by Skillet
Psilocybe azurescens (odm. dzika astoria)
1. Zagony przygotowano w Astorii (Oregon) 19.12.1999. Zagony wykopano i umieszczono razem z trawą w dużych doniczkach kwiatowych.


2. Doniczki wróciły do Seattle (Waszyngton), zostały oczyszczone z pozostałego gruzu i dodano trociny olchy.
Opis przygotowania doniczek:
Doniczki napełniono w 3/4 piaskiem/mułem z plaży. Na piasku ustawiono trawę wydmową i inne rośliny. Na powierzchnię piasku wokół trawy ułożono kawałki grzybni. Całość przykryto trocinami olchy.

3. Każda donica została mocno podlana i postawiona na parapecie okna wychodzącego na południe. Codziennie donice były spryskiwane destylowaną wodą. Nota - po dwóch tygodniach, w jednej z donic, pokazały się oznaki czarnej pleśni. Wyczyściłem ją precz przy pomocy pincety i zaprzestałem nawilżania. Zauważyłem że dużo grzybni wyrasta na granicy piasku i wiórów. Potem doniczki były podlewane raz na tydzień, czekałem aż wyschną na powierzchni. Trawa została wyjęta. Jako że była z chwastami, wykiełkował w niej łubin, miała też wiele innych chwastów.
4. 6.02.2000 trzy z sześciu donic zostały wystawione na zewnątrz, siedem tygodni po rozpoczęciu. Najwyższa temperatura w dzień wynosiła średnio 10°C, a najniższa średnio 5°C (temperatury dotyczą stanów, w Polsce okres wystawiania grzybów przypada na wrzesień, październik - tłum.). Mam nadzieję uzyskać grzyby w połowie marca. Powinny wyjść ładnie na zdjęciach. Po ostatnim rzucie rozdrobnię zawartość doniczek i przygotuję z nich grządki. Grządki te będą wyglądać tak że wykopię dołki i wypełnię je piaskiem z pobliskiej rzeki. Spróbuję odtworzyć środowisko piaskowych wydm Zachodniego Oregonu, by zapewnić grzybom otoczenie Puget Sound (miejsce na mapie). Część zagonu będzie wykopywana i przenoszona co roku do miejsc wzdłuż Puget Sound. Lokalnie występują tam miejsca z piaskowymi wydmami zawierającymi trawy, które Azurescens prawdopodobnie łatwo zaadaptuje. W ciągu dziesięciu lat Psilocybe Azurescens będzie w okolicy Puget Sound gatunkiem dominującym.
5. Tydzień po wystawieniu na zewnątrz chwycił mocny mróz, więc na kilka tygodni wstawiłem doniczki z powrotem do domu.(13.02.2000 - 27.02.2000)
28.02 Wszystkie doniczki, razem z doniczkami Psilocybe Cyanescens zostały wystawione na zewnątrz. Aż do 7.04.2000 w żadnej z doniczek nie widać oznak aktywności. Pogoda była pół sucha pół deszczowa. Najwyższe temperatury były w przedziale 10°C - 15°C, najniższe -1°C - 5°C. Obawiam się, że wraz z ocieplaniem pogody (temp. tego weekendu blisko 21°C) primordia mogą przerwać wzrost. Każdego tygodnia doniczki przeszły również okres przesychania. Dałem im dodatkowy miesiąc zanim przerwałem misję i zacząłem pracę z nadwornymi grządkami Psilocybe Azurescens.
tłumaczenie: cjuchu