody - trochę mi się to nie klei.
odpowiedzodpowiedz tu
JK frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.01 17:18:22
Ja mam jeszcze bardziej umiarkowane doświadczenia. Ostatnio spożywałem wywar z lancy. Odczucia podobne: senność, zimno, uczucie silnej wibracji w górnej części ciała, szczególnie w rękach. Przeszło mi jak coś zjadłem. Tak że może przynajmniej część tego z głodu, choć też ewidentnie trip wzmocnił emocje. Potem dostałem śmiechawki i natłoku myśli, to z kolei pewnie od węglowodanów.
odpowiedzodpowiedz tu
brasilofan
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.01 18:06:49
@agarek, z tym płukaniem etanolem... pytanie ile psylocyny zostanie po gotowaniu w pierwszym kroku w celu wydobycia psylocybiny
https://www.dmt-nexus.me/forum/default.aspx?g=posts&t=37844 podaje temperatury topnienia psylocyny na ponad 100 stopni, ale zaznacza też, że bardzo łatwo ulega utlenieniu... więc bądź tu mądry...

Hofmann podaje proporcję 1 część grzybów na 20 części wody.
odpowiedzodpowiedz tu
amx frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.01 21:18:22
Zdaje się chodziło Ci o zalanie wrzątkiem, a nie o "gotowanie" w wodzie.
Dodatkowo, we wrzącej wodzie praktycznie nie ma tlenu wiec efekt utleniania może zachodzić tylko powierzchniowo.

Rozkład substancji aktywnych następuje najszybciej przy suszeniu przy użyciu wysokiej temperatury i zdecydowanie mniej krzywdy zrobi aktywności grzybów zalanie wrzątkiem.
odpowiedzodpowiedz tu
agarek
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.02 00:20:35
Trochę offtopic, ale skoro ekstrakt ma być lekiem na bodyload, to jedziemy
Natrafiłem na https://erowid.org/archive/rhodium/pdf/psilo.analysis.bigwood.pdf

QUANTITATIVE ANALYSIS OF PSILOCYBIN AND PSILOCIN - Rapid quantification of psilocybin and psilocin in extracts of wild mushrooms.

W podsumowaniu wskazują, że ważne dla uzyskania wysokiej zawartości substancji aktywnych jest używanie świeżych lub szybko zamrożonych (nie suszonych) owocników. Dzięki temu zawartość substancji nie spada zauważalnie przez około 2 lata. Dla porównania suszone grzyby na "świeżym powietrzu" traciły moc całkowicie po 1 roku. Mam nieco odmienne doświadczenia, ale co ja tam wiem... miło wiedzieć w sumie, że ktoś to zmierzył chromatografem

W każdym razie po 12 godzinach ekstrakcji metanolem w temperaturze pokojowej odzyskujemy:
90+-5% w przypadku psylocybiny i psylocyny (Psilocybe baeocystis)
90+-7% dla psylocybiny i 60+-8% dla psylocyny (Panaeolus foenisecii)

Ekstrakcja metanolem w wyższej temperaturze powoduje utratę praktycznie całej psylocyny i mniej niż 20% psylocybiny. Ekstrakt metanolowy można przechowywać w zamrażarce przez rok bez utraty mocy. Ciekawe jak wygląda to w przypadku cubensisów.
odpowiedzodpowiedz tu
agarek
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.02 00:33:57
Sorki za niedoczytanie - w badaniu użyto grzybów poddanych suszeniu w procesie liofilizacji (freeze drying) świeżych grzybów. Do płukania użyto też metanolu w stężeniu 75%.
odpowiedzodpowiedz tu
amx frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.02 15:59:48
Jeśli dolegliwości przechodzą same przed pełnym załadowaniem się tripa, nie ma sensu bawić się w małego chemika IMHO.
Nie bronię Ci eksperymentować, ale jeśli nie robisz innych ekstrakcji, to szkoda zachodu. No i najgorsze jest to, że aż do spożycia nie będziesz wiedział ile substancji przeszło do płynu, a ile straciłeś po drodze w wyniku takiego, czy innego procesu i odczynników. Sama wizja wzięcia kilku kropelek na trip jest kusząca, przyznam

Użyj sprawdzonych metod, które są pewne i nie powodują utraty mocy: sprawne suszenie w temperaturze pokojowej, najwyżej z jakimś pochłaniaczem wilgoci, następnie do pojemników "próżniowych" (w wieczku nasz zawór i większość powietrza odsysasz pompką; 30zł za kilka sztuk 300-500ml, na Ali taniej) i do zamrażarki (-18C).

Zrób dwukrotnie napar gorącą wodą, a pozostałości przeciśnij przez praskę do czosnku. Tak jak piszesz - możesz spróbować zalać wytłoczyny małą ilością roztworu etanolu z wodą i tyle. Nie kombinuj z trującymi (metanol, benzen, chloroform) rozpuszczalnikami bez odpowiedniego sprzętu i wiedzy.

Spokojnego 2018!
odpowiedzodpowiedz tu
brasilofan
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.02 18:01:51
Kiedyś czytałem, że nawet Hofmann twierdził, że łatwiej uzyskać psylocynę i psylocybinę w laboratorium od zera niż ekstrahować ją (skutecznie) i oczyszczać do postaci kryształów. Na forach czytałem z kolei, że ekstrakty alkoholowe wytrzymują maksymalnie 4-6 miesięcy, po tym czasie są zupełnie nieaktywne.

Wydaje mi się, że miałem podobne przeżycia fizyczne przed uderzeniem do głowy. Było tak zarówno, gdy pościłem od wieczora poprzedniego dnia i rano jadłem grzyby na pusty żołądek, jak i w przypadku, gdy byłem wcześniej najedzony. Znalazłem rozwiązanie 'w połowie', tj. poszczę od kolacji wieczorem. Rano zjadam mega symboliczny posiłek (nawet w postaci cząstki jabłka, czy łyżki owsianki) i dopiero wtedy zjadam grzyby lub -częściej- piję z cytryną.

Musisz słuchać swojego ciała i spróbować dostosować metody
odpowiedzodpowiedz tu
agarek
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.02 19:45:24
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Oj byłoby super zrobić sobie blotter z ekstraktem grzybowym... Gdyby tylko mogło to leżeć sobie jak LSD i czekać na odpowiedni moment...
Spróbuję z uproszczoną ekstrakcją wodą i etanolem. Przechowam część w zamrażarce i przetestuję za jakiś czas.
odpowiedzodpowiedz tu
BigBob
frywolnie




nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.01.04 00:57:32
Hmmm, pamiętam jak pierwszy raz jadłem grzyby, 3,5g suchych łysiczek, w sumie trząsłem się z zimna, i miałem nie ciekawy lot, dopiero gdy sobie uświadomiłem że sam tego chciałem przeszło, i zrobiło się przyjemnie.

Teraz zawsze gdy mnie bierze, to jest myśl przewodnia, i to pomaga, skupiam się na dźwiękach, uświadamiam sobie że ego gaśnie, i robi się ciepło, i miło ;-)
odpowiedzodpowiedz tu
MitycznyDruid
psylorodek

postów: 48

zarejestrowano: 2018.04.30


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.05.06 14:25:05
Może zabrzmi to trochę głupio ale nie masz przypadkiem niedoboru witamin? Zauważyłem że na prawdę duży wpływ na nasze życie i zdolności ma odżywianie. Proponuję magnez + tran + warzywa i ryby + rozciąganie i ćwiczenia oddechowe
odpowiedzodpowiedz tu
G frywolnie



nienotowany


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.05.06 14:58:11
Doskonale wiem o czym piszesz. Raz mi pomogła mała słodka przekąska 15 minut po zjedzeniu grzybów Puszka Liptona i rogalik 7Days, ale sprawdzałem to tylko raz. Może być efekt placebo.
Być może po prostu same Cubensisy tak mają, bo przy łysiczkach tego nie zauważyłem. 30 minut po zjedzeniu łysic wejście tripa mogę porównać do podkręcania gałki głośności na głośniku. Po prostu pokrętło Volume jednostajnym ruchem przekręca się w prawym kierunku aż do Volume Max.
30 minut po zjedzeniu Cubensisów pojawia się dziwne mrowienie, niepokój. Po zjedzeniu większej ilości przez chwilę zacząłem żałować, że tak dużo na raz, ale całe szczęście mi przeszło, bo zaczynało się badtripowo. Moi towarzysze zawsze cisną bekę z tego, że jak to nazywam "muszę rozchodzić ten stan" i zwykle sobie spaceruję po pokoju
odpowiedz
torba z łatą filtrującą
cjuchu
21298Marcus:
2016.10.19
20:33:04
Powierzchniowa sterylizacja owocnika
Humfeld i Cirillo frywolnie
2922Marcus:
2016.09.17
21:02:30
Jak zrobić perfekcyjnie sypkie, wilgotne żyto?
najcik
22234Marcus:
2016.09.17
20:55:40
Zamiast gloveboxa dla sterylnosci
chechłoczący anonim frywolnie
1997Marcus:
2016.09.17
20:52:37
glowbox z wanny
klak frywolnie
0816brak
Usuwanie kamienia z szybkowaru lub garnka
cjuchu
0620brak
Proste studzenie szybkowaru z odzyskaniem ciepła
cjuchu
0638brak
sterylne otoczenia na kuchence gazowej
chechłoczący anonim frywolnie
0625brak
Pełnoziarnisty substrat z brązowego ryżu
9er frywolnie
0792brak
Sterylizacja ciastek ryżowych w mikrofalówce
chechłoczący anonim frywolnie
01073brak
Chemiczne oczyszczanie powietrza nawilżającego
cjuchu
0593brak
Chemiczne usuwanie CO2
cjuchu
0714brak
zważ mi grzyba
m-yo frywolnie
01155brak
nawilżacz dla oszczędnych
m-yo frywolnie
0780brak
<<<   <<  1 2  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Kasztany jako substrat?
     ¤ Słoma/Rez/Monotube
     ¤ Changa + grzyby
     ¤ Wywar trwałość / dawka
     ¤ Łysiczka lancetowata sezon 2020
     ¤ Dawkowanie nie w gramach
     ¤ produkcja kitów
     ¤ Jak to jest z tym światłem i wodą
     ¤ Wymiana - parę opcji do wyboru
     ¤ Pierwszy growkit, co dalej?
     ¤ Informacje dla kompletnie początkujących - spis pytań (grow kit)

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  ‹Psychonautyka / TripRaport›  »TipsAndTricks« ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
28
odsłon:
17880

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2020