Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› »Uprawa« ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  ‹Psychonautyka / TripRaport›  ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
1941
odsłon:
1605784

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Co to za cudak ?, jaka to odmiana ?.
     ¤ Instrukcja do growkitu
     ¤ Ciekawy projekt i kilka pytań do bardziej doświadczonych
     ¤ Comeback by Kriychu
     ¤ Szybka sprawa - growkit
     ¤ Growkit i biały meszek na wierzchu
     ¤ Nowe Badania Grzybowskiego
     ¤ Rozdrabnianie skolonizowanego substratu [growkit]
     ¤ Uczymy się na błędach mono.
     ¤ Golden Teacher - pierwszy growkit. Wszystko w porządku ?
     ¤ Miodowoda- Po co ja stosować?

<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Instrukcja do growkitu
McDonald
232Mr Bonanza
frywolnie:
2018.04.24
20:32:48
Ciekawy projekt i kilka pytań do bardziej doświadczonych
Ziomal_420
737Ziomal_420:
2018.04.24
20:22:14
Comeback by Kriychu
Kriychu
41957GH
frywolnie:
2018.04.23
09:31:34
Szybka sprawa - growkit
Ziomal_420
999mono:
2018.04.22
09:13:39
Growkit i biały meszek na wierzchu
kubix frywolnie
14177SajkoB
frywolnie:
2018.04.21
17:32:57
Jak długo moczyć growkit?
mono
011brak
Nowe Badania Grzybowskiego
Grzyb_Grzybowski
4139Grzyb_Grzybo
wski:
2018.04.20
08:35:37
Problem z płynną kulturą
WesołyL
147iksde
frywolnie:
2018.04.17
17:44:17
Rozdrabnianie skolonizowanego substratu [growkit]
jakqa
7143JK
frywolnie:
2018.04.18
16:54:48
Uczymy się na błędach mono.
mono
213:
mono
psylorodek

postów: 14

zarejestrowano: 13.04.2018


Temat: Uczymy się na błędach mono.
wysłano: 2018.04.14 00:06:59
Cześć i czołem, jestem mono i podczas swojej pierwszej hodowli kompletnie nie wiedziałem co robić. Chciałbym, żeby mój przypadek posłużył jako obiekt obdukcji przeprowadzonej przez bardziej doświadczonych użytkowników forum dla dobra naszego i potomnych

A to było tak...
Pewnego pięknego, grudniowego wieczora, zakupiłem w pewnym polskim sklepie growkit. Pomysł posiadania własnej uprawy przemawiał do mnie głośno miękkim głosem i kusił perspektywą obfitych zbiorów, które zaopatrzyłyby mnie na wiele, wiele miesięcy. Dni dłużyły się niemiłosiernie w oczekiwaniu na magiczną paczkę, a każdą wolną chwilę spędzałem na pożeraniu informacji na temat uprawy. Dzielnie przedzierałem się przez wszelkie fora, krajowe oraz zagraniczne i chłonąłem wiedzę niczym spragniona wody gąbka - to właśnie, drogi czytelniku, był końca początek.
Albowiem nie wszystko, co piszą w internecie jest sensowne i powinno być brane za pewnik. Przekonałem się o tym boleśnie na własnej skórze...
A co, konkretnie, poczyniłem swoim astronautom za poradą internautów?

Po pierwsze, nie nakłułem widelcem substratu - wyczytałem, że grzybnia kłuta być nie lubi, obrazić się jest gotowa i owocnikami nie obrodzić.
Po drugie, nie nalałem wody do worka - pisano, że choć Astronauci to istotki wilgoć kochające, to jej nadmiar im bardzo szkodzi.
Po trzecie, zraszałem często, niczym ogrodnik z alzheimerem. Słowo niesie, że brak wody w worze należy nadrobić opryskiwaniem ścianek worka!
Po czwarte, wachlowałem tak często, jak zraszałem - ponoć grzybki lubią czuć wiatr w czuprynach.
Po piąte, zrobiłem kupę dziur w worku. Bo ktoś mądry tak poradził. A czemu? Bo wentylacja, temu. Konsekwencją tej decyzji były tytaniczne wręcz fluktuacje procentażu wilgotności wewnątrz worka.

Myślisz teraz pewnie: "Hola hola! Ależ mono, mio amigo! Przecież nie możesz zwalić tego na internautów! Te porady są trafne i nie mogą być jedynym źródłem twego niepowodzenia!" Obawiam się, że masz rację, bo ja też święty nie jestem i swój wkład w druzgocącą porażkę miałem.

Po szóste, rozpocząłem w grudniu. Tu, gdzie mieszkam, okres zimowy oznacza dobowe zmiany temperatury między 15 a 24 stopni.
Po siódme, doświetlałem je lampką biurkową. Chciałem, żeby moi przyjaciele mieli jasno i ciepło, lecz okupowali to niekontrolowanymi wahaniami temperatur.
Po ósme, grzałem matą w sposób wybitnie nierozmyślny, efektem czego Astronauci mieli do czynienia z (o zgrozo!) jeszcze większymi wahaniami temperatur - raz mieli gorąco w pupki, a innym grzały im się główki.
Po dziewiąte, nie dałem im się usamodzielnić. Zamiast pozwolić im robić swoje (a więc to, co potrafią najlepiej), ciągle pchałem nos w nieswoje, grzybkowe sprawy. Ciągle przenosiłem je z miejsca na miejsce, zmieniałem odległość od maty, wysokość lampki, ustawiałem bliżej kaloryfera, dalej od okna i tak w koło Macieju.
Po dziesiąte, nie okleiłem pojemnika taśmą. Astronauci, mimo iż znani są z ukazywania mądrości, sami zbyt mądrzy nie są i dążą do byle źródła światła, choćby mieli rosnąć do góry nogami, wspak i na lewą stronę, a do tego przy ściance pojemnika, tracąc przy tym mnóstwo energii.

Efektem mojej nadopiekuńczości i nieroztropności były anemiczne niźli kościej-niejadek, małe piny, zatrzęsienie abortów w czarnych czapeczkach, miejscowo żółta grzybnia oraz finalny wynik zbioru na poziomie jednego grama suchych grzybków.

Zapraszam więc do dyskusji - co mono zrobił dobrze, a co zrobił źle? Jakich błędów ma nie popełniać następnym razem? Wlewać wodę do worka, czy nie wlewać? Wachlować, czy nie wachlować? Sugerować się instrukcjami producenta odnośnie hodowli, czy nie?

Zachęcam do podawania swoich sprawdzonych metod na uprawę growkitów od A do Z. Stwórzmy wątek, który rozwieje wszelkie wątpliwości oraz sprawi, że kolejny nie będzie potrzebny.
odpowiedzodpowiedz tu
ElGrzybunio
młodszy psylocyb

postów: 72

zarejestrowano: 17.02.2018




góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.04.18 08:19:16
Cześć Mono

Z growktem powinna być instrukcja i jeśli się jej trzymasz powinno pujść wszystko jak należy. Growkit jest praktyczne bezobsługowe i wystarczy mu poświecić 5 min dwa razy dziennie

1. Ja przez pierwsze 4 rzuty też nie nakłuwałem i rosły aż miło
2. Woda na dnie też nie jest koneczna
3. Często to znaczy jak często ? Wg. mnie wystarczy raz dziennie góra dwa razy
4. Wachlowania nigdy mało ale i 2 razy nad one spokojnie wystarczą. Myślę że nie więcej jak 5-6 razy dziennie żeby ni być nazbyt nadgorliwym i dać grzybą trochę prywatności
5. To mógł być gwóźdź do trumny twoich grzybów bo przez nadmiar dziur nadmiernie mogła uciekać wilgoć i nie zapewniałeś im odpowiedniego minimum. Poza tym worek dołączony do growkita ma już system wentylacyjny (te białe paski) i nie trzeba nic kłuć, dziurawić.
6. Kolejny błąd. Grzyby musza mieć w miarę stała temp w przedziale 20-28 stopni i chyba nigdy nie mniej jak 18? Bo rozwój się wstrzymuje
7. Tez nie potrzebny zabieg. Wystarczy im tyle światła co w pada do pokoju za dnia (nigdy nie na bezpośrednim słońcu!)
8. Jak w pkt 6. Wiedziałeś chociaż jaką temp im serwujesz ?
9. Przez to pewnie ta infekcja żółta grzybnia. Grzyba dobrze samym z sobą w jednym odpowiednim miejscu.
10. Nie konieczne, ale lepiej okleić ścianki czarna taśmą

Nadgorliwość i niecierpliwość Cię zgubiła i masz efekty Ja myślałem że byłem nadopiekuńczy ale Ty to poleciałeś po całości.
Wyciągnij lekcje a następnym razem ustrzegniesz się błędów i wtedy napewno pójdzie wszystko jak należy.

Bless ya
Dlaczego ?
odpowiedzodpowiedz tu
mono
psylorodek

postów: 14

zarejestrowano: 13.04.2018


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2018.04.18 09:47:44
Dzięki za odpowiedź! Czyli jest tak, jak myślałem - przekombinowałem.
Odpowiadając na twoje pytania - pryskałem 5-6 razy dziennie, tyle samo wachlowałem, a co do temperatury, to miałem termometr i lampka z matą miały dogrzewać kita podczas spadków, ale nie mogłem dokładnie kontrolować temperatury, takie mam ogrzewanie, że czasem mam w pokoju 16 stopni, a czasem 22 i nic na to się nie da poradzić
Piszesz, że dobrze jest wachlować 5-6 razy dziennie, czy przy pryskaniu 2 razy dziennie to częste wachlowanie ma sens? Nie ma powierzchniowej wilgoci, która mogłaby odparować z powierzchni ciastka. Co myślisz o pryskaniu "do góry" 5 razy dziennie, żeby tylko zwilżyć mgiełką substrat i od razu po tym wachlować, a utrzymanie wilgotności zostawić bandażowi na spodzie? Po czym poznajesz odpowiednią wilgotność wewnątrz growbaga? Wstawiałbyś kita do lodówki przed namoczeniem, daje to jakieś korzyści?
Z góry dzięki

odpowiedz
Golden Teacher - pierwszy growkit. Wszystko w porządku ?
ElGrzybunio
551163:
Pleśń na ciastku - ewakuacja grzybni
bęben frywolnie
546:
Miodowoda- Po co ja stosować?
Inator12
5114Marcus:
2018.04.11
11:18:42
Ponowny rzut w growkicie- Zostało troche pinów!
Inator12
187Inator12:
2018.04.07
18:29:39
Bądź dobrym człowiekiem
9AntiSocial5
43229antisocjal5
frywolnie:
2018.04.07
17:29:26
Problem wyhodowaniem grzybni na żytni subsrracie
Silverwind
157JK
frywolnie:
2018.04.07
10:51:07
Growkit Mexicana - powolny wzrost
zielonydom
13240zielonydom:
2018.04.07
10:13:13
Kukurydza na wierzchy growkita?
Inator12
4118Marcus:
2018.04.07
00:01:37
Drugi rzut w growkicie, czy zrywać biały meszek zanim znów zaleje wodą?
Inator12
2123Inator12:
2018.04.06
13:18:29
poczatkujacy growkit sa
dawd2231 frywolnie
3131Inator12:
2018.04.06
13:16:53
<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ Co to za cudak ?, jaka to odmiana ?.
     ¤ Instrukcja do growkitu
     ¤ Ciekawy projekt i kilka pytań do bardziej doświadczonych
     ¤ Comeback by Kriychu
     ¤ Szybka sprawa - growkit
     ¤ Growkit i biały meszek na wierzchu
     ¤ Nowe Badania Grzybowskiego
     ¤ Rozdrabnianie skolonizowanego substratu [growkit]
     ¤ Uczymy się na błędach mono.
     ¤ Golden Teacher - pierwszy growkit. Wszystko w porządku ?
     ¤ Miodowoda- Po co ja stosować?

Forum› »Uprawa« ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  ‹Psychonautyka / TripRaport›  ‹TipsAndTricks›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
1941
odsłon:
1605784

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2018