Forum Psilocybe



Do prawidłowego funkcjonowania forum wymagane są ciastka/cookies,
proszę włączyć tę opcję w ustawieniach swojej przeglądarki.



Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ
Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
279
odsłon:
739979

     Ostatnie posty . . .

     ¤ GOLDEN TEACHER - choroba czy dziwactwo
     ¤ Czy to Łysiczka lancytowata?
     ¤ Czy otwarte otwarte i proszące kapelusze się nadają.
     ¤ Meszek na kapeluszach
     ¤ Temperatura inkubacji McKennaii i B+
     ¤ Roczna przygoda jako mikolog
     ¤ GOLDEN TEACHER-Grzybnia na kapeluszach? Pleśń? Czy wszystko ok ?
     ¤ Zbiory odwodnienie?
     ¤ Łysiczka lancetowata sezon 2020
     ¤ przerobka szybkowaru
     ¤ Grow kit GT - dziurawić okrywę czy nie?

<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  
۞
TematAutorOdpowiedziOdsłonOstatnia odpowiedź
Czy ostre bóle głowy to norma?
Paweł34456 frywolnie
3595JK
frywolnie:
2020.07.12
16:45:00
Ciężki zespół serotoninowy?
Nieumarły frywolnie
3824trav:
2020.01.05
02:16:59
Nieumarły
frywolnie




nienotowany


Temat: Ciężki zespół serotoninowy?
wysłano: 2019.12.20 01:02:48
Witam wszystkich psychonautów,

od razu mówię, że nie mam długiego stażu, swoje pierwsze kroki stawiałem z golden teacherami. zaciekawiony tematem postanowiłem spróbować odmiany mckennai. no i tutaj zaczęło się robić nieciekawie. mianowicie, poszcząc od rana, pijąc tylko sok porzeczkowy, około 13 zjadłem trochę ponad 3g suszu mckennai. tak po 30min zaczęło się ładować, w międzyczasie popijałem wodę. leżąc tak sobie i rozmyślając, gdzieś koło 15 poczułem, że coś chyba nie gra. zauważyłem, że jestem cały obrzęknięty - twarz, ręce oraz tors, do tego ciężki oddech i uczucie ciepła, obniżone czucie, wszystkie żyły się pochowały, a pindol schował. kosmiczne fraktale, zacieranie się obiektów w pokoju. wystraszony poszedłem do łazienki, zwróciłem ile mogłem, zmoczyłem koszulkę i chłodziłem się nią. przy okazji zauważyłem, że wystąpił u mnie niewielki oczopląs. chciałem się odlać, ale nie mogłem, a wcześniej okazało się, ze wypiłem prawie 1,5L tej wody, a jeszcze był ten sok wcześniej. usiadłem i dosłownie życie zaczęło mi przelatywać przed oczami, myślałem, że po prostu zaraz zejdę, traciłem kontakt z rzeczywistością, czułem, że umieram. dobrze, że miałem na tą okazję zaprzyjaźnioną osobę, która mnie "ogarniała" i uspokajała. zmierzyła mi ciśnienie - 144/97 puls 111. sam bym sobie tego aparatu nie założył.. funkcje motoryczne znacznie osłabione, ale przy zamkniętych oczach raczej trafiałem palcem wskazującym w nos. żeby przeczekać jakoś ten stan, siedziałem z tą osobą i oglądaliśmy coś w tv, ciężko było mi cokolwiek zrozumieć, ale odnosiłem wrażenie, że wiedziałem co zaraz się wydarzy i tak co chwilę. Osoba ta ciągle coś do mnie mówiła, żeby utrzymać kontakt, z trudnością rozwiązywałem proste równania matematyczne w głowie - był to wtedy w moim mniemaniu wyznacznik mojej obecności wśród żywych. odnosiłem wrażenie, że umrę, a zaraz odrodzę się gdzieś indziej, w innym ciele. MASAKRA. nie wiedziałem, czy pić czy nie pić, ale powoli popijałem wodę. zacząłem móc lać dopiero po 17. ten ciężki stan utrzymywał się do około godziny 19. później już "wracałem' powoli do siebie. szedłem spać koło 3, a oczy jeszcze wystrzelone..
Chciałbym dodać, że po GT nie wystąpiło nic takiego, spożywałem podobne ilości, również łącząc z sokiem porzeczkowym. Stan po nich był iście pluszowy, przyjemny, morda sama się cieszyła i dochodziło się do różnych wniosków odnośnie swojego życia, sposób widzenia również różnił się od przestawionego wyżej - zacierały się lekko krawędzie, falowanie np firanek albo słojów na panelach, przyjemnie było leżąc się porozciągać, coś zupełnie innego niż po mckennaiach.
Po tym doświadczeniu, po około 2 tyg spróbowałem znowu tych mckennaiów, myśląc, że no może wtedy coś ze mną po prostu było nie tak. wziąłem ilość 2,4g, bez soku, również na czczo. no i znowu było nieciekawie. jak już zaczęło się ładować to poszedłem i zwróciłem ile się da. stan po określiłbym jako bardzo nieprzyjemny. znowu żyły się pochowały, pindol też, spuchłem głównie na twarzy, ale na reszcie ciała też dało się zauważyć. nie piłem też tak dużo jak wcześniej, więc to może i lepiej..
Zastanawiam się, czy nie byłoby dobrze skonsultować tego z lekarzem.. Z czego może wynikać taka reakcja mojego organizmu, skoro z tego co wyczytałem, to gatunki z psilocibe cubensis nie różnią się zbytnio od siebie. jak już wspomniałem po GT nic takiego się nie działo, jakaś trafna partia tych mckeinnaiów?

Proszę Was o odniesienie się do przedstawionej sytuacji

Z poważaniem
Nieumarły
odpowiedzodpowiedz tu
lancetowata
prapsylocyb

postów: 254

zarejestrowano: 2012.12.20


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2019.12.20 23:05:23
BL=>BT
http://www.psilosophy.info/forum/?showtopic=20100717182841#o0
http://www.psilosophy.info/forum/?showtopic=20190901112800#o0
http://www.psilosophy.info/forum/?showtopic=20180612064911#o0
odpowiedzodpowiedz tu
sempervivum
prapsylocyb

postów: 472

zarejestrowano: 2007.08.30


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2019.12.21 08:35:58
Dobry,
średnio chce mi się wierzyć, że takie objawy są zależne od odmiany, wszak starzy górale mawiają, cubek is cubek. Choć jak to nie problem dla Ciebie, to zarzuć GT i porównaj
Zanikające żyły to norma po grzybach. Jak miałem żylaki to prawie że całkowicie zanikały na grzybach, no kurwa cud ale potem oczywiście wracały :/
Mam tez dla Ciebie słowo ostrzeżenia "dobrej rady". Uważaj waść na takie napady paniki, strachu na grzybach. To jest stan wysoce sugestywny i z małej paniki możesz stworzyć
coś z czym możesz mieć problem nawet na "trzeźwo" napady paniki, irracjonalne lęki, depresja itp. To jakby osiągnąć pewien stopnień szaleństwa, który musi się jakoś rozładować...
Mi ogarnięcie tej patologii zajęło dobrych kilka latek, choć pewnie gdybym poszukał fachowej pomocy, to bym się z tym szybciej uwinął
"The mind, once expanded to the dimensions of new ideas....never returns to it's original size" O.W.Holmes
odpowiedzodpowiedz tu
trav
starszy psylocyb

postów: 138

zarejestrowano: 2008.08.30


góra
ost.odpowiedź       # link do tego postu
dół
wysłano: 2020.01.05 02:16:59
Imho, picie wody, herbaty owocowej czy czegos niezbyt ciezkiego jest zawsze dobrym rozwiazaniem. Im szybciej pojdziesz lac, tym wiecej sobie organizm doreguluje. Trzeba zadbac o doplyw swiezego powietrza i sobie normowac oddech. (Dobrze jak sie zna rozne warianty oddychania zeby mozna bylo sie uspokoic)
Tez doswiadczylem tego, chociaz nigdy sie nie sugerowalem odmiana i dlugo z tym 'walczylem', ale jednak B+ (xD) mnie wyleczylo z tego pogladu. Brasil, GT, Łyse, Cambodia, McKnai wszystkie dzialaja jednak troche inaczej. Zapewne kazdy moze je inaczej odbierac.

Nie tak dawno wyszedl artykul, ze udalo sie zidentyfikowac kolejny skladnik odpowiedzialny za to i owo
https://psychedelicreview.com/scientists-discover-new-compounds-in-magic-mushrooms/

Tak jak kolega wyzej napisal, uwazac szczegolnie na wybuchy energii, bo ona gdzies dociera i wraca. To co sie w siebie wpuszcza w takim stanie rezonansuje duzo mocniej...
[][][]
odpowiedz
Grzyby j trawa
Elpacho
4821jury:
2019.12.19
22:20:41
Urozmaicenie podróży
Rubin
4745ElGrzybunio:
2020.11.17
11:33:20
Cubensis B+, słabe działanie?
Pirat102
61137PsiloPony:
2020.11.03
11:31:09
Słabe wizuale
zgrzybialytyp
1626Konkormir:
2020.06.16
12:53:12
Pierwszy trip na B+, tolerancja z lsd?
Pirat102
0925brak
Muzyka podczas tripa i jej wpływ
margo1234567
101397PsiloPony:
2020.12.19
14:08:21
Ile wziąść?
No tak jakoś frywolnie
61080WolneGrzyby
frywolnie:
2019.11.09
14:05:05
Choroby psychiczne a psylocybina
maniekk
31460Konkormir:
2020.06.16
09:12:49
Czy moje znalezisko...
Grzybiasz frywolnie
1548FunThomas:
2019.09.29
17:21:32
Psylocybinowa Sztuka
Laureat frywolnie
91088Szubulugwa:
2019.10.29
19:20:12
Muzyka poważna na psychodelikach - dość kompletny poradnik ;).
elmariachi
51495Psylolub
frywolnie:
2019.09.25
13:52:32
mdma a grzyby/ serotonina
ttm frywolnie
11654chejacho:
2020.04.27
22:06:40
Wartość mniejszych dawek.
elmariachi
151764hmmm
frywolnie:
2020.06.17
09:36:22
Enteogeny a agresja
Psylolub frywolnie
7948ON
frywolnie:
2019.09.30
17:20:37
Pierwszy raz - czy można samemu?
marwo12 frywolnie
52017Qpa
frywolnie:
2019.09.27
10:51:51
Świat jest piękny
Wodzuuunio
31030MysticCat:
2019.07.10
23:38:56
Jakie odstępy czasu między podróżami
Votek00
2980Fajfus
frywolnie:
2019.06.19
18:45:25
WSZECHŚWIAT W KTÓRYM ŻYJĘ
skorupa strupa frywolnie
31278z gnojem
frywolnie:
2019.08.06
00:42:27
<<<   <<  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  >>   >>>  

     Ostatnie posty . . .

     ¤ GOLDEN TEACHER - choroba czy dziwactwo
     ¤ Czy to Łysiczka lancytowata?
     ¤ Czy otwarte otwarte i proszące kapelusze się nadają.
     ¤ Meszek na kapeluszach
     ¤ Temperatura inkubacji McKennaii i B+
     ¤ Roczna przygoda jako mikolog
     ¤ GOLDEN TEACHER-Grzybnia na kapeluszach? Pleśń? Czy wszystko ok ?
     ¤ Zbiory odwodnienie?
     ¤ Łysiczka lancetowata sezon 2020
     ¤ przerobka szybkowaru
     ¤ Grow kit GT - dziurawić okrywę czy nie?

Forum› ‹Uprawa›  ‹Surowce›  ‹Sprzęt / Materiały›  ‹Odmiany›  ‹Konserwacja›  ‹Kulinaria›  ‹Wymiana›  »Psychonautyka / TripRaport« ‹TipsAndTricks›  ‹Archiwum›  ‹Inne›  nowy wątektematów:
279
odsłon:
739979

Tematów na stronę
 
login:
hasło:

zapomniane hasło

regulamin       ZAREJESTRUJ

programmed by cjuchu noncorp. 2006

PoradnikI ]   [ GatunkI ]   [ Honorowi psilodawcY ]   [ PsilosOpediuM ]   [ FaQ ]   [ GalerY ]   [ TripograM ]   [ DarwiN ]   [ LinkI ]   [ EmaiL ]  

© psilosophy 2001-2021