Od 12 dni mam growkita full auto (mykozercy) golden teacher i oprócz minimalnie większego białego nalotu nic się nie zmieniło widziałem że większości osób w tym czasie zaczęły już wyrastać piny albo chociaż primordia u mnie chyba dalej nic. temperaturę staram się trzymać wyższa niż mam normalnie w mieszkaniu mimo to dalej nic nawilżone jest chyba odpowiednio bo ścianki są pokryte dużą ilością kropel Wezucilbym zdjęcie ale growkit jest szczelnie zamknięty i nie wiem czy powiniem go otwierać przed zbiorami (o ile takie będą bo narazie się nie zapowiada na to) dajcie znać co może być tego przyczyną i czy tego growkita mogę otworzyć bez obaw Z góry dzięki
Świeże powietrze jest jednym z czynników wyzwalających pinowanie. W instrukcji powinno być coś o wymianie powietrza/wietrzeniu. Faza owocnikowania potrzebuje z reguły temperatury niższej niż faza kolonizowania substratu. Sprawdź gdzieś jaka jest temperatura owocnikowania tej odmiany, bo ta trochę wyższa temperatura jaką masz może po prostu nie sprzyjać owocnikowaniu.
Mam w oknach wywietrzniki które powinny zapewnić wymianę powietrza w pomieszczeniu. Dzisiaj otworzyłem grzybnie bo zaniepokoiłem się żółtą wodą zbierającą się na dnie i lekkim niebieskim osadem w niektórych miejscach (na zdjęciu nie za bardzo widać na stronie było napisane żeby zbadać je patyczkiem higienicznym tak zrobiłem i wyszło że to niby nie pleśń ) grzybni wydziela też lekko kwaśny zapach czy grzybnia jest spisana na straty? Mam ją już 14 dni i nic nie ruszyła z góry dziki
W pojemniku też powinna być wymiana gazowa. Jeśli jest kwaśny zapach to prawie na 95% jakieś zaskarżenie. Temperatura też powinna być w miarę stabilną 21-24 stopnie