Hejka, to mój pierwszy raz z grzybami ale już wiem, ze coś poszło nie tak. Zastanawiam się co to jest i czy da się to odratować. Wydaje mi sie że za często zmieniałam ich miejsce i zmieniałam wodę na ciepła bo byłam niecierpliwa i czekałam na jakiekolwiek piny miesiac. Przez pierwsze 2/3 tygodnie robiłam wszystko z instrukcji ale efektów żadnych. Jak poeksperymentowałam to wyszły dwa skromne ale nie otwierałam worka bo myślałam ze ma być ich trochę więcej. Jakies pomysły co mogę zrobić i czy w ogole jest sens ?
Uduszone. Zacznij im szybko wietrzyć, jak walą zgnilizną albo fermentacją to możliwe że to koniec ich przygody na tym świecie :< Instrukcja jest zrobiona źle, producent popierdolił sobie przyczyny i skutki przy pionowaniu i efektem jest to że grzybnia się dusi. Wietrzyć przed pinami tak 2-3 razy dziennie gdy mamy wodę w bagu, najlepiej wachlując jakimś zeszytem. Teraz wietrz około 5x, módlmy się by przeżyły. Możliwe też że woda była słabej jakości, a eksperymentowanie z nimi na pewno przyczyniło się do ich wolnego startu, jak również to że były podduszane.