| <<< << 11 12 13 14 15 16 >> >>> | | ۞ | Temat | Autor | Odpowiedzi | Odsłon | Ostatnia odpowiedź |  | Metody na grubej korbie | blowfish | 33 | 10800 | dzikusek frywolnie: 2013.12.04 07:38:49 | | | blowfish psylorodek

 postów: 16
zarejestrowano: 2005.10.12
|
Temat: Metody na grubej korbie wysłano: 2006.07.08 22:19:12 | z archiwum listy psilocybe(@)hyperreal.infoJakie macie metody zeby wytrwać na grubej korbie? Ostatnio gruuuubo przesadzilem, straszne filmy i wkręty łapałem, paranoja shizofrenia pełną para. Zeby nie nakrecac sie i sie czyms zajac próbowałem ogladac tv ale bylo tylko gorzej. Myslalem ze juz sie zgubiełem we własnej glowie i czeka mnie kaftanik. Naprawde myslaem ze juz zwariowałem. Pewnie Ci co nie jedli, albo małe doswiadczenie nie wiedza o co mi chodzi bo tez ciezko wytłumaczyc  . Ew jakies medody na skrócenie tripa. |  |  |
| | | peyotl psylorodek

 postów: 38
zarejestrowano: 2003.11.20
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2006.07.09 11:04:50 | wylacz tv, wylacz swiatlo, legnij w lozu, okryj sie, zamknij oczy i skup sie na tripie. oczywiscie mozna sie zajac czyms innym, zmienic otoczenie (wyjscie na dwor/ wejscie do pomieszczenia itp.) ale to dziala w przypadku gdy chcesz poznawac a nie uciekac. strach poteguje sie gdy probujesz z nim walczyc racjonalnie a swiadomosc mowi ci zupelnie cos innego, jedyna dobra metoda to stawic mu czola. zamiast walczyc po prostu przyjmnij to co widzisz chocby nie wiem jak wydawalo ci sie to straszne. moze to trywialne ale dziala. wowczas neony strachu i obaw jakie cie opadly diametralnie sie zmienia i bede zaledwie chwilami zrozumienia, euforii i transcedencji  ale jesli nadal bedziesz probowal sie ich pozbyc, usilnym powrotem do rzeczywistosci, ktora bedzie zmieniona dzialaniem grzybow, nie uzyskasz nic, stracisz tripa a w glowie zalegna sie strachy. |  |  |
| | | | | blowfish psylorodek

 postów: 16
zarejestrowano: 2005.10.12
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2006.07.14 02:22:45 | Nie no generalnie jestem obeznany w temacie. Tylko ostatnio jadłem takie pieczarki ze po 5 (noramalnie jem po 8-10) juz nie wyrabiałem to samo kumple. Korba życia. Jak juz w telewizji polecialo na dobre i na zle to juz bylo ze mna naprawde zle. Odrazu chwycilem pilota i wylaczylem. A potem bez tv sie tak zmieszałem nie miałem co z soba zrobic. Coś jak walka JA i MÓZG. Nie chodzi mi o hanunki które tez były ale to co sie dzialo w mojej głowie - masakra. Ciesze sie ze wróciłem normalny bo juz miałem przed oczami psyhiatryk i kaftanik  . A no i jarać bym nie jarał bo czesto łapie paranojki  moglo by byc tylko gorzej. Ostanio myslalem ze wybawieniem bylo by cos rysowac czy pograc cos co by zajeło mózg. Co by bardziej shizów nie zapodawał  |  |  |
| | | Psychonaut młodszy psylocyb
 
 postów: 58
zarejestrowano: 2007.09.21
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2007.09.21 05:47:49 | Ja sie przychyle do zdania peyotla. Jak zaczyna sie cos krecic w glowie, to znaczy, ze cos wyplywa - konkretniej jakis podswiadomy konflikt psychiczny. Wlasciwie to grzybami sobie nalatalem psyche, choc oczywiscie mam bardziej wyjebane na wszystko i te sprawy  . Ale np. takie rzeczy jak byla dziewczyna, czy jakies inne przykre doswiadczenie zyciowe najlepiej wlasnie przepracowac na tripie! Stawic temu czola, brnac w sedno problemu tak dlugo az on zniknie, rozplynie sie, a Ty wyjdziesz z nowa wiara, nowym spojrzeniem na caly problem. A happy end jest na szrumach zawsze, gdyz pod koniec tripa wyzwala sie masa serotoniny, co przypomina w dzialaniu MDMA a ma funkcje chronienia naszej psychiki - tak to natura juz obmyslila  . Dlatego moja rada jest taka - jak jest zle, czujesz strach, to zmierz sie z nim i go pokonaj, nie uciekaj! Tylko nie trac do konca zmyslow, musisz pamietac, ze jestes nagrzybiony. Najlepiej polozyc sie, zarzucic jakas spokojna muze i sprobowac dotrzec do sedna problemu. Strach nie moze pochodzic znikad. Oczywiscie zakladam, ze tego typu stany nie biora sie u Was z realnych zagrozen typu: tygrys probujacy Was zagryzc, czy moze powazniej - policjant, wizja zawiasow, zemsty od kogos, dlugow, kibla w szkole or sth  . W takich sytuacjach lepiej sobie darowac grzyby, az sie czlowiek wyplacze z problemow. Chyba, ze juz i tak ma wyjebane na wsyzstko  . |  |  |
| | | ktosi frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2007.09.21 10:51:44 | Zgadzma sie z przedmowca. Lepiej nie brac gribów ani zadnych psychodelikow jesli ma sie cos waznego do zrobienia ewentulanie ma sie jakies problemy. Zawsze przyjdzie moment podczas fazy ,ze sie zzaczyna o tym myslec. Jak sie ma cięzką korbe to chyba najlepiej zmienic otoczenie. Jesli w domu Cie wszystko rozprasza denerwujes zsie ,ze ktos zaraz wróci czy cos w tym rodzaju wyjdz na zewnatrz, najlepiej na łono natury. Jak jedziesz w autobusie i zaczynasz lapac schizy to zniego wysiadz i idz na piechote nawet jakbys mial isc godzinke to naprawde pomaga. Pozdro |  |  |
| | | kowalradom nowy użytkownik
 postów: 4
zarejestrowano: 2007.10.21
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2007.10.31 21:17:35 | mi esie raz zdarzyło że jadłem grzybki dwa dni pod rząd i drugiego dnia jak weszły grzybki zacząłem sie denerwować na wszystko bylem po prostu zły. Ale buszek zmienił diametralnie całego tripa zrobiło sie cudownie. Na takie akcje polecam Dobrego maszka |  |  |
| | | frs frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.11.10 22:23:47 | Generalnie ciezkie jazdy po psychedelikach zbija sie przy pomocy benzo. Moze byc relanium clozepam albo cos innego uspakajajacego. W ostatecznosci nawet alkochol (niewielkie ilosci, piwo dwa). Ale po co zbijac lepiej dac sie poniesc. BTW psychedeliki nie sa dla ludzi slabych. |  |  |
| | | 8ung frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.11.11 02:28:47 | to zjedz 7,5g suszonych łysiczek, na tripie spal kilka (6-7) g WW (ciężko z umiarem) i poradź sobie z wycieczką. piwo piłem by móc wymiotować. stan w którym wnętrze zwykłego auta wydaje Ci się nieskończonością i za razem końcem wszystkiego nie jest znośny. palce wkładane w usta które wg Ciebie są jedynym sposobem na utrzymanie się przy życiu wydają Ci się dłonią grzebiącą we wnętrznościach, wydzierającą zawartość żołądka również nie są jak wesołe miasteczko. mówimy o grubej korbie, nie o zwykłym bad-tripie. |
| frs frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.11.11 10:56:06 | Pisałem że najlepsze benzo (nie tylko dla grzybów). Alko w ostatecznosci jak nie ma nic innego. Wymioty po załadowaniu się grzybów nie maja sensu ponieważ substancje aktywne się już wchłoneły  . Mocna korba to nie bad trip. Sam nigdy nie mialem złego (korbe pare razy) ale widziałem jak człowiek po tym wyglada i autosugestia nie wiele pomoże. Znam przypadki zarzucenia psychedelików po bad tripie. |  |  |
| | | 8ung frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.11.11 02:39:33 | jeszcze chciałem dodać że jedyne co dało mi szansę na przeżycie to skupienie się na oddychaniu o którym zapomniał bym myśląc o czymkolwiek innym. moment gdy zaczynasz tracić przytomność jest bardziej przerażający niż cokolwiek innego, jestem pewien że to wszystko przez zielsko, ale to nie zmienia faktu że mocna korba w połączeniu z paleniem wyłącza Ci to co włączone być zawsze powinno. mogę chlupnąć piwko-2 na tripie, ale nie ma takiej opcji bym choćby bucha złapał. mam do tego obrzydzenie. |  |  |
| | | | nodrugsnofun prapsylocyb
   
 postów: 319
zarejestrowano: 2008.09.21
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.11.11 18:45:10 | Generalnie metodą na "grubą korbę" jest myślenie. Nie mówię, czasem trip może zajść za daleko, ok... Jednakowoż przy rozsądnym dawkowaniu zawsze człowiek znajdzie się przed, na lub lekko poza granicą, nigdy zaś poza jej zasięgiem. Zjedzenie 7 g łysiczek uważam za marnotrawstwo. Wypalenie do nich mnóstwa trawy za głupotę, wynikającą z braku wiedzy albo wyobraźni. To dowodzi jak cenną zdolnością jest myślenie, którego brak prowadzi do konsekwencji, te zaś do przemyślenia następnego razu  Stawiam więc śmiałą tezę - Myślenie u podstaw egzystencji...;/ Moje kółko szamańskie ma taką zasadę - jemy mniej więcej tyle samo (mamy swoje "przeliczniki..." ciężar ciałą, odporność na psilo, wahania 0,1 - 0,3 g różnicy w gronie 5 osób), by wszyscy mieli podobny stan. Jeśli przesadzimy (sami wiecie czasem łysice są mocne, czasem słabsze) to wszyscy w tym samym stopniu. Nie zapominamy przed tym myśleć, stoując się do metody "lepiej zapobiegać niż zwalczać". Raz pewien kiedy z dziewczyną byliśmy totalnie żółci i zjedliśmy za dużo, złapał nas podświadomy strach - wydawało nam się, że coś się zaraz stanie, ktoś wejdzie do domu. Wymyśliliśmy na to sposób... Oszaleć, nota bene, nie myśleć! Dobra jest do tego afrykańska muzyka, połączona z tańcem, odpowiednim oświetleniem. Dajesz się jej ponieść i przestajesz myśleć. Bad trip po takim przeżyciu może powrócić, ale zawsze będzie to powrót stopniowy lub po prostu nie wróci. | | ť Just fly Ť |  |  |
| | | 8ung frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.11.11 19:25:08 | 1. 7,5g łysiczek zjadłem nieświadomie. 2. co do palenia, trudno było określić ilość którą paliłem ze względu na brak możliwości oceny jakiejkolwiek wielkości. po prostu było więc paliłem.
Zaczęło się dziać niedobrze gdy już stwierdziłem że moje zmysły działają a właściwie nie działają praktycznie w ogóle. wyobraź sobie że rozglądasz się do koła, widzisz wszystko lecz tego nie zauważasz, równowagę również było mi dosyć ciężko utrzymać, więc o tańcu i tych sprawach nie było mowy. straciłem zdolność jakiegokolwiek porozumiewania się z innymi, nie potrafiłem powiedzieć słowa jak również nie rozumiałem co ktoś mówi. jedyne co mogłem zrobić to siedzieć i walczyć z zapętlaniem każdej myśli i mieć nadzieję że nie skończę w psychiatryku. teraz wiem dokładnie ile jeść i w jakim celu, a miksów mam dosyć, ew 1-2 piwka w trakcie. |
| frs frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.11.11 21:32:02 | Ok mozna tez medytowac ;/. Bralem dawki po ktorych mialem obe kilka godzin nigdy nie zbijalem fazy (nie tylko po grzybach) a nigdy nie mialem bad tripa. Ludzie czesto myla ciezka/mocna/gruba faze z bad tripem. Pytanie bylo jak zlagodzic faze. Odpowiedz przy pomocy srodkow uspokajajacych. Ale uwazam ze nie ma potrzeby zbijac nawet mocnej fazy puki nie jest ZLA. Dobra juz nie offtopuje :p. Mocnej fazy zycze frs |  |  |
| | | | | | Citrus nowy użytkownik
 postów: 10
zarejestrowano: 2008.12.07
 |
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.12.08 00:07:13 | Może ja nieśmiało także się dołożę do tematu.W temacie grzybowym jestem od niedawna,natomiast mam za sobą poważne dość doświadczenia z kartonikami.Chyba nie ma w pełni skutecznego sposobu na osłabienie czy przerwanie tripa,który stał się nie do zniesienia w pewnym momencie.Ktoś kiedyś napisał,uważam,że bardzo rozsądnie,iż halucynogeny są dla ludzi o bardzo zdrowej,radosnej,optymistycznej psychice,bez skłonności do zapadania w niemiłe stany emocjonalne.Z przykrością stwierdzam,że sam do nich nie należę i z autopsji gorliwie przychylam się do tej teorii,sądząc,że jest słuszna.
Ale do rzeczy.Jest to sprawdzone przeze mnie osobiście w odniesieniu do kartonika,nie wiem czy zadziała w odniesieniu do grzyba.Mianowicie zeżarcie dużej (naprawdę dużej) ilości witaminy C daje szansę na osłabienie/skrócenie tripa.Nie znam mechanizmów metabolicznych tego zjawiska,jakkolwiek w przypadku kwasa przynosi oczekiwany efekt.
Z innych moich spostrzeżeń...cóż to zależy od konsumenta indywidualnie.Osobniczość nabiera potężnego znaczenia w temacie halucynogenów.Generalnie gdybym mógł cofnąć czas zacząłbym przygody od grzybów,które są znacznie bardziej humanitarne wobec naszych głów i psychiki w porównianiu do brutalnego kartonika.Pozdrawiam wszystkich. | | Paaaciuuunnngaaaaa ! Wiesz li co słowo owo paciunga osacza ? Ni kuta,nie okranżasz.Asz.Masz.Twarz.Grasz ? |  |  |
| | | sorgen starszy psylocyb
  
 postów: 152
zarejestrowano: 2008.04.21
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.12.08 01:31:29 | Witam wszystkich po długiej przerwie! Kiedyś też popełniłem taką głupotę, mianowicie wstałem rano na dość ostrym kacu, wyjąłem flaszkę i popijając zagryzłem texami. Wypiłem trochę ponad 0,5l wódki i 3,5g shroomów. W domu byłem sam a do tego dzień wcześniej wywalili mnie z roboty. Korba dosyć ostra. Nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić, czym się zająć. Chciałem włączyć muzykę na kompie ale monitor wydawał się czymś innym, klawiatura się rozpływała. W radiu to co zwykle - muzyka stwarzająca we mnie uczucie zagubienia i bezradności czyli szara rzeczywistoiść. I tu zgadzam się z opinią peyotl'a. Najlepiej jest się położyć, okryć, i skupić na tripie. Tv raczej nie jest dobrym pomysłem (ja na "trzeźwo" mogę załapać bad tripa oglądając taniec z gwiazdami, na dobre i na złe czy inne przygnębiające i nudne głupoty). Pamiętam, że wtedy właśnie położyłęm się na łóżku (we własnym domu szukałem najbardziej dla mnie odpowiadającego) i wsłuchiwałem się w dźwięk wierconej ściany (akurat robotnicy ocieplali blok). Nie bardzo rozumiem pomysłu na wyjście z domu. Jeśli jesteśmy na wsi, dzień, ładna pogoda to ok wszystko git. Ale jak mamy w ponury dzień powszedni zapuścić się gdzieś w blokowisku no to sory... Z resztą na dobrej korbie to pewnie nikt by nie wyszedł z klatki.
Btw Jakie macie sposoby na dolegliwości brzuszne? Ostatnio kiedy shroomy wchodzą (nawet przy dawce0.8 ) czuję, że coś jest nie tak w brzuchu co powoduje u mnie niepokój i obawę że bada załapię i zamiast się zrelaksować i obserwować tripa muszę na siłę kierować myśli na "dobry tor".
A i jeszcze jedno. Citrus, te witaminy C co łykasz na złagodzenie korby to zwykłe placebo. |  |  |
| | | Xinill psylorodek

 postów: 13
zarejestrowano: 2008.11.15
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.12.08 04:58:30 | sorgen: psychoaktywna herbatka z cytryną - działa mocniej, szybciej, krócej i nie powoduje tego dziwnego, w pewnym sensie nieprzyjemnego uczucia *pustki* w brzuchu, które miałem jedząc całe grzyby. Nie muszę chyba dodawać, że odpowiednio przygotowana jest dużo smaczniejsza.  Xin. | | aua |  |  |
| | | | Xinill psylorodek

 postów: 13
zarejestrowano: 2008.11.15
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2008.12.08 19:08:46 | Właściwości przeciwutleniające Vit. C nie mają nic do działania grzybów, ale dodana do herbatki, jako że jest kwasem, ułatwia rozpuszczanie się psylocybiny, co skutkuje w jej szybszym wchłonięciu do krwioobiegu (=szybsze i mocniejsze wejście) - a więc i szybszym pozbyciu się stamtąd (=krótszy trip).
Xin. | | aua |  |  |
| | | | | | MilkyCow nowy użytkownik
 postów: 3
zarejestrowano: 2011.11.13
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2011.11.13 07:49:25 | Witam na niedyspozycje żołądkowe w moim wypadku pomaga popić shroomy niewielką ilością czerwonego wina (stosuje półwytrawne, ale nie więcej niż 3-4 łyki). Piwo, to jak dla mnie, lekkie nieporozumienie, z uwagi na gaz, który przy późniejszych wzlotach (i upadkach) jest uciążliwy. Jako przygotowanie do wysokich lotów radze odstawić na co najmniej tydzień produkty mleczne. Zalewający cię podczas tripu śluz nie ułatwia sprawy... a mleko zwiększa jego wydzielanie. Poza tym shroomy jemy tylko na pusty żołądek, świry lubią mieć żołądek na wyłączność, a wy lubicie lubić to co one lubią I tak jak zostało napisane, nie walcz bo skupia ci dupsko baletowo. Oglądanie tv nie jest dobrym pomysłem. Chociaż muszę przyznać, że w rankingu najgłupszych rzeczy, które można robić na tripie, oglądanie tv zajmuje miejsce na podium. Ogólnie to włączenie jakiegokolwiek sprzętu elektronicznego, będąc w stanie inpsylocyzacji powyżej 5g jest wyczynem na miarę wynalezienia koła, ale mniejsza z tym. Zgaszenie światła zmienia charakter tripu, u niektórych osób może wywoływać napady lekowe. Chociaż eksploracja tego leku bywa interesująca, to nic na siłę! Ogólnie tripy nocne i tripy dzienne mają inny wzorzec energetyczny, inna jakość. Z kolei wylewający się z twoich ust bełkot, jest po prostu wyrafinowanym sposobem jaki stosuje światły grzyb na powiedzenie ci, żebyś wreszcie zamknął dziób i skupił się na doświadczaniu tej chwili, o wszystkim opowiesz później. pozdrawiam, |  |  |
| | | | nowy frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2013.11.23 11:02:21 | Widzę, że temat stary, lecz odświeże zamiast zakładać nowy. Otóż wczoraj sobie przygrzybiłem, lecz spróbowałem zrobić herbatkę lub jak kto woli wywar z 2,6g. Po 20 minutach niestety zwymiotowałem, lecz po następnych 10 minutach zaczęło wchodzić, rozkręcało się już na dobre, gdy po godzinie od zażycia przeczyściło mnie lecz "drugą stroną:  Myślałem, że psylocybina już się wchłonęła jednak po wyjściu z WC byłem całkowicie trzeźwy  Jak to w końcu jest z wchłanianiem psylocybiny? Czyżby przeczyszczenie było sposobem na przerwanie tripa? |  |  |
| | | siutrab starszy psylocyb
  
 postów: 179
zarejestrowano: 2013.05.18
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2013.11.23 13:04:37 | wow, przeczyszczenie to raczej nie jest najlepszy znak, szczególnie po herbatce. Podejrzewam, że się zatrułeś czym innym po prostu  po godzinie to już chyba cała psylocybina wędruje po naszym krwiobiegu, więc raczej nie ma to wpływu na moc. Pewnie ci schodziło, bo dawka była dość mała, grzybki mogły być słabe i przez 40-50 minut czułeś plateau i potem zeszło. Co do wit C, to ma ona wpływ, ale tylko w wywarze, bo w żyłach już jest inne środowisko reakcji, więc nie będzie się nic defosforylować itp (przynajmniej nie przez wit C) Myślę że to albo placebo, albo jak już to jakiś wpływ na wydzielanie enzymów itp, ale na pewno nie na takiej zasadzie jak przy robieniu herbatki  |  |  |
| | | mushkat psylorodek

 postów: 30
zarejestrowano: 2013.10.27
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2013.11.30 15:12:41 | Witam Polecam do poczytania: Eugeniusz Fajdysz "Karma a urazy psychiczne", Eugeniusz Fajdysz "Kosmos mistyczny- Kartografia światów mistyka, szamana i maga" , Sogial Rinpocze " Tybetańska księga życia i umierania" , Timothy Leary,Ralf Metzner, Richard Alpert : "Doświadczenie psychodeliczne" Jest tam wiele informacji nt: zabezpieczeń podróży. Pozdrawiam |  |  |
| | | jury starszy psylocyb
  
 postów: 171
zarejestrowano: 2013.05.27
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2013.12.03 19:06:27 | >> po godzinie to już chyba cała psylocybina wędruje po naszym krwiobiegu, więc raczej nie ma to wpływu na moc Różnie z tym bywa, choć faktycznie godzina chyba dla większości jest wystarczająca, niestety nie dla mnie :/ U mnie czas 'ładowania' coraz bardziej się wydłuża i ostatnio 2 podróże ( początek jesieni ) jak dobrze pamiętam trwało równiutko 120minut. W zeszły weekend poczułem potrzebę odbycia kolejnej podróży i drańskie ładowanie było jeszcze dłuższe, 150! minut :///// Na początek zważyłem sobie grzybków tak na 3,5 poziom doświadczenia psychodelicznego, ale przez to długie ładowanie po 1,5h zacząłem dojadanie i ze 2 razy dojadałem aby to przyspieszyć. Jak po tych 150 minutach ruszyło, to wszystko było na cacy poziomie, ale po kolejnej godzinie zaczęła 'doładowywać' się reszta i faktycznie zacząłem odczuwać zbyt mocne doświadczenie. Całe szczęście opanowałem to w sposób naturalny, praktycznie nie używając chemii, ale trochę już mnie zaczyna męczyć ten długi czas ładowania. Czy może znacie jakieś metody na przyspieszenie? Niedawno od znajomka słyszałem, żeby wypić ciepłą herbatkę po zjedzeniu grzybków, ale niestety nie spróbowałem tego ( czego nie omieszkam zrobić następnym razem ) Ale może zna kto jeszcze inne sposoby? Bo to już robi się mało fajne, siedzieć i czekać w 'dziwnym' stanie przedpodróżowym 2,5h na moment rozpoczęcia podróży  |  |  |
| | | dzikusek frywolnie

nienotowany
|
góra ost.odpowiedź # link do tego postu dółwysłano: 2013.12.04 07:38:49 | Ja rowniez odczuwam korbe dopiero po 2h. Poprostu jem wczesniej, wlaczam jakas komedie lub meczyk i czekam. Btw probowal ktos stopera do grzybow? Chodzi o zestaw do kupienia w sklepach zajmujacych sie sprzedaza growkitow. Sam kupilem go przed pierwsza podroza, dla wiekszej pewnosci siebie  zestaw sklada sie z dwoch duzych tabletek dextro oraz kilku kapsulem z chyba relanium . |  | |
|  | czy takie wizje są osiągalne ? | Nicos | 25 | 15014 | Kurwik: 2008.10.06 22:38:31 |  | lecznicze działanie łysiczki | nieważny | 17 | 12748 | CHEEROCKE: 2008.09.05 13:05:04 |  | zaplułem się po cambodie | kukumbers | 2 | 7335 | CHEEROCKE: 2008.09.05 13:09:41 |  | bezbarwna głupawka | sajber szaman | 15 | 3490 | Kebab: 2005.02.12 22:33:30 |  | łysiczny trip2004 | nieważny | 0 | 6070 | nieważny: 02.11.2004 08:24:20 |  | polska - meksyk 1:1 | emes | 54 | 6444 | elmo: 2004.10.01 15:11:23 |  | szkodliwość grzybów | wojtas | 1 | 15822 | cjuchu: 2004.01.14 20:25:52 |  | Grzyby wykręciły mi zioma | Marceli | 8 | 3662 | Kebab: 2003.05.27 00:15:53 |
|