Moje pytania:
1. Czy jeśli nie usunąłem wszystkich pinów i zalałem wodą, to przysporzą mi one problemów? Czy po odlaniu wody nadal mogę je usunąć?
2. Czy zbiory były zbyt wcześnie? Widziałem w postach zdjęcia gdzie kapelusze się aż zawijały do góry, ale na instrukcji było napisane, żeby zbierać gdy pierwsze kapelusze zaczną się otwierać a błona pod nimi pękać., Tak też poczyniłem, ale w zasadzie to one jeszcze rosły. Cały proces od otrzymania growboxa do zbiorów trwał dwa tygodnie...
3. Jeśli mi wyjdą printy to wrzucę je do woreczków strunowych. Jak długo mogę je przechowywać i w jakich warunkach? Kapelusze po printach rozumiem ususzyć?
4. Podłoże - Czytałem jakieś posty o mące z brązowego ryżu i wermikulitu. Ok. Jakie proporcje?
Poniżej przebieg obserwacji growkita Golden Teacher 1200ml.
Pudełka nie obklejałem dookoła, bo nie było tego w instrukcji, ale włożyłem całość do kartoniku w którym było to spakowane do wysyłki (wyciąłem tylko wieczko, aby nie przeszkadzało). Kartonik umieściłem w czarnej skrzynce termicznej (15cm wysokości).
Do skrzynki włożyłem matę grzewczą, na niej ustawiłem 2 listewki o grubości 1cm, a na listewkach karton z pudełkiem.
Termometr umiejscowiony na dnie kartonika. Temperatura wahała się między 23-24 stopni bez skoków, chociaż w ciepły dzień mata nie włączała się a temperatura u szczytu osiągała 26 stopni.
Worek przewinąłem 2 razy i zamknąłem spinaczami dołączonymi do zestawu.
Najtrudniejszy okres

Słowem podsumowania pierwszego doświadczenia z GT:
Od pierwszych pinów do zbiorów satysfakcja rośnie razem z grzybkami. Świetnie się je obserwuje.
"Co się mogło wydarzyć od rana do wieczora?" - no powiem tylko, że bardzo dużo

Czy zbiory były zbyt szybko?
Nie wiem do końca jak to działa, ani co z tego będzie, ale chuj wie - przy Tobie nawet ten cały rozpierdol ma sens.